Tradycyjnie na dwa dni przed meczem Piast zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową. Nikt z przedstawicieli mediów jednak nie spodziewał się, że zamiast z Waldemarem Fornalikiem spotka się z Aleksandrem Vukoviciem. W czwartek bowiem klub ogłosił, że Fornalik przestał być trenerem drużyny z Okrzei, a pałeczkę po nim przejmie właśnie Serb.
Fakt zwolnienie byłego selekcjonera reprezentacji Polski nie dla wszystkich był niespodzianką. Z klubu od pewnego czasu dochodziły już sygnały, że włodarze Piasta rozglądają się za nowym szkoleniowcem na wypadek, gdyby sytuacja uległa pogorszeniu. Po porażce z Radomiakiem długo jeszcze paliło się światło w gabinecie prezesa Grzegorz Bednarskiego. Pewnie wtedy zapadła decyzja o zmianie szkoleniowca, choć prawdopodobnie tego nigdy się nie dowiemy. Z Fornalikiem rozwiązano kontrakt za porozumieniem stron. Decyzja z pewnością łatwa nie była, ale tak to bywa w tym zawodzie. Mało który szkoleniowiec ma możliwość tak długiej pracy w klubie. To już jest jednak historia. Drużynę przejął Aleksandar Vuković, który kojarzony jest z Legią Warszawa, bo tam grał i zaczynał pracę jako szkoleniowiec. Serb nie był jednak jedynym kandydatem.
– Wybór był szeroki. Przekonała nas jednak koncepcja prowadzenia drużyny, ukierunkowana też biznesowo. Mimo młodego wieku jest to bardzo utytułowany trener i podąża za nim etos pracy. Potrzebowaliśmy też impulsu, który pobudzi drużynę do odpowiedniej reakcji i wygrywania meczów – tak tłumaczył decyzję klubowym władz prezes Piasta – Grzegorz Bednarski.
Czytaj też
Aleksandar Vuković nowym trenerem Piasta Gliwice
Przed Vukoviciem niezwykle trudne zadanie i nie chodzi tu tylko o wynik sportowy. Waldemar Fornalik był w Gliwicach instytucją, szkoleniowcem za kadencji którego klub osiągnął największe sukcesy w historii. Niewątpliwie nie tylko kibice będą jeszcze przez jakiś czas porównywać byłego kapitana Legii do trenera dekady, jak niektórzy mówią o Fornaliku.
– Zawsze to podkreślałem, że uważam trenera Fornalika za bardo dobrego fachowca i człowieka. A dorobek, który zostawia tutaj w klubie mówi sam za siebie. Ponad 200 meczów i mistrzostwo Polski. To wysoko zawiesza poprzeczkę. Zdaję też sobie też sprawę, że każdy kolejny trener nie będzie miał łatwo, aby mu dorównać. Ja jednak lubię wyzwania i też chciałbym osiągnąć z Piastem coś co zostanie przez kibiców na długo zapamiętane – tak odniósł się do tej sytuacji Vuković.
Zdaniem nowego szkoleniowca Piasta klub z Gliwic jest wyjątkowy i m.in. dlatego zdecydował się podjąć rękawice
– Jestem dopiero na początku swojej drogi jako trener i ten Piast jest dla mnie idealny. Takich klubów w Polsce jest tylko kilka. Jak dostałem propozycję pracy tutaj i nie zastanawiałem się długo – zdradza Vuković,
Zdaniem piłkarskich ekspertów Piast ma zdecydowanie większy potencjał niż wskazuje na to miejsce w tabeli. Problem w tym, że w piłce punkty przyznaje się za wygrywanie spotkań, a nie jakość sportową prezentowaną na papierze.
– Znam potencjał wszystkich drużyn grających w Ekstraklasie a Piasta pod tym względem oceniam bardzo wysoko. Jest tu naprawdę dużo jakości – przekonuje „Vuko”.
Tylko jak to zrobić, aby zespół zaczął wygrywać już teraz, a nie za jakiś czas, aby nie było za późno?
– Najpierw trzeba zadać sobie pytanie, co tej drużynie dolega, bo może nie trzeba dużo zmieniać, aby wiele poprawić. Nie jestem zwolennikiem górnolotnych słów, bo takim mówieniem nie będziemy zdobywać punktów. Trzeba mocno pracować, aby jak najszybciej wyjść z tej sytuacji. Trzeba wycisnąć z tej końcówki rundy jak najwięcej się da, a potem przyjdzie czas na głębszą analizę i zrobienie planu na kolejne pół roku – wskazuje cele na najbliższe dni nowy szkoleniowiec.

Zmiana trenera pewnie była też szokiem dla zawodników Piasta, którzy jeszcze w środę trenowali pod okiem Waldemara Fornalika. Oni też będą musieli jak najszybciej przestawić się mentalnie.
– Na pewno jest to wielkie przeżycie dla zawodników, którzy długi czas pracowali z trenerem Fornalikiem. Dla mnie liczy się dobra energia i nastawienie, aby w każdym meczu dawać maksa. Tego oczekuje od siebie oraz od zawodników – stwierdza Vuković.
Legia nie jest klubem, który dobrze kojarzy się kibicom ze Ślaska, choć akurat Piast pod wodzą Fornalika często ogrywał stołeczną drużynę, a właśnie z Legią najczęściej kojarzony jest Vuković.
– To jestem dobry moment na odcięcie pępowiny jeśli chodzi o Legię. Piast jest dla mnie idealny, aby zrobić kolejny krok w tej trenerskiej karierze i mam nadzieję, że za jakiś czas będzie to spojrzenie już inne – mówi Vuković.
Przed Piastem bardzo ważny mecz z Koroną, która ma tyle samo punktów co drużyna z Gliwic. Zespół, który przegra pewnie spędzi zimę na miejscu spadkowym. Czy nowy trener niebiesko-czerwonych dokona radykalnych zmian w składzie na ten mecz?
– Dokonuję świadomych wyborów i nie robię niczego pod presją, choć sytuacja wymaga tego, aby szybko teraz podejmować decyzje – podkreśla Vuković.
Piast dziś jest w podobnej sytuacji jak Legia rok temu, gdy przejmował ją właśnie Aleksandar Vuković. Serbowi udało się wówczas wyprowadzić zespół z kryzysu. Legia zakończyła rozgrywki na 10 lokacie.
– Legie obejmowałem w grudniu, miała 12 punktów po 16 meczach. Nie wyglądało to za dobrze. Każda drużyna jest jednak inna, podobnie zresztą jak każdy sezon. Naszym celem jest jak najszybsze uspokojenie sytuacji – podsumowuje nowy trener drużyny z Okrzei.
Najbliższe spotkanie już pod wodzą Aleksandra Vukovicia Piast rozegra w sobotę 29 października. Gliwiczanie zmierzą się z Korona Kielce. Będzie to spotkanie wyjazdowe. Początek meczu przewidziano na godzinę 15:00.
Opracowanie: piast.glwiice.pl
Foto: piast-gliwice.eu
zobacz też video






















Jak patrzę na tego fjuta po prawej (mojej), to mi się drobne w kieszeni nie zgadzają