Zarówno gra kontrolna z Sigmą Ołomuniec jak i pierwszy mecz z Jagiellonią Białystok nie był udany dla Piasta Gliwice. Oba te spotkania zakończyły się porażkami. Eksperci z Canal+ stwierdzili wręcz, że niebiesko-czerwono zaprezentowali się słabo.
W tej sytuacji rodzi się pytanie, jak to jest możliwe, że drużyna, która jeszcze dwa miesiące temu była rycerzami wiosny, znów źle weszła w sezon?
W spotkaniu z Jagiellonią gliwiczanie mieli przewagę, ale sami stworzyli sobie tylko jedną stuprocentową sytuację, której nie wykorzystał Toril. Pozostałe okazje wynikały bardziej z błędów rywali niż kreatywnej gry niebiesko-czerwonych.
Wiosną różnicę robił Damian Kądzior, który z powodu kontuzji nie wystąpił w żadnym sparingu, ani w inauguracyjnym spotkaniu Ekstraklasy. Nieobecny pomocnik potrafił nie tylko zakręcić rywalami, dokładnie podać, ale też celnie strzelić, krótko mówiąc potrafił zrobić różnicę.
Na ten moment nie wiadomo czy Kądzior będzie do dyspozycji Waldemara Fornalika w następnym meczu. Od kilkunastu już dni trwają negocjacje między Lechem z Piastem. Poznaniacy chcą ściągnąć zawodnika do siebie, ale gliwiczanie wysoko zawiesili finansową poprzeczkę.
– Po tych wielu informacjach medialnych ja sam nie wiem jaka jest sytuacja. W mediach wiedzą lepiej. Rozmawialiśmy z Lechem, ale ciężko mi powiedzieć w jakim miejscu te negocjacje są. Nie wiem, czy te rozmowy pójdą jeszcze do przodu – przyznał niedawno Kądzior w „Kanale Sportowym”.
Na ten moment można powiedzieć, że sytuacja jest patowa. Sam Kądzior przyznaje natomiast, że chciałby zagrać w Lechu i nie ma się mu co dziwić. To klub o dużo większych możliwościach niż Piast.
– Już tyle razy rozmawiałem na temat transfer z Lechem, że ciężko mi powiedzieć, czy to się wydarzy. Ja jestem ambitnym zawodnikiem i na pewno, gdy Lech odezwał się po sezonie, to stwierdziłem, że chciałbym spróbować. To mistrz Polski, to klub, który mam nadzieję będzie grał w europejskich pucharach. Na pierwszym miejscu stawiam na rozwój sportowy i taki transfer do Lecha byłby awansem sportowym. Ale te negocjacje wyglądają tak, jak wyglądają, więc jestem zawodnikiem Piasta, chcę wrócić do zdrowia i pomóc Piastowi – komentuje zawodnik.
Ostatnia oferta Lecha opiewała na 500 tys. euro. Piast chce 850 tys. euro. Do końca okna transferowego jednak jest jeszcze sporo czasu, stąd pewnie działaczom z Okrzei się nie śpieszy. Czy władze Kolejorza będą chcieli podnieść stawkę, pewnie zależy to od tego czy Lech awansuje do kolejnej rundy Ligi Konferencji. Jeśli poznaniacy odpadną z pucharów pewnie też odpuszczą sobie Kądziora i temat umrze śmiercią naturalna. .
Opracowanie : piast.gliwice.pl
Cyt za: „Kanał sportowy”






















A teraz będzie wracał do zdrowia, aż do wyjaśnienia jego transferu.
Jak każdy najemnik(i tutaj mu się nie dziwie) myśli o własnym ?koncie?
Za mniej niż 800 tys E nie powinnismy go oddać
Chodzisz do roboty. Zarabiasz powiedzmy 5 tys. zł miesięcznie. Zabiega o Ciebie konkurencyjna firma, w której będziesz robił dokładnie to samo za 10 tys. zł miesięcznie – co robisz?
Wszystko żeby spier$%@....#% do konkurencji – proste!
O tym właśnie pisałem
I nie ma się co obrażać na DK bo tak wyglada życie
Kasa była i zawsze będzie bardzo ważna!
Nie do końca jest w przypadku Kadziora. W pracy obowiązuje cie miesiąc wypowiedzenia w przypadku Kadziora nic takiego nie ma. Wylamiemy się w sprawie Kadziora to za chwilę będzie następny.
