Wisła Kraków – Piast, analiza szans

Po bardzo udanej dla Polaków przerwie na występy reprezentacji do gry o punkty wraca piłkarska Ekstraklasa. Pierwsze mecze odbędą się  jak zwykle w piątek, a Piast zmierzy się z Wisłą Kraków w niedzielę – 3-go kwietnia. Będzie to spotkanie wyjazdowe.
Zazwyczaj te dwutygodniowe pauzy cieszyły Waldemara Fornalika. To był czas na wyleczenie kontuzji i poprawę tego, co szwankuje. Tym razem jednak szkoleniowiec przyznaje, że jest inaczej.

– W naszym przypadku akurat ta przerwa nie była aż tak wskazana. Złapaliśmy właściwy rytm, graliśmy dobrze i punktowaliśmy. Liczę jednak, że nas to z tego rytmu nie wybije i że będziemy prezentować się podobnie, albo nawet lepiej jak przed przerwą – ocenił na przedmeczowej konferencji Waldemar Fornalik.

Możliwość ewentualnego wybicia z właściwego rytmu to jeszcze najmniejszy problem dla trenera. Tak się bowiem złożyło, że aż sześciu zawodników z podstawowego składu przebywało na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Nie wszyscy też mogli trenować z innych powodów. W tej sytuacji szkoleniowiec miał problem z frekwencją na treningu.

– W poprzednich okresach na reprezentację ta frekwencja była o wiele wyższa, a teraz kilku naszych zawodników uczestniczyło w zgrupowaniach kadry, większość z nich grała w meczach. Jeszcze kilku leczyło drobne urazy. Na jednym z treningów było więc kilka osób i pod tym względem to był specyficzny czas. Staraliśmy się dostosować program zajęć do tego, kto trenuje, co potrzebuje i na co zwrócić uwagę. Nie był to więc standardowy mikrocykl, tylko dopasowany do okoliczności – przyznaje Fornalik.

Z przerwy natomiast na pewno był zadowolony Jerzy Brzęczek. Jeszcze niedawny selekcjoner reprezentacji narodowej niedawno przejął Wisłę i nie udało mu się jej wyciągnąć ze strefy zagrożonej spadkiem. Krakowianie z dorobkiem 24. punktów zajmują 16., a więc spadkowe miejsce w tabeli. Dwa tygodnie to był jednak dość długi okres, aby szkoleniowiec mógł wdrożyć swój pomysł na grę z czym liczy się trener Piasta.

– Trzeba wziąć pod uwagę każdy wariant, ale patrząc na ostatnie spotkania Wisły Kraków ktoś powiedziałby jak to jest możliwe, że ta drużyna jest na tym miejscu w tabeli. W tym zespole jest jakość, a w tych ostatnich meczach grali naprawdę dobrą piłkę. Czasem jednak tak bywa, że dobrze się gra, a nie punktuje – ocenia trener drużyny z Okrzei.
Wisła zagra u siebie. Na pewno przyjdzie sporo kibiców. Gospodarze będą więc zdeterminowani, aby przełamać serię siedmiu spotkań bez zwycięstwa.

– Zdajemy sobie sprawę jak ważne jest to spotkanie dla Wisły. Dla nich każdy już mecz jest o być albo nie być i na to się przygotowujemy. Spodziewamy się, że napotkamy zespół zdeterminowany i potrafiący grać w piłkę – przewiduje Fornalik.

Jak poważna jest sytuacja swojego zespołu świadomy jest też Jerzy Brzęczek, który jednak przed starciem z Piastem jest umiarkowanym optymistą.

– Jest wiele aspektów, w których widać z każdym tygodniem postęp. Zespół coraz lepiej funkcjonuje. Przed nami osiem spotkań, pięć na naszym stadionie i wszystko będzie zależeć przede wszystkim od nas i naszej dyspozycji. Również od tego, żeby być świadomym w jakiej jesteśmy sytuacji – podkreśla szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Gliwiczanie po serii sześciu nieprzegranych spotkań mają już na koncie 37. punktów, co daje im wysoką, szóstą pozycję w tabeli. To w praktyce gwarantuje już im utrzymanie i otwiera drogę do walki nawet o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.

– Jest poczucie małego komfortu, że jesteśmy na tym miejscu. Natomiast twardo stąpamy po ziemi. Na początku przerwy jeszcze mogliśmy się delektować tymi dobrymi meczami, ale teraz jest już twarde lądowanie i perspektywa tego, co nas czeka w najbliższych tygodniach – studzi nastroje Waldemar Fornalik.
Co czeka w niedzielę jego drużynę zdaje sobie też msprawę Jerzy Brzęczek.’

– Znamy się z trenerem Fornalikiem bardzo dobrze. Jego zespoły cechuje żelazna organizacja gry. Piast to drużyna, która bardzo dobrze broni. Nie pozwala rywalowi na kreowanie sytuacji. My jesteśmy jednak w takim momencie, że potrzebujemy punktów, potrzebujemy zwycięstw. Żeby to zrobić, trzeba jednak zagrać rozsądnie – zauważą treenr Wisły.
Dwa ostatnie mecze Piast wygrał w stosunku 1:0. To wystarczyło, aby zgarnąć komplet punktów , ale jeszcze nie jest na tyle dobrze, aby bezstresowo móc przystępować do kolejnych spotkań.
– W defensywie na tę chwilę prezentujemy się naprawdę dobrze, ale w ofensywie jeszcze mamy rezerwy i w tym elemencie jest co poprawiać – ocenia Fornalik.

W zespole Piasta nie ma aktualnie większych problemów zdrowotnych. Na pewno nie zagra Miguel Munoz, ale to nie był zawodnik z pierwszego składu. Przed przerwą uraz leczył też Martin Konczkowski. Większe problemy ma opiekun Wisły. Z Piastem na pewno nie zagrają: Jakub Błaszczykowski Mateusz Młyński, Patryk Plewka oraz Alan Uryga.
– Ta kontuzja wprowadza dużą zmianę w naszych planach, ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu – ocenił Jerzy Brzęczek.

Biorąc pod uwagę miejsce jakie zajmują oba zespoły w tabeli oraz wyniki osiągane w tym roku, jako faworyta należałoby wskazać Piasta. Wisła u siebie jednak prezentuje się lepiej niż na wyjazdach. Niedawno zremisowała w Krakowie z Lechem Poznań 1:1 i to „Kolejorz” musiał gonić wynik. Oceniając szansę najbardziej prawdopodobnym wynikiem jest właśnie remis ze wskazaniem jednak na gliwiczan.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PiastKopernik

Życzę Wiśle wygrania wszystkich meczy do końca sezonu, ale po niedzieli. Ten mecz musimy wygrać! Zachęcam do wyjazdu i dopingowania Piasta.

KrissKopernik

Odwagi i zagrajmy na 2 napastnikow

orion

A ja nie życzę Wiśle niczego dobrego podobnie jak Cracovii. Nie lubię ich kibiców są gorsi od żaboli.Pamietam jak kiedyś była minuta ciszy po śmierci gospodarza stadionu i cała Wisła gwizdała.Niech spadną w choooy,należy im się od dawna.

seal

Zanim weszli w zgode z Widzewem i Ruchem to zawsze jechali po nas. Zmienią zgode to znów nas będą „pozdrawiać”