Drużyna Piasta w piątek rozegrała swój drugi mecz kontrolny tego lata. Gliwiczanie zmierzyli się z Sandecją Nowy Sącz. Do przerwy, po golu Łukasza Kosakiewicza prowadził zespół z Nowego Sącza. W 66 minucie napastnik Piasta – Gabriel Kirejczyk zdobył wyrównującą bramkę i wynikiem 1:1 zakończył się ten sparing.
Piast poprzedni sezon zakończył na piątym miejscu w PKO BP Ekstraklasie. Sandecja uplasowała się na 7 lokacie. Różnica klas była więc spora, ale na murawie tego nie było widać. To pierwszoligowcy mieli na początku więcej okazji na zdobycie bramki. W ekipie Piasta najlepsze sytuacje natomiast miał Kamil Wilczek. Pierwsi jednak na prowadzenie wyszli nowosądeczanie. W 41 minucie po zespołowej akcji Łukasz Kosakiewicz dobijał strzał Jakuba Wróbla, a uczynił to tak, że umieścił piłkę w bramce i Sandecja objęła prowadzenie.
W przerwie meczu Waldemar Fornalik wymienił wszystkich zawodników i dało to efekt w postaci gola. W 66 minucie Gabriel Kirejczyk wyszełd sam na sam z bramkarzem Sandecji i sytuacji tej nie zmarnował. Mimo że spotkanie to zakończyło się wynikiem remisowym, Waldemar Fornalik był zadowolony z postawy swoich zawodników.
– Uważam, że to był wartościowy sparing, biorąc pod uwagę to na jakim etapie przygotowań jesteśmy. Podczas zgrupowania wykonaliśmy porządną pracę zarówno na siłowni, jak i na boisku. Jestem zadowolony ze sposobu poruszania się i zaangażowania zawodników. Wynik jest sprawą drugorzędną, ale nikt nie lubi przegrywać, dlatego też remis nie jest zły – ocenia trener gliwiczan.
Gabriel Kirejczyk jest wychowankiem AP Pri Zielnki. Do Piasta trafił rok temu i było to sporym zaskoczeniem. W Ekstraklasie nie zagrał ani razu. Jedyny występ w pierwszym zespole zanotował w meczu Pucharu Polski przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Tego lata jednak już jest najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny Waldemara Fornalik. W dwóch grach kontrolnych zdobył już trzy bramki.
– Jestem zadowolony z mojej dyspozycji w dwóch ostatnich sparingach, ale dalej będę ciężko pracować, aby być coraz lepszym – tak ocenił swój występ Kirejczyk.
Takie mecze służą m.in. temu, aby wkomponować do zespołu nowych zawodników, a jednym z nich jest Grzegorz Tomasiewicz, który do drużyna Piasta dołączył przed tym zgrupowaniem.
– Starałem się grać szybko piłką, zrobić przewagę podaniem między strefy. Najważniejsze jednak, że sparing zakończony w zdrowiu, bo to jest bardzo ważne, szczególnie w okresie przygotowawczym – powiedział pozyskany ze Stali Mielec pomocnik
Tomasiewicz przyznaje też, że jeszcze musi trochę czasu upynąć, aby dopasować się do filozofii gry Piasta.
– Wiadomo, dla mnie jest dużo nowych rzeczy i muszę się po prostu przestawić. Współpraca z treningu na trening jest jednak coraz lepsza. Drużyna dobrze mnie przyjęła i jestem dobrej myśli – przekonuje pomocnik.
Gliwiczanie jeszcze nie są na półmetku przygotowań i dlatego trenerzy serwują więcej obciążeń, a to też zdaniem Waldemara Fornalika ma wpływ na postawę zawodników na boisku i wyniki w sparingach.
– Przed nami kolejne jednostki treningowe z dużymi obciążeniami, ale przecież jest to taki okres, że nie może być inaczej. Pewne rzeczy są przez to wkalkulowane w grę i zachowania na boisku, ale niektóre nie powinny nam się zdarzyć, pomimo tych obciążeń – ocenia Waldemar Fornalik.
Gliwiczanie w Arłamowie będą przebywać do 28 czerwca. Wtedy też rozegrają kolejny sparing, a ich rywalem będzie 11 drużyna I ligi minionego sezonu – Resovia Rzeszów.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu






















Franek-Slovan B oferta