Stal Mielec należy do tych drużyn z którymi Piast lubi grać. Niespełna dwa lata temu gliwiczanie wyeliminowali mielczan z Pucharu Polski i to także na ich stadionie, a na początku tego sezonu w PKO BP Ekstraklasie pokonali zespół Adama Majewskiego 4:0.
Mimo tego gliwiczanie nie byli faworytem wtorkowego spotkania. Losy awansu niebiesko-czerwoni przechylili na swoją korzyść w dogrywce, choć mogło stać się to wcześniej. W tym doliczonym czasie gry Piast dominował już jednak niepodzielnie na murawie. Tym razem więc Waldemar Fornalik miał powody do pełnego zadowolenia.
– Pomimo kilku zmian jakich dokonaliśmy w wyjściowej jedenastce byliśmy dziś drużyną. Mecz długim fragmentami był wyrównany. W końcówce uwidoczniła się nasza lekka przewaga po której mieliśmy groźną sytuację po której był faul na Kirejczyku i czerwona kartka dla zawodnika Stali. Zaraz potem był rzut wolny i mogliśmy to skończyć w normalnym czasie. Tak się nie stało. W tym doliczonym czasie gry wykazaliśmy świetną skuteczność, było też mądre rozegranie i utrzymywanie się przy piłce. Jesteśmy zadowoleni z postawy całego zespołu jak i poszczególnych zawodników i oczywiście z wyniku – tak skomentował postawę swojej drużyny Waldemar Fornalik.






















Idę o zakład iż trener nie wykaże konsekwencji i na Radom wrócimy do żelaznego 1 składu
Ja bym zamienił ten awans na 3 pkt w lidze.PP i tak nie zdobędziemy w tym sezonie.Ciekawy jestem ile czasu zajmie Kirejczykowi wyprzedzenie Torila w hierarchii napastników u Pana Waldemara?Może musi swojaka jebnąć jak Torro z Rakowem? To zostanie doceniony za zaangażowanie w obronie.
Liga już jest przegrana, a w gablocie jest wolne miejsce na Puchar Polski. To jedyna droga do gry w Europie, a tego potrzebujemy, aby znowu zainteresować publikę i przyciągnąć kilka osób więcej na trybuny. Puchar powinien być dla nas priorytetem. No i utrzymanie.
Może i przegrana, ale każde miejsce wyżej to miliony złociszy na koncie. Za PP nie dostaną tyle co za 3 miejsca wyżej w lidze. A tak z innej strony to nie wierzę by zdobyli Puchar, nawet jakby ostro walczyli. Nasza gra jest jedną z najgorszych w lidze i nie mówię tu o samym wyniku, ale stylu i zaangażowaniu.
No tak, pieniądze to niestety w sporcie rzecz ważna. Zapominam o tym. W takim razie walczymy na dwa fronty. Pół sezonu gramy na pół gwizdka, to resztę trzeba zagrać na dwa!
Uuu. Puchar Polski:) Gra na dwa fronty…na razie niech zaczną choć na jednym;)
Na Eleven 2 widzę pełny kibiców stadion Piasta! Czekaj, czekaj.. to Paderborn gra z Bremą 🙁