Derbowe starcie Górnika z Piastem nie rozczarowało kibiców, choć fani obu drużyn przeżyli prawdziwy rollercoaster. Najpierw cieszyli się sympatycy Piasta, bo ich zespół już po kwadransie prowadził 2:0, by jeszcze przed przerwą roztrwonić tę przewagę.
Po zmianie stron Damian Kądzior znów wyprowadził gliwiczan na prowadzenie. Potem sędziowie nie uznali gola zdobytego przez Arkadiusza Pyrkę. W 98 minucie Górnicy zdołali doprowadzić do wyrównania. Taki obrót sprawy rozczarował trenera Piasta.
– Zawsze, kiedy w ostatnich sekundach traci się zwycięstwo, bo rywal zdobywa bramkę wyrównującą jest poczucie niedosytu i złości. Górnik miał przewagę i prowadził grę, ale my byliśmy skuteczni. Dwa rzuty wolne wyprowadziły nas na prowadzenie potem łatwo straciliśmy szczególnie pierwszą bramkę. W drugiej połowie zmieniliśmy trochę nasze granie, lepiej to wyglądało, zdobyliśmy bramkę. Potem centymetry decydowały od tego by gol Arka Pyrki został uznany. Gdyby tak się stało to chyba tego zwycięstwa nikt by nam nie odebrał – tak podsumował przebieg tego pojedynku Waldemar Fornalik.

W meczu tym nie zabrakło też kontrowersji. Nieuznany gol Pyrki, wątpliwy rzut karny podyktowany dla Górnika i czerwona kartka dla Ariela Mosóra. O to miał pretensje do arbitra szkoleniowiec gliwiczan.
– Mam dwie wątpliwości co do decyzji pana sędziego. Po pierwsze co do karnego, po drugie czerwonej kartki dla Ariela Mosóra. Będę to musiał jeszcze raz zobaczyć – mówił na pomeczowej konferencji Fornalik.
Po stracie trzeciego gola Górnicy rzucili wszystko na jedną szalę, przeważali, stwarzali zagrożenie, ale Piast skutecznie się bronił aż do 98 minuty. Wtedy najpierw sędzia wyrzucił z boiska Ariela Mosóra za faul na Rafale Janickim, a zaraz potem zabrzanie wykonywali rzut rożny po którym Richard Jensen piętą skierował piłkę do gliwickiej bramki, doprowadzając do remisu. Zdaniem Waldemara Fornalika przyczyną straty bramki był brak w polu karnym usuniętego chwilę wcześniej z boiska obrońcy Piasta.
– To był rzut rożny, a my przy takich sytuacjach mamy wszystko przed meczem zaplanowane i rozpisane na taką sytuację. Jeśli drużyna gra w osłabieniu to może się delikatny problem pojawić i tak się stało. Moim zdaniem przy tym rogu zabrakło w polu karnym Ariela Mosóra, który bardzo dobrze gra w powietrzu – ocenił szkoleniowiec Piasta.
Rozczarowania po tym meczu nie krył też trener Górnika.
– Ten remis naprawdę boli, nie zasłużyliśmy na niego. Mieliśmy sporo sytuacji, dużo dośrodkowań. Piast natomiast się z tyłu „zabetonował”, grał długimi piłkami i stwarzał zagrożenie tylko po stałych fragmentach. Pierwsza połowa bardzo dobra w ofensywie i defensywie z wyjątkiem tych dwóch stałych fragmentów gry. Charakter, intensywność i mentalność został jednak nagrodzona. Graliśmy do 99 minuty i udało się doprowadzić do remisu. Ten gol daje nam wiarę w to, co robimy – powiedział Bartosch Gaul.
Na stadionie w Zabrzu zasiadło ponad 19 tysięcy kibiców w tym pierwszy raz od pięciu lat spora grupa fanów Piasta. Z ich perspektywy spotkanie to na pewno było emocjonujące. Waldemar Fornalika nie przewidywał jednak takiego scenariusza.
– Skłamałbym, gdybym powiedział, ze tak sobie wyobrażałem ten mecz. W poprzednich spotkaniach derbowych zazwyczaj te wygrane były jednobramkowe. Tak się też składało, że to myśmy zazwyczaj zwyciężali. Tyle bramek jeszcze nie padło w meczu Piast z Górnikiem -= potwierdził trener drużyny z Okrzei.