Tez nie do końca
Bo okres wypowiedzenia w niektórych przypadkach to 3 miesiące -generalnie temat rzeka
Jeżeli chce odejść,a Piast otrzyma taka kasę jaka otrzymuje to należy natychmiast bez zastanowienia sprzedać i zapomnieć
3 miesiące po 3 latach pracy.
Jak słusznie zauważyłeś nie dotyczy umowy DK
Nie tyle umowy, co kontraktu. A taki nawet w zwykłych firmach może zawierać różne klauzule. W przypadku piłkarzy, do tanga trzeba trojga 🙂 piłkarza i obu klubów.
Wysoce już podejrzana jest ta kontuzja.Lepiej żeby Damian bardziej skupił się na graniu bo chyba zaczynam rozumieć jego problemy w innych klubach.Troche dziwny człowiek. Gdyby zapierdalał jak koń to pewnie pojechałby na mundial.Wtedy oferta z Lecha była by dla niego zwyczajnie śmieszna.A tak będzie gówno.Ale co ja tam wiem.Kasa tu i teraz no i te meczyki z Batumi mniaaam…
o czym wy piszecie ? o okresie wypowiedzenia ?
to teraz patrz:
Piast wykupuje piłkarza za 1 milion euro a ten naciska na klub po tygodniu ze chce isc do ruchu i oczekuje ze klub go sprzeda za 10tys + deputat w krupniokach
Piast wykupujac DK podjał ryzyko bo roznie bywa z piłkarzami ten ma kontuzje 1 rok ten sie okazuje za słaby itd itp i jakos ze strony klubu nie ma bata na piłkarza w stylu: „nie potrzebujemy cie i nie bedziemy ci płacic nara” a w 2 gą strone ma być? bo sie gosc obrazi ze mu nie dadzą odejsc ? czy o co chodzi ? to jest profesjonalne podejscie do swojego zawodu ? Moze pojsc do klubu i wyrazic chęc odejscia ale to klub ma ostatnie slowo ! ilu mielismy Colinsow Dzonow ? kazdemu klub płacił i kazdy siedział na garnuszku do konca kontraktu ew sie z klubem dogadywał i napewno nie rozwiazywano z nim umowy za drmo tylko trzeba bylo mu odpalic dodatkowe pieniadze zeby sobie juz poszedl
podpisał kontrakt na taki i taki okres powinien byc gotów go wypełnic i nie musi podpisywac nowego. A kazdy oczekuje długiego kontraktu. najlepiej na 5 lat ze w razie czego beda frajerzy mu płacic za darmo a jak by co lepszego było to popłacze polata po gabinetach i wypłacze.
jak sie Kluby dogadają niech idzie. Jak sie nie dogadają oczekuje ze pokaze profesjonalizm a nie sie obrazi jak 5 latek
Dokładnie tak jest. Podejmowaliśmy duze ryzyko zatrudniając Kądziora który rok nie grał w Hiszpanii i przychodził do nas nieprzygotowany do sezonu. Serb siedział u nas rok czasu i brał kase za nic. A Kądzior chce spierdolić z dnia na dzień.
Nigdy nie bylem fanem Kadziora. Moze i robi roznice, ale chyba za duzo gwiazdorzy, ja wiem, ambicja, wysokie cele, rozwoj, bla bla bla i tak dalej. Ale ktos, kto wczesniej gral u sasiadow, a nie oddaje calego siebie naszemu klubowi i stroi fochy – to mowie „spie…aj
To jest przeciwieństwo Badii. Też nie jestem jego fanem ale chcę żeby został dla naszego dobra. To jest taki typ że jak przejdzie do Lecha a po 2-3 miesiacach przyjdzie dobra oferta z drugiej ligi hiszpańskiej to będzie stawał na głowie zeby spierdolić z Lecha tylko dlatego by móc nadal się rozwijać. Ten typ tak ma…
Nie wiem czego nie rozumiesz
Kasa-jeżeli ktoś daje więcej to zmienia się pracodawcę
Na tym polega praca najemna!
Niech już szczerze się dogadają, Lech dobrze zapłaci a Damianek niech się wynosi i nasz kochany dyrektorzyna niech skończy się opierdalac i zacznie wzmacniać zespół był podobno temat Felixa i cisza dziura na prawej stronie po Martinie bez przynajmniej jakichkolwiek przymiarek a ciagle tylko jedyne co się w klubie dzieje to wielkie negocjacje
Patrząc na to co pokazali pucharowicze będzie nam ciężko ugrać choćby 1 punkt z każdym z nich