Drużyna Piasta przegrała już piąty mecz w tym sezonie z dziesięciu do tej pory rozegranych. Tym razem gliwiczanie musieli uznać wyższość Wisły Płock, ulegając 0:1. Taki wynik spycha podopiecznych Waldemara Fornalika blisko strefy spadkowej.
Piast nie jest jedynym zespołem, któremu nie idzie tak jako sobie zaplanowali trenerzy i zawodnicy. Niepokojące jednak jest to, że forma zamiast rosnąć, to spada. W starciu z Wisłą Płock gliwiczanie niewiele mieli do powiedzenia.
– Nie mieliśmy kontroli nad tym meczem. Jesteśmy źli na siebie, wręcz sfrustrowani, bo dużo rzeczy nam nie wychodziło. Trzeba głęboko się zastanowić dlaczego tak się dzieje, że gramy w piłkę tylko momentami, a w pozostałych fragmentach ograniczamy się do defensywy i przeszkadzania – przyznał po końcowym gwizdku sędziego Jakub Czerwiński.
Płocczanie przed meczem z Piastem mieli na koncie 17 punktów i zajmowali czwartą lokatę w tabeli. Gliwiczanie z dorobkiem 11 oczek plasowali się na 14 pozycji i tą różnicę było widać również w jakości gry. Gospodarze prostymi środkami potrafili sobie wypracowywać stuprocentowe sytuacje i tylko świetnej postawie Frantiska Placha, Piast zawdzięcza to, że nie przegrał wyżej.
– Wisła dobrze operował piłką, dobrze wychodziła spod pressingu. W pierwszej połowie radziliśmy sobie z tymi prostopadłymi podaniami, ale w końcówce to jedno wyjście udało im się zakończyć golem i wygrali mecz – analizuje Czerwiński.
Postawą drużyny z Okrzei są zawiedzeni nie tylko kibice czy eksperci. Jeszcze kilka miesięcy temu gliwiczanie grając praktycznie w tym samym składzie wygrywali kolejne mecze. W tym sezonie nie ma zarówno wyników jak i dobrej gry, choć potencjał w zespole na pewno jest duży.
– Mamy z tym problem od początku tego sezonu. Wszyscy to podkreślają, że w drużynie Piasta jest bardzo dużo jakości. Na treningach widać ten potencjał, ogromną jakość i duże doświadczenie, ale też taką młodzieńczą fantazję. Póki co nie potrafimy tego pokazać na boisku. Na treningach to zupełnie inaczej wygląda. Gramy w piłkę, sprawia nam to radość, a niestety w meczach już nie… Nie wiem co nas przytłacza – ocenia kapitan Piasta.
Sytuacja gliwiczan może być jeszcze gorsza. W tym meczu kontuzji nabawił się Damian Kądzior. Czwartą żółtą kartkę w tym sezonie zobaczył Rainer, a to oznacza pauzę. Nie wiadomo też czy szybko do gry wróci Kamil Wilczek, a już w czwartek podopieczni Waldemara Fornalika zmierzą się z Rakowem Częstochowa, zespołem ze ścisłej czołówki tabeli i łatwo o punkty nie będzie.






















Widocznie treningi są do d..y
Nie będzie zmiany trenera. Nikt nie zapłaci za kontrakt 2 lata do przodu albo równolegle nie będzie płacił 2 trenerom. Przyjmijcie koledzy to do wiadomości. Tyle co możecie to tutaj narzekać. Ciekawe ilu z Was ogląda mecze przed TV bo deszcz bo zimno bo za daleko na stadion.
Owszem możemy tylko narzekać albo chwalić gdy jest za co. Tymczasem ty przyjmij do wiadomości ze jak widmo spadku zajrzy w oczy to Kałuza na bank sie nie zawaha.Zadziała wtedy zwykły rachunek ekonomiczny.Lepiej płacić odprawę niż stracić miliony z tytułu gry w Ex.I nie pozostanie Ci nic tylko z tym żyć.Do tego dodam że ty chyba jesteś slepy.
Trudno zrozumieć sposób myślenia niektórych mieniących się kibicami Piasta takich jak choćby niejaki „Seal”. Dlaczego dla nich nic nie trzeba zmieniać jak jest źle. A może to są właśnie nie kibice naszej drużyny a żabole zza miedzy i życzą Piastowi jak najgorzej.
Bo Seal zna się na piłce i ocenia trenera i zespół po całym sezonie bierze czynniki takie jak kontuzje słabsza forma poszczególnych zawodników, nie przepracowanego okresu przygotowań kilku zawodników nie nadających sie do ekstraklasy a mimo to muszą grać bo nie mamy wartościowych zmienników na ławce. Przykład Tomka Mokwy który ma pewne ograniczenia które nie jest juz w stanie ich zniwelować a mimo to gra w pierwszym składzie bo nie ma nikogo lepszego na tą pozycję.
