Czesław Michniewicz – selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej oglądał ostatni sparing Piasta Gliwice w którym podopieczni Waldemara Fornalika zmierzyli się z Resovią Rzeszów. Selekcjoner odpoczywa w Bieszczadach, ale jego wizyta nie miała tylko kurtuazyjnego charakteru. Co więc robił znany szkoleniowiec w Arłamowie?
– Wizyta była bardziej rekreacyjna, ale przyjechałem też popatrzeć na Kubę Czerwińskiego z którym kiedyś miałem przyjemność pracować. Kuba to jest wyróżniający się piłkarz w całej Ekstraklasie. Obserwowaliśmy już go wiosną pod kątem gry w reprezentacji, zobaczymy co będzie dalej – zdradza Michniewicz.
To oznacza, że Jakub Czerwiński może wkrótce trafić do kadry, co niewątpliwie byłoby dla niego dużym wyróżnieniem. Michniewicz ocenił tęż grę Piasta w wygranym 2:0 sparingu z Resovią
– Mecz stal na dobrym poziomie, zwłaszcza w wykonaniu Piasta w I połowie, gdy na murawie przebywał bardziej doświadczony skład i ten, który pewnie będzie częściej występował w Ekstraklasie. Padły dwie ładne bramki, było sporo składnych akcji. W drugiej połowie też jednak nie zabrakło dobrych momentów. Upał jednak zrobił swoje, bo w końcówce spotkania zawodnicy obu zespołów mieli już ciężkie nogi – ocenił w rozmowie z PiastGliwiceTV – selekcjoner reprezentacji Polski. .
Po tej grze kontrolnej gliwiczanie zakończyli zgrupowanie w Arłamowie i jak zaznacza Waldemar Fornalik był to bardzo efektywnie przepracowany czas.
– Zamykamy pewien cykl, bo najcięższą pracę mamy już za sobą. Trenowaliśmy na hali, siłowni i boisku. Podczas zgrupowania przeważały aspekty motoryczne i wytrzymałość na zmianę z akcentami siłowymi. Nacisk położyliśmy właśnie na te aspekty, ale nie brakowało również taktyki. Wiemy, gdzie mamy deficyty i wiemy, jakie kwestie chcemy poprawić. Kończymy pobyt w Arłamowie zdrowi i bez urazów, a to jest bardzo ważne – podsumowuje trener Piasta.
Powodów do zadowolenia jest sporo, bo zawodnikom udało się uniknąć kontuzji, dopisała też pogoda. Można było więc optymalnie przepracować ten tydzień.
– Wracamy zadowoleni po dobrze wykonanej pracy i po dobrze spędzonym tutaj czasie. Mieliśmy czas zarówno na ciężką pracę, jak i odnowę oraz regenerację. Wielokrotnie już to mówiłem, ale powtórzę jeszcze raz – w Arłamowie są idealne warunki do pracy, jaką chcemy wykonywać. Jesteśmy z tego ukontentowani i chciałbym podziękować gospodarzom, którzy stworzyli nam tutaj naprawdę świetne warunki – przekonuje Fornalik.
aDo rozpoczęcia sezonu 2022/23 w PKO BP Ekstraklasie pozostały już tylko dwa tygodnie. Nad czym w tym okresie będzie pracować drużyna Piasta?
– Na pewno będzie więcej elementów taktycznych. Będziemy dopracowywać szczegóły. Po zgrupowaniu mamy sporo materiału, więc jest nad czym pracować – zdradza Fornalik.
Takie zgrupowania to dobry czas, aby bliżej poznać zawodników i ocenić ich aktualną formę.
– Nie chciałbym personalnie oceniać zawodników, ale jest tak, że niektórzy dali lepsze sygnały. Pokazali swój potencjał i to, że warto dalej zwracać na nich uwagę. Są również tacy, którzy nie do końca potwierdzili swoje umiejętności i potencjał, który naszym zdaniem w nich drzemał. Być może to jest pokłosie tego obozowego zmęczenia, ponieważ jedni mogli znieść obciążenia lepiej, a drudzy gorzej. Z taką gruntowną oceną poczekajmy jeszcze tydzień lub dwa, kiedy to będziemy już będziemy mieć „formę startową” – analizuje szkoleniowiec.
Powrót ze zgrupowania kończy najmniej przyjemny etap dla zawodników, ale czasu na odpoczynek nie będą mieli. Gliwiczanie rozgrają jeszcze dwa mecze kontrolne. 2 lipca podopieczni Waldemara Fornalika zagrają ze Stalą Rzeszów. Mecz ten odbędzie się na boisku treningowych Cracovii. Na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek niebiesko-czerwoni zagrają z Sigma Ołomuniec. To będzie generalny sprawdzian przed meczem z Jagiellonią Białystok.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu
ZOBACZ TEŻ






















To go gościu dalej obserwuj a powołuj Wieteske.
Dokładnie Kuba cały czas gra na dobrym i równym poziomie od paru sezonów i jeszcze go trzeba obserwować
Otóż to. Pies je*@l tego pajaca. My ukarani -10,a ten baleron,który się temu przysłużył,jest trenerem kadry. A tfu …
No chyba że to był wysłannik Lecha żeby naciskac na transfer Kądziora do Lecha. Wątpie zeby przyjechał ogladać Czerwińskiego w czasie okresu przygotowawczego do sezonu w sparingu z pierwszoligowcem, kiedy miał okazję oglądać Kube w rundzie wiosennej z duzo bardziej wymagającymi przeciwnikami.