Widzew kibicowską potęgą

W poniedziałek do Gliwic zawita drużyna Widzewa Łódź. Razem z piłkarzami na Śląsk przyjedzie 1000 fanów tej drużyny. Byłoby ich znacznie więcej, gdyby sektor dla gości mógł ich pomieścić. Łodzianie to aktualnie bezapelacyjny lider w kibicowaniu.

Nie chodzi tu o jakość śpiewu, dopingu czy samą liczbę fanów, ale przede wszystkim liczbę tych najwierniejszych, których liczy się poprzez sprzedaż karnetów. Od kilku już sezonów klub, który ma swoją siedzibę przy Alei Marszałka Piłsudskiego sprzedaje wszystkie dostępne stałe wejściówki. W tym sezonie Widzew pochwalił się rozprowadzenie 15 906 karnetów. Podobną liczbę łodzianie sprzedawali nawet, gdy drużyna grała w III lidze. Sam stadion ma natomiast pojemność 18 000, ale trzeba zarezerwować miejsca dla gości i też klub celowo zostawił trochę miejsc dla tych, którzy bedą chcieli kupić bilet.

Drugi pod tym względem Lech sprzedał na sezon 2022/23 około 9000 karnetów, a trzecia Legia 7800. W Gliwicach nie podali ile rozeszło się stałych wejściówek, ale biorąc pod uwagę frekwencję na meczach można przypuszczać, ze około 2000. Co ciekawe mający sporą frekwencję Górnika także nie sprzedaje zbyt dużo karnetów. W obecnej kampanii było to niespełna 3000.

Skąd się bierze fenomen Widzewa? Odpowiedź nasuwa się po analizie, kto chodzi, albo ściśle mówiąc jeździ na mecze tej drużyny. 45% karnetowiczów to ludzie spoza Łodzi.

– To jest coś, co zostało zbudowane. Mam na myśli chodzenie na swój klub, chodzenie na Widzew. Tam się nie przychodzi na mecz, bo przyjedzie Legia Warszawa czy Miedź Legnica – dla kibica Widzewa to nie ma znaczenia – mówi w materiale Canal+ Sport Rafał Szyszka ze SportMarketing.pl.

Widzew to klub z tradycjami i sukcesami, ale te największe miały miejsce dekadę temu. Ostatni raz łodzianie sięgnęli po mistrzostwo Polski w 1997 roku. W latach 80. i 90-tych XX wieku klub ten był polską wizytówką w Europie. Widzewiacy grali we wszystkich rozgrywkach europejskich, a ich największy sukces to półfinał dzisiejszej Ligi Mistrzów.

W poniedziałek raczej na stadionie przy ul Okrzei nie przyjdzie komplet widzów. Słabą grę Piasta chce oglądać na żywo w tym sezonie około 3000 kibiców. Pewnie ultrasi sprężą się i więcej ich zasiądzie na trybunach, ale to tylko namiastka tego, co można zobaczyć na stadionie Widzewa Łódź.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
seal

Całą trybunę im udostepnić przynajmniej wpadnie dodatkowa kasa dla klubu. No i podskoczy nam srednia frekwencji na mecz.

smok

Hej, może jednak warto podpisać skąd pochodzi tytułowy obraz (i filmik)? To kanał YouTube.com/PanJakub, prawda? Jest tam masa świetnego kontentu dla kibiców, ale trzeba doceniać pracę twórcy. Jak dodacie źródło, to możecie usunąć mój komentarz. Pozdrawiam.