Następne derby Górnego Śląska odbędą się dopiero w 2023 roku, chyba że obie drużyny trafią na siebie w Pucharze.Polski.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















W drugiej połowie zmienilismy ustawienie i lepiej to wyglądało.100% to samo mówił Pan po meczu z Miedzią. To ze Śląskiem ja poproszę od 1 minuty to zmienione ustawienie.Żeby to lepiej wyglądało już od początku.
Tomek Mokwa na prawą obronę, dobry mecz w Zabrzu, niech gra.
Ostatnie podrygi w Legii za to ma pewnie Patryk Sokołowski.
Ponoć mam dobrych piłkarzy, jak na EK, gdzie, to, qwa, widać? Jak nas dominuje bida-klub z Hindenburga. Że wspomnę mecz z „sekcją” 4 ligową w PP.
Ło Panie
Narazisz się takim wpisem
Będą cie wyzywać i obrażać
Ile ty masz lat że nie wiesz o tym że jak trener zacznie w mediach walić na swoich zawodników to jest początek końca trenera w każdym klubie. Jedyny wyjątek od tej reguły to swego czasu Fergusson w Manchesterze United.
Statystyki.Posiadanie piłki 70/30 dla Górnika.Strzaly 26/5 dla Górnika.Podania 627/250 dla Górnika. Przy okazji żabole wyszli 6 piłkarzami sprowadzonymi w tym okienku! W Piaście stabilizacja.Statystyki mówią prawie wszystko. Drużyna wiosną wygrywała wszystko w 6 meczach z 7 wygranych grając 2 napastnikami.Potem był okres przygotowawczy, kadra zespołu pozostała prawie bez zmian przyszedł dobry zawodnik.I mamy to co mamy.Czyli pałętamy się w ogonie tabeli i w niektórych meczach nie oddajemy nawet strzału na bramkę.Czego tu można nie rozumieć?
I jeszcze jedna sprawa czyli zupełnie skandaliczna (w extraklasie) sytuacja z prawą obroną.Wszyscy tu dali dupy.Wilk wiadomo.Trener bo dla niego liczą się tylko przyzwyczajenia do nazwisk i utartych schematow. Potem wchodzi taki Tomek Mokwa i pokazuje wszystkim fucka.Czyli ile jest warte wystawianie na boku obrony 2 metrowego stopera.A kilka bramek z tej strony już wpadło.I co nikt tego niby nie widział? Tak pamiętam, 3 lata temu i 4 miesiące było mistrzostwo.A teraz jest 14 miejsce.
Teraz Waldi się przeprosi z Tomkiem i będzie git! Całe to super granie i jak ktoś powiedział „Mamy skład lepszy niż Raków, Legia…i ktoś tam), jest po prostu śmieszne. Wiesz, mamy ,ale nie potrafimy…Ja w pracy też mam orłów, ale im się nie chce. Z tym ,że możemy ich na szczęście eliminować. Dalej nie mamy koncepcji na granie, nic, zero. Choć odezwał się ostatnio kolega Impresti, gość , który umrze za trenera;) A ja uparcie twierdzę, że ten sztab nic nie wnosi, tylko… Takim trenerem, który zna jak przeprowadzić trening, to ja też mogę. Zresztą nie raz prowadziłem zajęcia. Tutaj chodź, o to , żeby wprowadzić coś nowego do zespołu.A tutaj jest odgrzewanie starych kotletów, taka myśl trenera.
No zobacz
Ty możesz śmiało wygłaszać swoje teorie i nikt cie nie atakuje,a ja wystarczy iż napisze 1 zdanie o trenerze 1000-lecia i jestem debilem,itd
No widzisz,poniekąd sam sobie odpowiedziałeś. Jeśli nie potrafisz wyciągnąć wniosków dlaczego się tak dzieje,to znaczy,że jesteś … Właśnie o to chodzi,że piszesz jedno zdanie z wykrzyknikiem i tyle.
A ty znowu się do mnie przy?
I kto tu ma obsesje?!
Takiego debila jak ty nie przebije!