Już w swoim drugim dniu pobytu w Hiszpanii Piast rozegrał swój pierwszy na tym zgrupowaniu sparing. Gliwiczanie zmierzyli się z czwartą drużyną szwajcarskiej ekstraklasy. Spotkanie to zakończyło się bezbramkowym remisem.
Trenerom Piasta pewnie trudno było ocenić co potrafią Szwajcarzy i w jakiej są dyspozycji i dlatego też pewnie Alexandar Vuković na pierwszą część tego meczu do gry posłał głównie doświadczonych zawodników. Z czasem miało się okazać, że nie taki rywal straszny jak wskazywałyby na to nazwiska z kadry Lugano. Na początku jednak gliwiczanie dali się zaskoczyć, gdy piłka po strzale Zana Celar odbiła się od słupka bramki pilnowanej przez Frantiska Placha. Kilka minut później Tomasiewicz oddał strzał z dystansu po którym futbolówka przeszła tuż nad poprzeczką. Potem to drużyna Piasta była strona przeważającą, jednak rywale dobrze się bronili. Szczególnie aktywny był Grzegorz Tomasiewicz, który robił sporo zamieszania w szeregach Szwajcarów. Na koniec pierwszej połwoy jeszcze okazje do wykazania się miał Frantisek Plach broniąc uderzenie z rzutu wolnego Renato Steffena.
W drugiej połowie rolę się odwróciły. To Lugano było zespołem groźniejszym, ale cały czas czujnie w bramce spisywał się Plach. W tym meczu golkiper nr 1 Piasta bronił zresztą do końca. Nie było też całkowitej wymiany zawodników w przerwie spotkania i nie wszyscy też zagrali. W tej odsłonie gliwiczanie nie mieli stuprocentowej sytuacji, ale dzięki dobrej grze w defensywie nie stracili bramki stąd końcowy wynik to 0:0.
Biorąc pod uwagę klasę rywala i że był to pierwszy mecz tuż po zmianie klimatu, wynik i postawę gliwiczan należy ocenić na duży plus. Wiadomo, że sparingi to nie to samo, co mecze o punkty, nie mniej takie wyniki na pewno budują wiarę w swoje umiejętności, a tego jesienią zawodnikom z Okrzei brakowało.
L’Alfàs del Pi (Albir Garden Sports) – 10 stycznia 2023, 15:00
Piast Gliwice – FC Lugano 0:0
Piast Gliwice: 26. František Plach – 77. Arkadiusz Pyrka (46, 22. Tomasz Mokwa), 2. Ariel Mosór (46, 3. Miguel Muñoz), 4. Jakub Czerwiński (71, 2. Ariel Mosór), 98. Aléxandros Katránis (46, 14. Jakub Holúbek) – 92. Damian Kądzior (61, 23. Szczepan Mucha), 6. Michał Chrapek (61, 28. Michał Kaput), 16. Patryk Dziczek (61, 11. Rauno Sappinen), 20. Grzegorz Tomasiewicz (46, 24. Tom Hateley), 7. Jorge Félix (61, 20. Grzegorz Tomasiewicz) – 18. Kamil Wilczek (44, 27. Gabriel Kirejczyk).
FC Lugano: 58. Sebastian Osigwe (61, 13. Serif Berbić) – 34. Allan Arigoni (46, 6. Jhon Espinoza), 15. Lukas Mai (60, 41. Noah De Queiroz), 30. Fabio Daprelà (46, 4. Kreshnik Hajrizi), 5. Albian Hajdari (34, 17. Milton Valenzuela) – 47. Mohamed Amoura (46, 77. Roman Macek), 20. Ousmane Doumbia (71, 50. Johann Angstmann), 14. Jonathan Sabbatini (76, 46. Fabian Stöber), 10. Mattia Bottani (61, 16. Andrea Maccoppi), 22. Renato Steffen (46, 31. Ignacio Aliseda) – 9. Žan Celar (46, 27. Boris Babić).
żółte kartki: Mucha – Mai, Babić.
czerwona kartka: Lukas Mai (59. minuta, Lugano, za drugą żółtą).
Opracowanie: piast.gliwice.pl























Zero zero niepokoi. Wcześniej 1:0, tez nie zachwyca. W sparingach to powinno być ze 3:3 i 4:1. Coś tam z przodu, jak zwykle, nie trybi.
Rzeczywiście! Nazwiska kadry Lugano powalają na kolana;)