Piast chce zdobyć Szczecin

Sobotnie starcie między Piasta a Pogonią zapowiada się bardzo ciekawie. Gliwiczanie chcą przerwać serię trzech porażek z rzędu i opuścić strefę spadkową. Portowcy też jednak w planach mają zdobycie trzech punktów.  Każdy inny wynik niż zwycięstwo bowiem oddali ich od miejsca na podium.

Drużyna Piasta ostatni raz wygrała mecz 5 września, kiedy to gliwiczanie pokonali Miedź Legnicę 2:1. W kolejnych pięciu spotkaniach udało się zdobyć tylko dwa punkty, co zepchnęło niebiesko-czerwonych na 16, spadkowe miejsce w tabeli. Można powiedzieć, ze to już norma, bo w poprzednich dwóch sezonach na tym etapie również  gliwiczanom szło podobnie. Różne  tego było powody. Aktualnie Waldemar Fornalika jako  przyczynę takiego stanu rzeczy wskazuje absencję kilku czołowych graczy, ale nie tylko.

– Składa się na to wiele czynników. Na pewno wpływ na to mają absencje naszych zawodników. Kilku kluczowych piłkarzy nie może grać już  od pewnego czasu. Na dodatek przed ostatnim meczem kontuzji nabawił się Ariel Mosór, a na rozgrzewce wypadł Michał Chrapek. Powiem jednak przekornie, że akurat w tych ostatnich dwóch spotkaniach pojawiła się z naszej strony niezła gra i były już sytuacje, a wcześniej różnie z tym bywało – analizuje trener Piasta.

Szczecinianie w tym sezonie grają o najwyższe cele. Po 12 seriach spotkań zajmują maja na koncie 21 punktów, co daje im 4 miejsce w tabeli. Każda strata punktów będzie jednak oddalać szczecinian od czołówki tabeli, dlatego gospodarze za cel stawiają sobie zwycięstwo.

– Musimy już tylko i wyłącznie punktować za trzy, żeby nie rosła przewaga drużyn, które są w tabeli przed nami. Liczę, że dzięki zwycięstwom w kolejnych meczach zaczniemy skracać dystans do rywali. Nasze cele pozostają niezmienne i aby je osiągnąć, nie możemy pozwalać sobie na kolejne wpadki – mówi Mateusz Łęgowski w rozmowie z oficjalną stroną Pogoni Szczecin.

Portowcy już od kilku sezonów należą do ścisłej czołówki polskiej Ekstraklasy i patrząc na miejsce w tabeli to oni będą faworytem sobotniego starcia.  W Gliwicach jednak wierzą, że uda się ze Szczecina wrócić z kompletem punktów.

– Zdajemy sobie sprawę z wartości sportowej i siły Pogoni, ale my też potrafimy grać w piłkę, stwarzać sytuacje i strzelać bramki. Jedziemy tam walczyć o zwycięstwo. Innego rozwiązania sobie nie wyobrażam – przekonuje Fornalik.

W poprzedniej kolejce Piast uległ Widzewowi 1:2. Pogoń natomiast przegrała na wyjeździe 2:4 ze Stalą Mielec. To była jedna z większych niespodzianek poprzedniej serii spotkań, choćby z tego względu, że szczecinianie już dawno nie stracili aż tylu goli w jednym meczu.

– W meczu ze Stalą to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy też mnóstwo sytuacji do zdobycia gola. Niestety swoich szans nie wykorzystaliśmy. Pozwoliliśmy za to rywalom kilka razy nas skontrować. – Niepotrzebnie stworzyliśmy im szanse ze stałych fragmentów, które oni zamienili na gole. Dwie bramki, które nam strzelili były naprawdę piękne. To też trzeba im oddać – przypomina Mateusz Łęgowski.

To jednak jest informacja dla trenera i zawodników Piasta, że jednak może ograć Pogoń i strzelić tej drużynie nawet kilka bramek.

– Każdy mecz jest jakąś informacją. Te przegrane spotkanie ze Stalą jest jednak tylko kolejnym dodatkiem do naszego zbioru danych o rywalu. Pogoń u siebie jednak  jest zespołem o wiele groźniejszym – zauważa szkoleniowiec Piasta.

