Frantisek Plach pobił klubowy rekord!

Taka sytuacja w drużynie Piasta jeszcze nie miała miejsca. W meczu z Termalicą Bruk Bet Nieciecza Frantisek Plach zaliczył swój setny z rzędu występ  w Ekstraklasie. We wszystkich tych spotkaniach zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. Na pewno jest to klubowy rekord.

Plach do drużyny Piasta dołączył w styczniu 2018 roku. Na początku nie był pierwszym wyborem dla trenera Waldemara Fornalika, ale jak sam wspomina, gdy już wywalczył sobie miejsce między słupkami opuścił je tylko wtedy, gdy leczył kontuzję.

– Przychodząc do Piasta nie liczyłem na taki rezultat. Na początku chciałem zacząć grać, bo przez pierwsze pół roku nie miałem okazji do występów. Dopiero później wszedłem do bramki i praktycznie od tamtego momentu nie oddałem miejsca, z wyjątkiem na ostatnie mecze sezonu mistrzowskiego, kiedy leczyłem kontuzję. Cieszy mnie bardzo, że trener dał mi szansę wystąpić w tylu meczach – mówi w rozmowie z ofiacjlna stroną klubu słowacki bramkarz.

Łącznie w barwach Piasta Plach zagrał już 123 razy z tego  w 49 meczach zachował czyste konto. Bramki nie przepuścił również w swoim jubileuszowych występie.

– Czyste konta to nie tylko moja zasługa, ale przede wszystkim drużyny, bo mi w tym pomagają. Defensywa zaczyna się od najbardziej wysuniętego zawodnika, a kończy dopiero na mnie, dlatego też uważam, że to dzieło całego zespołu = podkreśla golkiper.

Plach zdobył z Piastem mistrzostwo Polski i brązowy medal mistrzostw kraju. Reprezentant Słowacji raz został też wybrany najlepszym bramkarzem rozgrywek – otrzymał nagrodę w sezonie 2018/2019. Niewykluczone, że po tym sezonie znów odbierze statuetkę najlepszego bramkarza, bo jest do tego nominowany.

Spotkanie z Termalica do łatwych nie należało. Niecieczanie walczyli o utrzymanie, mieli swoje sytuacje w tym rzut karny, podyktowany za faul Frantiska Placha na zawodniku gospodarzy. Okazało się to bez konsekwencji, bo Piotr Wlazło nie wykorzystał „jedenastki”.

– Spodziewałem się rzutu karnego, bo źle przyjąłem piłkę i faulowałem. Takie rzeczy się zdarzają, ale dobrze, że ten strzał nie zamienił się w bramkę. Poczułem ulgę i jestem zadowolony, że utrzymaliśmy zero z tyłu. To pomogło w zwycięstwie, którym przypieczętowaliśmy sobie piąte miejsce na koniec sezonu – tak ocenił Plach tę sytuację.

Dla gliwiczan wynik tego spotkania nie miał już żadnego znaczenia, ale podeszli do meczu profesjonalnie, choć gospodarze mocno się się starali, by być lepszym zespołem w tym dniu.

– Spodziewaliśmy się, że będzie to trudne spotkanie i tak też było. Termalica walczyła o życie, więc musiała wygrać, aby dać sobie szansę na utrzymanie w lidze. W pierwszej połowie rywale mocno zaatakowali, ale obroniliśmy się, a po przerwie to my byliśmy przeważającą stroną. Cieszymy się, że mieliśmy jedną bramkę więcej i wygraliśmy ten mecz – podsumowuje Plach.

Mecz ten na długo zapamięta też Tomas Huk. Słowak choć barw Piasta broni od lipca 2019 roku to dopiero w tym spotkaniu zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie.

– Dobrze wytrzymaliśmy napór Termaliki w pierwszej połowie. Nieźle otworzyliśmy to spotkanie, ale później daliśmy gospodarzom zbyt dużo swobody. W drugiej części wyciągnęliśmy wnioski i poprawiliśmy naszą grę. Bardzo się cieszę z mojej pierwszej bramki w barwach Piasta i wierzę w to, że będzie ich więcej – mówił Tomas Huk.

W ostatniej kolejce Piast podejmować będzie u siebie Radomiaka.  Stawką tego pojedynku będą ekstraklasowe punkty, ale sam wynik nie będzie miał już większego znaczenia, choć gliwiczanie mają jeszcze szansę być najlepszą drużyną w rundzie wiosennej. Stanie się tak, jeśli niebiesko-czerwoni pokonają Radomiaka, a Lech i Raków  nie wygrają swoich spotkań. Damian Kądzior przekonuje tez, ze w tym ostatnim spotkaniu zawodnicy Piasta będą chcieli zagrać jeszcze lepiej niż w starciu z Termalica.

Dwa nasze ostatnie spotkania łączy to, że pierwsze połowy były słabe w naszym wykonaniu. Z Lechem nie mieliśmy praktycznie żadnej sytuacji, a z Bruk-Betem może dwa strzały. Przed tym ostatnim starciem z Radomiakiem, musimy to zmienić, żeby od razu wejść w mecz. W drugiej połowie była radość z gry, były okazje. Dobrze, że strzeliliśmy gola i zdobyliśmy trzy punkty. Wygraliśmy dla naszych kibiców i nas samych, aby godnie zakończyć sezon – zaznaczył Kądzior.

Wszystkie mecze ostatniej 21 kolejki zostaną rozegrane w sobotę 21  maja o godzinie 17:30.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Yaz05

Kiedy graliśmy z AZS UG Gdańsk?

lolo

Haha… administrator strony jak zawsze nieprzytomny. Chyba na innym meczu byl… 🙂 O tylu Piastach musi pisac na tej stronie, ze juz mu sie to pomylilo.

PiastKopernik

hihi, to chyba pomyłka sezonu. A funny one 🙂