W meczu 1/16 Pucharu Polski Piast Gliwice pokonał Stal Mielec 3:0 i tym samym awansował do następnej rundy tych rozgrywek. Bohaterem tego spotkania został Gabriel Kirejczyk. To po faulu na nim Maciej Wolski został ukarany czerwoną kartką , a potem już Kirejczyk zdobył gola, który otworzył worek z bramkami.
W ostatnich pięciu latach Piast już dwukrotnie rywalizował ze Stalą Mielec o awans do kolejnej rundy Pucharu Polski i były to udane pojedynki dla gliwiczan, bo zakończone wygranymi. Tym razem poprzeczka jednak powędrowała wyżej, bo mielczanie w przeciwieństwie do drużyny z Okrzei byli w przysłowiowym gazie. W Ekstraklasie zanotowali trzy zwycięstwa z rzędu, co mocno przesunęło ich w górę tabeli. Obaj trenerzy zdecydowali jednak, że w tym dniu poślą do boju nieco inne jedenastki niż te, które walczą o punkty.
Mecz zaczął się od błędu Szymańskiego, który mógł zakończyć się stratą gola. Bramkarz Piasta zagrał piłkę wprost pod nogi Wolskiego, ten na szczęście spudłował. Potem przeważali gospodarze, ale gliwiczanie dobrze się bronili i próbowali wyprowadzać kontrataki. W 18 minucie Hiszpański przymierzył z dystansu, ale piłka przeszła obok słupka. W końcu goście przejęli inicjatywę i w 28 minucie byli blisko objęcia prowadzenia. Holubek oddał „centrostrzał”, a piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Potem już oba zespoły nie stworzyły sobie kolejnych okazji, stąd pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.
Na tym etapie w meczach Pucharu Polski nie ma rewanżu. Po tej pierwszej odsłonie można było więc wysnuć wniosek, że oba zespoły przede wszystkim skupiły się na tym, aby nie stracić bramki, bo ten jeden gol mógł być na wagę awansu. Ta drugą część meczu zaczęła się od ataku Stali i strzału Poręby, ale szybko odpowiedział Piast za sprawą Chrapka. Mimo kolejnych prób w 60 minucie wciąż było 0:0 i wtedy trener gospodarzy zdecydował się posłać do gry swojego najlepszego strzelca – Saida Hamulicicia. To był mocny sygnał, że mielczanie będą chcieli przechylić szalę jeszcze w regulaminowych 90 minutach. Wejście Bośniaka sprawiło, że Stal zaczęła dominować. W 70 minucie Hamulic strzelał głową i nie trafił w bramkę z bliskiej odległości. Zaraz potem Kirejczyk, który zastąpił Torila sam chciał zdobyć gola, ale został w porę zatrzymany. Potem raz jedna raz druga strona próbowała wypracować sobie sytuację bramkową, ale bez powodzenia. Wreszcie w 74 minucie Chrapek obił słupek. W odpowiedzi uderzył Hiszpański, ale dość pewnie piłkę odbił Szymański. Najwięcej emocji było końcowym fragmencie tej drugiej połowy. Gospodarze zaatakowali całym zespołem, chcąc zakończyć golem to spotkanie i nadziali się na kontrę. Wychodzącego na czystą pozycje Kirejczyka sfaulował Wolski. Gracz Stali być może uratował swoją drużynę od straty bramki, ale zobaczył za to czerwoną kartkę. Zaraz potem Kirejczyk w podbramkowym zamieszaniu strzelał z 5 metra, jednak dokładnie w to miejsce, gdzie stał bramkarz Stali i ostatecznie gol nie padł. Cała dogrywkę jednak mielczanie mieli grać w osłabieniu, co mogło na nich wymusić taktykę przetrwania do rzutów karnych.
