Po pucharowych emocjach Piast wraca do gry o punkty. Gliwiczanie w poniedziałek podejmować będą Radomiaka Radom. Obie drużyny spisują się poniżej oczekiwań, ale w nieco lepszej sytuacji są radomianie. Zespół prowadzony przez Mariusza Lewandowskiego z dorobkiem 17 punktów zajmuje 11 miejsce w tabeli i jeśli wywiozą ze Śląska trzy punkty, to przesuną się o trzy oczka w górę tabeli.
Gliwiczanie tych punktów mają 12, co daje im na ten moment 15 lokatę. Przy Okrzei liczą jednak, że po tym meczu poprawi się nie tylko miejsce, ale przede wszystkie nastroje. Piast w Ekstraklasie po raz ostatni wygrał mecz 5 września. Podopieczni Waldemara Fornalika przystąpią do tego pojedynku pokrzepieni pucharowym zwycięstwem nad Stalą Mielec, co powinno przełożyć się na większą pewnie zawodników z Okrzei. .
– Już we wcześniejszych meczach wiedzieliśmy, że stać nas na wygrywanie. Zwycięstwo w pucharze może nas tylko w tym utwierdzić i dodatkowo zmotywować. Chcemy się przełamać i wygrać najbliższe spotkanie w lidze z Radomiakiem – zapowiada Michael Ameyaw.
W Radomiu apetyty na grę o wysokie miejsca były duże, ale często jest tak, że w tym drugim sezonie po awansie drużynie idzie gorzej. Na dodatek zeszłoroczny beniaminek stracił swojego najlepszego strzelca. M.in. dlatego faworytem bukmacherów jest Piast. Wysoko też jest wyceniany remis, ale to oznacza, że taki wynik jest mniej prawdopodobny.
Więcej o szansach obu drużyn przeczytacie na stronie zagranie.com
Piast z Radomiakiem spotykał się głównie na boiskach II ligi (zaplecze ekstraklasy). Pod koniec lat 80-tych XX wieku gliwiczanie trzykrotnie ograli ekipę z Radomia. (1:0, 2:1 i 2:0). W najnowszej historii na sześć spotkań Piast tylko jedno rozstrzygnął na swoją korzyść, a było to jeszcze w roku 2004. Potem dwukrotnie wygrywał Radomiak, a trzy razy był. W Ekstraklasie, co miało miejsce w poprzednim sezonie oba zespoły dwa razy podzieliły się punktami. Poniedziałkowe starcie też zapowiada się, że będzie bardzo zacięte.
– To na pewno będzie trudny mecz. Pamiętam oba spotkania w zeszłym sezonie, które również były ciężkie Radomiakowi, jednak my musimy skoncentrować się na sobie. Przygotujemy się, będziemy mieli analizę i o przeciwniku będziemy wiedzieć wszystko, ale zależy nam na punktach i zrobimy wszystko, że nasza sytuacja uległa poprawie. Chcemy dzięki wygranej w pucharze nabrać rozpędu, bo jeśli nie uda się przełamać w lidze, to pucharowe zwycięstwo nie będzie miało znaczenia. Naszym celem jest zagrać w poniedziałek na sto procent, zebrać punkty i iść w górę tabeli – zaznacza Tom Hateley.
Rozgrywki w rundzie jesiennej PKO BP Ekstraklasy zakończą się w połowie listopada. Do zakończenia pozostały więc 4 mecze. Do zdobycia jest więc 12 punktów. Biorąc pod uwagę sytuacje Piast w tabeli 8 wydaje się być minimum, które w tych pojedynkach powinni wywalczyć gliwiczanie, inaczej czeka ich trudna zima.
Sędziować w tym spotkaniu będą: Jarosław Przybył (Kluczbork) – Marcin Borkowski i Jakub Ślusarski. oraz Piotr Szypuła. VAR: Paweł Malec i Arkadiusz Kamil Wójcik. Początek meczu – godzina 18:00.
Poniedziałkowy mecz w Gliwicach między Piastem i Radomiakiem obejrzycie na antenie CANAL+Sport i CANAL+Sport 3. a także w internetowych serwisach streamingowych: Canal+Online, Player.pl. RELACJA TEKSTOWA – TUTAJ





