W tym sezonie Portowcy u siebie jeszcze nie przegrali. Na własnym stadionie ich bilans wynosi 3 wygrane i 2 remisy. Bilans bramkowy to 12 strzelonych i 6 straconych goli. Piast przeciwnie – na wyjazdach do tej pory wygrał tylko 1 mecz i 1 zremisował. Liczby te wskazują, ze faworytem będzie Pogoń. W Gliwicach  jednak wierzą w przełamanie.

– Zwracamy uwagę na wszystkie rzeczy, nie tylko na przygotowanie fizyczne czy taktyczne i mentalne również. Chłopcy na pewno mają w głowach, że przegraliśmy trzy mecze z rzędu. Nie może jednak być innego myślenia jak tylko pozytywne. Każdy kolejny mecz to szansa na zdobycie punktów i poprawę nastrojów – przekonuje Fornalik.

Poprzednie mecze Piasta z Pogonią nie były udane dla drużyny z Okrzei. W minionym sezonie gliwiczanie dwukrotnie przegrali z Portowcami 0:1 i 0:2.

O tym, że drużyna Piasta będzie wracać ze Szczecina w dobrych nastrojach przekonany jest bohater meczu z Widzewem – Łukasz Kirejczyk. Młody napastnik debiutował w tym spotkaniu w Ekstraklasie,  zaliczając swoja pierwszą asystę.

– Nasze nastawienie cały czas jest dobre i wierzę, że już w meczu z Pogonią to „zaskoczy” i zdobędziemy punkty. Później będzie już tylko łatwiej. Potrzebujemy takiego przełamania, wówczas kolejne mecze w lidze czy w pucharze będą już na naszą korzyść. Potrzebujemy punktów, dobrze o tym wiemy i mam nadzieję, że kiedy się przełamiemy, wtedy maszyna ruszy – ocenia Kirejczyk.

Waldemar Fornalik nie będzie jednak miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Kontuzjowany jest Ariel Mosór. Pod znakiem zapytania także jest występ Damian Kądziora i Michała Chrapka.  Cała ta trójka to podstawowi zawodnicy.

Mecz Pogoń – Piast zostanie rozegrany w sobotę 15 października o godzinie 20:00. Sędziować w tym spotkaniu będą Damian Sylwestrzak  oraz  Bartosz Heinig i Adam Karasewicz –  Kornel Paszkiewicz. VAR: Daniel Stefański i Dawid Golis.

16 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Odważny ten nasz trener!!
Jak wygramy w Szczecinie powinnismy od razu 6 punktów dostać!!

Piast1945

A jest to sens tam jechać…koszty, zmęczenie podróżą, ryzyko kontuzji itd. a wynik wiadomy. Nie lepiej potrenować w Gliwicach. Oczywiście sarkazm, ale na nic w Szczecinie nie liczę.

AD75

2:1 dla Piasta…

Piast1945

A jest to sens tam jechać…koszty, zmęczenie podróżą, ryzyko kontuzji itd. Nie lepiej potrenować w Gliwicach. Oczywiście sarkazm, ale na nic nie liczę w Szczecinie.

Dzianluidzi

Prawi obrońcy z karta w ręku:
Santiago Arias Marzenie reprezentant Kolumbii 30 lat ostatni grał mni w PSV i Atletico
Enock Kwateng Jak najbardziej w zasięgu 25 lat spadkowicz z Bordeaux
Omar Elabdellaoui Reprezentant Norwegi 30 lat ostatni klub Galatasaray

orion

A ty myślisz że Wilk to ma czas na takie pierdoły? Od wiosny wiedzieli ze Konczkowskiego nie będzie.I co?

KrissKopernik

Ale my nie przegrywamy z powodu tego iż Mokwa gra w 1 składzie (tak apropo to Tomek zawalił z Mosorem najmniej bramek)
Problemem jest Reiner oraz kompletny brak formy Czerwa
Środek pola czyli brak rozgrywajacego -to kolejny problem(choć wyglada na to iż Dziku będzie musiał ten obowiązek przejąć)
No i atak-kompletna klap(Wilczek,Torro,Rauno)

Max.