Ta strategia szybko jednak legła w gruzach. Już na samym początku dogrywki Kirejczyk miał okazję, by strzelić głową, to uderzenie jeszcze obronił Dudek. Przy próbie wybicia piłki bramkarz Stali podał po prostu do Chrapka, ten odegrał futbolówkę do Kirejczyka, który umieścił ją w bramce. Takie sytuacje przez ekspertów są nazywane jako „wielbłądy”. Adam Majewski potem rzucił do boju wszystkich swoich swoich rezerwowych, ale w końcówce pierwszej części dogrywki po dalekim zagraniu Hateleya – Katranis wyszedł sam na sam z Dudkiem i pewnym strzałem podwyższył rezultat na 2:0, co w zasadzie przesądzało o wygranej i awansie Piasta, ale trzeba było jeszcze rozegrać 15 minut. Po wznowieniu gry gospodarze rzucili wszystko na jedną szalę, ale w 112 minucie Hateley wygrał przebitkę w polu karnym i otworzył sobie drogę do bramki, nie marnując tej sytuacji. To była przysłowiowa pieczęć, którą postawili gliwiczanie zapewniając sobie awans do 1/8 finału. Zaraz potem na murawie zameldował się Damian Kądzior. To także byłą dobra infromacja, że piłkarz ten wrócił do gry.
Celem był awans i Piast to zadanie wykonał. Ważne też, że stało się to w przekonywujący sposób. Podopieczni Waldemara Fornalik strzelili w tym spotkaniu więcej bramek niż w ostatnich pięciu meczach i niech to będzie dobry prognostyk przed kolejnymi pojedynkami.
Mielec (stadion MOSiR) – 18.10.2022, g. 17:30
Stal Mielec – Piast Gliwice – 0:3 pd.
Bramki:
0:1 – 99` Gabriel Kirejczyk (asysta Michał Chrapek)
0:2 – 105` Aléxandros Katránis ( asysta Tom Hateley),
0:3 – 112` Tom Hateley
Piast: 33. Karol Szymański – 77. Arkadiusz Pyrka, 3. Miguel Muñoz, 4. Jakub Czerwiński (91, 37. Constantin Reiner), 14. Jakub Holúbek – 20. Grzegorz Tomasiewicz (114, 92. Damian Kądzior), 16. Patryk Dziczek, 28. Michał Kaput (82, 24. Tom Hateley), 6. Michał Chrapek, 19. Michael Ameyaw (81, 98. Aléxandros Katránis) – 9. Alberto Toril (63, 27. Gabriel Kirejczyk).
W rezerwie: Frantisek Plach. Rauno Sappinen, Tomasz Mokwa, Bartosz Łuczak
Trener: Waldemar Fornalik
Stal: 12. Mateusz Dudek – 24. Maciej Wolski, 26. Arkadiusz Kasperkiewicz, 21. Mateusz Matras, 4. Marcin Flis, 6. Leândro – 7. Maciej Domański (101, 74. Kamil Kruk), 16. Paweł Żyra (58, 99. Saïd Hamulic), 18. Piotr Wlazło (101, 39. Michael Wyparło), 32. Fryderyk Gerbowski (29, 15. David Poreba) – 17. Fabian Hiszpański (101, 88. Adrian Soboń).
W rezerwie: Mateusz Kochalski, Krystian Kardyś, Mikołaj Lebedyński,
Trener Adam Majewski
żółte kartki: Wolski – Dziczek, Muñoz, Pyrka, Holúbek.
czerwona kartka: Maciej Wolski (90. minuta, Stal, za faul taktyczny).
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz) – Dawid Golis i Michał Obukowicz – Jacek Małyszek. VAR: Łukasz Szczech i Arkadiusz Kamil Wójcik. .
widzów: 5780.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Jest wygrana,jest awans,gra oczywiście fatalna,ale czego się spodziewać z takimi kółkami jak Pyrka,Kaput czy Toril,ta trójka to jest nieporozumienie,że ktoś w ogóle dał im szansę na tym poziomie, a Pyrka,to już w ogóle musi mieć jakieś kwity na kogoś,skoro jest powoływany do młodzieżowej kadry Polski.
Szymański,może i sympatyczny człowiek,ale wieczny rezerwowy,który tylko się na ławkę nadaje.
Munoz elektryczny jak zawsze,ale i tak dziś w miarę solidny.
Dziczek dziś słabiej ale i tak na swoim niezłym poziomie.
