Kamil Wilczek wreszcie zdjął blokadę i rozstrzelał Stal Mielec. Był to drugi hat-trick w barwach Piasta. Pierwszego zaliczył w 2014 roku w meczu z Legią Warszawa. To również miało miejsce na stadionie przy ul Okrzei.
Tych bramke by jednak mogło nie być, gdyby nie genialne podania Grzegorza Tomasiewicza i Michała Chrapka. Tak właśnie powinno się grać, gdy na szpicy jest taki napastnik jak Wilczek.






















Ponoć z tym Marczukiem sprawa na ukończeniu a oprócz tego jakiś boczny obronca z zagranicy.Nie wiem skąd ani jak się nazywa.Tajemnica.
Dlugaaaa ławka będzie