Nasza prawa obrona nie jest taka zła. Każdy wiesza psy na Tomku, ale on daje więcej niż środek obrony, czy linia środkowa. Nie mówiąc o ataku. Tu trzeba szukać kogoś, a nie na prawej obronie. No i co z bramka? Zaraz Placu pójdzie i z kim zostaniemy?

Ostatnio edytowano 4 lata temu przez Max.
PiastKopernik

Trochę szacunku i obiektywizmu! My tez od kilku lat jesteśmy w czołówce, a nie tak dawno byliśmy mistrzem Polski. Ostatnio jest słabiej, ale nie da sie być zawsze na topie. Jazda tam z ta Pogonią! A jak sie nie uda, to jazda z następnymi? Piascie my wierzymy!

KrissKopernik

Wiara fajna sprawa tylko na wierze się nie utrzymamy
I zauważ iż ostatnio z nikim się nie udaje
Bez radykalnych zmian będzie tragedia

seal

Chciałbym jeszcze tylko zauważyć że po donosie z poczatku tego roku o niegospodarności związanej z wydawaniem kasy na nowych zawodników w większości nietrafionych transferach Piast nigdy dotąd nie był tak bierny w letnim okienku transferowym. Poza tym że przyszedł do nas Tomasiewicz z kartą w ręku to nikt do nas nie trafił za gotówke. Stąd pewnie nie trafił do na nikt za Konczkowskiego. Podejrzewam że to było odgórnie narzucone zero transferów za gotówke i granie tymi zawodnikami których mamy w kadrze. Kasa jest pusta… Wchodzą w grętylko transfery bezgotówkowe a hieny menadzerowie wiedząc o tym nie wciskają nam szrotu.

Ostatnio edytowano 4 lata temu przez seal
KrissKopernik

A przedłużenie kontraktu z DK na pusta kasę nie wskazuje
Nikt z nas kibiców nie wie jak wyglądają finanse Piast

seal

Nie pamiętam okresu letniego gdzie by do nas nie przyszedł nikt za gotówke. A to juz daje do myślenia. Przedłuzenie kontraktu z Kądziorem to była polisa na przyszłośc tylko jak się okazuje tacy filigranowi zawodnicy mają jedną wadę są kontuzjogenni. Poza tym inni juz nas rozpracowali wystarczy kilka ostrych wejść na początku meczu w Kądziora i już spada nasza siła ognia w ataku o połowę. Za takie zagrania jak walą z całej siły w plecy Kądziora takie subtelne ale odczuwalne powinny być żółte kartki.

Ostatnio edytowano 4 lata temu przez seal
KrissKopernik

A może nasz wybitny trener stulecia naopowiadał w klubie jaki to mamy mocny skład,jakich to fachowców mamy na każda pozycje(wkoncu kazdy transfer opiniował a później w wywiadach opowiadał o zaletach danego piłkarza) i stad brak transferów?
Twoj wywód tak samo prawdopodobny jak mój!

orion

19:30 Wita państwa Danuta Hołecka rozpoczynamy główne wydanie Wiadomości. Na początek skandal w rządzonych przez niemiecką opozycję Gliwicach. Czy Mateusz Morawiecki powinien wprowadzić do miasta komisarza? Czy Hala powinna zostać zburzona a pieniądze przeznaczone najbardziej potrzebującym Polakom!? Kiedy wreszcie Pan Kajetan Gornig dostanie darmowe,vipowskie bilety? W Gliwicach jest Miłosz Kłeczek.Halo Miłosz…Szczęsć Boże Danuta! Do tych niebywałych skandali dochodzi kolejny..czy wrócą tramwaje?

PiastKopernik

Naprawdę? Nie widziałem. Przyjdzie czas, ze ci zdrajcy i rosyjscy agenci z z PiSu staną przed polskim sądem. Szubienica dla Kowalskiego, Kaczyńskiego o kołku innych za działalność ma szkodę kraju to za mało!