Uuuuuu. Nigdy z sobą się nie kłucę ,nigdy siebie nie porzucę… Stoisz teraz pewnie przed lustrem i puszczasz do siebie oko…;)
…kłócę:)
Tak więc wszystko jasne.Jak spadniemy to przez Urząd Miejski i tych wszystkich złodzieii (w tvpis podawali;)Takie tam drobiazgi że drużyna jest bez kondycji( przebiegła 111 km Wisła 123 ! ) że na prawej obronie wystawiano 2 metrowego stopera ,że atak od miesięcy nie istnieje,że umiemy się tylko bronić a żadnej innej taktyki nie widać nie mogą mieć przecież żadnego znaczenia. I co amatorze? Głupio ci teraz?
Amatorzy lepiej grają bo chce grać. Biegają, walczą. My tylko w bok i do tyłu. Napastnik musi przyjąć piłka, utrzymać się z nią, a dopiero wtedy ktoś dobiegnie do ataku. Więc jak taki napastnik, który de facto przejmuje rolę pomocnika, ma odbywać bramki.
Kądzior nie przepracował, a gra najlepiej. Może lepiej byłoby dać grajkom 3 tyg więcej wolnego, niż wydawać kasę na wyjazdy.
Kądzior gra najlepiej czyli na 50% swoich mozliwości tak jak i cały zespół.
I znowu przez Urząd Miejski. W żadnym razie nie przez sztab szkoleniowy.Nigdy w życiu..
Przez sztab Fornalika Kaczyńskiego Kurskuego Suskiego Morawieckiego Glapinskiego i Ziobre. Acha i Rydzyka. Jak kogoś pominąłem to przepraszam.
Tak przyjacielu..ja wiem że ty byś ten wstydliwy epizod z życia chciał teraz wymazać.. nie da się niestety.Już zawsze będziesz to miał wypalone na czole.
zawsze to lepiej niz mieć wypalony mózg
Skoro znasz się na piłce to jest was już 2!
Ty i Waldus
Mamy 2 beznadziejnych napastników-ale trener tego nie widzi i nawet nie próbuje czegoś zmienic
Kriss ja się z tobą nie mogę teraz zgodzić. Mamy 2 beznadziejnych napastników?Przypomnij sobie bramkę Wilczka głową w Zabrzu.Stadiony świata.To jest ciągle zajebisty kawał napadziora.Toril to już sam nie wiem.Dużo walczy i często nic więcej. Sappinen strzela wszędzie tylko nie w Piaście. I niech mnie szlag ale to jest temat dla trenera dlaczego facet kupiony za 400 tys euro nie pasuje mu do koncepcji. A kto mu wogóle pasuje w ataku? Znasz kogoś?
Mnie Wilczek nie przekonuje -bramka raz na jakiś czas nic nie zmienia
Jak by nie wyskok z Mielcem tych bramek miałby wielkie nic
Skoro nie mógł zagrać Wilczek to dostali obaj szanse i po raz kolejny nie wykorzystali. Swego czasu jak Barisic wchodził za Nespora mimo że grał dużo mniej od Nespra to mieli podobna ilość goli. Toril z Sapinenem mają zero albo w okolicach zera czy to jest wina trenera. No tak zabronił im strzelać do bramki.
Nie zabronił, oduczył.
a bedzie taki mecz w ktorym zagramy pilke na dobieg wiecej niz 2 razy z przypadku ? czy bedziemy juz zawsze grali w chodzonego pilke do nogi do tylu i probowali niewiadomo co zrobic w ataku bez jakiegokolwiek wykozystania przestrzeni ?
odpowiem sam na swoje. ile razy byla taka sytuacja ze ktos e skrzydla podlaca sie do akcji i zamiast wbiegac na wolne pole oczekujac pilki atrzymuje sie na linii pilki dostaje podanie do nogi i kombinuje co dalej i odgrywac do tylu ?
Ja pamiętam jak Tiho próbował grać ofensywnie. Wybiegał, podawał. Tylko nikt go nie czuł, nikt go nie rozumiał. To wyglądał tak jak rozmowa 2 ludzi w obcych językach. Niby coś mówią, ale nikt nie wie co.
Co jeszcze pamiętasz, przypomnij sobie Maksiu…
Np jak walczyli do końca. Za wszelką cenę starali się strzelić bramkę. Nawet jak przegrywało patrona bramkami dalej starali się. Nie było 15 podań w tył, na 11 w bok i 1 w przód. Proporcje były zupełnie inne.
100% racji.Dlatego nasz atak nie istnieje.Wilczek i tak kilka bramek strzelił.Jak ma w meczu 1 sytuację albo nawet nie to niby co ma zrobić.Jak my wogóle mamy wygrać mecz jak oni już zapomnieli jak sie atakuje?Laga na aferę i stały fragment gry.Nic więcej.
Proponuję żeby Seal nam wytłumaczył”Zna się na piłce” 🙂 A tak z innej beczki.Dlaczego Sapinnen u nas nie strzela bramek? Hmmm???