Ameyaw – słabiutki, złe decyzje,ale wystawiony na lewej stronie stąd też nie wymagajmy cudów,wymagajmy by nie łapały go skurcze po 80min gry,to jest jakiś żart.
Kaput to drewno kominkowe i nic więcej.
Toril ? Tego,to wypadałoby wyrzucić dyscyplinarnie,za pozorowanie gry w piłkę,chłop nie potrafi nic,a Kirejczyk pokazał,że Toril nie jest nawet trzeci w hierarchii napastników (tfu,nie powinien być).
Generalnie,kto miał zagrać słabo to zagrał,kto trzyma poziom sportowy,to widać gołym okiem,jak też to,że zespół jest fatalnie przygotowany,źle ustawiony i decyzję personalne w kilku przypadkach nie bronią się ani troche.
Koniec końców,awans jest i za to gratulacje.
Rozumiem że piłkarze z klubu którzy mają 22 punkty i zajmują 6 miejsce zagrali też fatalnie, kilku zawodników to nieporozumienie ze są w kadrze Stali…. a co powiedzieć o ich bramkarzu???!!! Generalnie są dobrze przygotowani dobrze ustawieni tylko przez przypadek przegrali bo Kirejczyk przez przypadek wychodził sam na sam… I koniec końców wygraliśmy.
Zacznijmy od tego,że nic nie obchodzi mnie jak zagrała Stal i jakich ma piłkarzy,interesuje mnie tylko Piast. Jeśli wg Ciebie gracz kadry młodzieżowej Polski, nie potrafi zagrać dwóch trzech dobrych piłek,większość decyzji które podejmuje są błędne,to należy go chwalić,bo dzięki innym,lepszym zawodnikom wygraliśmy,tak to ma wyglądać ? Szymański który wykopuje piłki Bóg wie gdzie,wypluwa przed siebie słaby strzał po ziemi,no ok,widzę,że dalej chcesz okupować miejsca tuż nad kreską,skoro widziałeś tu kawał dobrej piłki. Tak tylko dla przypomnienia,to Stal również,nie grała w zestawieniu optymalnym. Napisałem,że gratulacje za awans,ale sam obraz meczu już tak optymistycznym nie był.
Piszesz o sytuacji,gdzie Gabriel wyszedł sam na sam,nie bacząc na to,że chwilę wcześniej mogliśmy stracić bramkę,a jakże,w ostatniej minucie spotkania,po czym poszła kontra.
Chwała za awans i tyle.
Powinieneś zastąpić trenera Waldemara(choć pamietam iż kilka kolejek wstecz broniłeś jak lew myśl trenerska Fornalika)
Wskaż mi proszę niekumaty gościu,gdzie broniłem trenera jak lew to po pierwsze.
Po drugie,to co mi proponujesz,czyli zastąpienie trenera,miałeś proponowane przez innego użytkownika,bardzo niedawno i stwierdziłeś,że po to jest forum (chociaż to nie jest forum,ale jak taki baran to może rozumieć),by wyrażać opinie, więc zastępować trenera nie musisz. Także hipokryto i niewiele rozumiejący z tego co sam piszesz, zamknij się już,jak nie masz nic mądrego do napisania. Wiem,że dla Ciebie wygrana,to zły moment,ale to już Twój problem,czytać ze zrozumieniem nie potrafisz,napisać nic mądrego tym bardziej,poskładać więcej niż dwóch zdań również. Czekam,aż mi pokażesz gdzie broniłem jak lew trenera.
Wygrana cieszy przystapimy do meczu z Radomiakiem w lepszych humorach. Tak poza tym kilka plusów Szymański nie wpuścił gola i nadaje się u nas na ławe. No i wiemy że Kirejczyk potrafi celnie trafić na pusta bramke z 5 metrów. A zawodnikiem meczu wybrałbym bramkarza Stali:)
Ja bym docenił myśl trenerska Waldemara-drużyna na tym
Etapie jest w ewidentnym ?gazie?
Seal to w której kolejce przeskoczymy Widzew?
Zakładu dalej nie chcesz przyjąć?