Bo trener skutecznie go tego oducza. Najważniejsze to przyjąć
tyłem do bramki lagę do przodu i odegrać do tyłu do podającego. Był w Piaście niejaki Tiago Alves, który chciał grać inaczej to go już nie ma.
Gdzieś pisałem wcześniej, że trener to hamulcowy;) A Sapinnen,szuka wolnych przestrzeni, taki typ napastnika. Tylko jest kłopot, bo non stop gramy po obwodzie i do tyłu. Więc chłop po śmiga bez piłki i ma dość::))
Wilczek dostaje piłkę na 20 metrze i się nie pierdoli w tańcu tylko strzela. A Sapinen szuka przestrzeni i nie zdobył gola przez 300 minut. Po prostu się nie sprawdził w naszej lidze I się już nie sprawdzi. Chyba że w drugiej lidze.
A ile to tych bramek ten mega napastnik strzelił?
Przynajmniej dochodzi do pozycji strzeleckich. Dla mnie Wilczek to też ograna karta ale póki co nie mamy lepszego i mieć w tym sezonie juz nie bedziemy.
U nas też nie sprawdził sie Angielski. A co zrobił w ubiegłym sezonie? Wielu się nie sprawdziło.
Wchodził jako joker w Radomiaku i 9 goli strzelił z karnych plus 3 ze spadającą z ekstraklasy Wisłą. Drewno takie samo jak i Parzyszek.
Ja tez jak Wilczek jak dostanę piłkę to nie poerdole się w tańcu tylno strzelam.
Nawet z tym samym efektem-obok,nad bramka
Ile strzelił ostatnio z 20 metra?
Prze ostatnie kilka lat do ekstraklasy zostało sprowadzonych setki napastników to teraz wymień 10 którzy się sprawdzili.
Nie kolo…że się nie sprawdzili. Zrezygnowano z nich , a oni sprawdzili się tam gdzie poszli. Bo właśnie mamy takich fachowców w tej naszej super lidze.
Pamiętasz takiego piłkarza np. B. Iwanowić…z niego zrezygnowała Legia. A gdzie potem grał?
Po meczu Widzewa z Rakowem jestem umiarkowanym optymistą i stać nas z Rakowem na remis.
Serio?
Ja jestem ciekaw czy Waldek wyjdzie z strefy komfortu i coś wkoncu zmieni w składzie czy okaże się mega betonem i żadnych konkretnych zmian nie bedzie(prócz tych wymuszonych przez kartki)
A kogo chcesz wpuścic skoro mamy taki nadmiar bogactwa na ławce?
Skoro drużyna nie funkcjonuje w obecnym zestawieniu to należy zaryzykować
Mamy Amayew,Kirejczyk, i jest jeszcze jeden młodzian którego nazwiska nie pamietam
Warto zaryzykować!
Czy 0 punktów będzie w żelaznym składzie czy w eksperymentalnym nie ma to znaczenia
A kto doprowadził to tego nadmiaru dziadostwa. Ten ktoś powinien za to odpowiedzieć.
Pewien trener z 1 ligi zrozumiał iż nie da rady i honorowo zrezygnował
Musimy dziękować miedzi i lechii iż maja większy kryzys niż my-inaczej bylibyśmy na ich miejscu dzisiaj
Górnik za to idzie na mistrza…
Gornik kompletnie mnie nie interesuje
Tą retorykę już przerabialiśmy
Wygramy dwa mecze i jestesmy na 6 pozycji tabela jest wypłaszczona i jeszcze nikt nam nie uciekł z zespołow z którymi będziemy rywalizowac o miejsca 5-8 bo taki mamy obecnie potencjał . A na miejsce na pudle nie ma co liczyc z tym składem.
Wygranie jesienią 2 meczów pod rząd jest praktycznie nierealne.Jesteś optymistą po meczu Widzew- Raków. A niby dlaczego? Bo nie było goli? A zwróciłeś uwagę na intensywność tego meczu? Na bieganie jakie zaprezentowały obie drużyny?Przecież Piast wytrzyma takie granie do 60-70 minuty.I potem będzie po nas.Bo Piast jest zwyczajnie źle przygotowany do sezonu. I to kolejny już raz.
Widzew głownie się bronił w drugiej połowie (pierwszej nie oglądałem) i wychodził z kontratakami pewnie i my tak samo zagramy z Rakowem. A że Raków nam nie leży to prawdopodobnie dostaniemy w dupe. Ale szanse na jeden punkt oceniam 50/50. No chyba że oddadzą mecz bez walki co też jest jedną z opcji. Poza tym zobaczymy kto będzie do dyspozycji Fornalika bo może sie okazać że zagramy bez Wilczka i Kądziora.
To akurat jest konfabulacja!
Zakładasz iż oprócz nas nikt nie gra,i nikt nie wygrywa i remisuje
Tak to nie działa
No i Wisła przebiegła 123 km a Piast 111.Przy posiadaniu piłki 70-30. Przecież to jest deklasacja.