Wiosną mecze z udziałem Piasta nie tylko obfitują w gole, ale sporne i kontrowersyjne decyzje arbitrów. W pojedynku z Sandecją arbiter pokazał rekordową liczbę czerwonych kartek, bo aż cztery. Tylko jedną jednak piłkarzowi, a konkretnie Mateuszowi Matrasowi. Pozostałe trzy zobaczyli Robert Moskal, trener Sandecji, masażysta z Nowego Sącza i Marek Matuszek, trener bramkarzy Piasta. Wszystko działo się w ostatnich sekundach tego pojedynku. Nic więc dziwnego, że praca arbitra była głównym tematem na pomeczowej konferencji prasowej.
Robert Moskal (trener Sandecji)
Robert Moskal nie zostawił suchej nitki na arbitrze, Burzliwy mecz, przepraszam za swój głos, trzeba było trochę pokrzyczeć i tyle naszego, bo sędzia i tak sędziował jak chciał. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu, apatyczna, słaba, Dostało szansę 7 nowych zawodników z racji tego, że mieliśmy zbyt krótką przerwę w wypoczynku. Myślałem, że będzie to lepiej wyglądało. Niestety niektórzy zagrali podobnie jak przeciwko Polonii Bytom, ale to oni sobie wystawiają świadectwo. W drugiej połowie bylo już lepiej. Po zmianach lepiej to funkcjonowało. W tym meczu musieliśmy również walczyć z sędzią. Nie rozumiem wielu jego decyzji. Popełnił mnóstwo błędów. Gdy mój zawodnik wychodził na pozycję, arbiter pokazywał spalonego, a w takiej samej sytuacji był Docekal, to wtedy spalonego nie było. Nie było też faulu przy golu Lisowskiego. Byliśmy wybijani z rytmu, arbiter nam przeszkadzał, a nie musiał pomagać Piastowi, bo to dobry zespół. Ja zostaje wyrzucony z ławki i mój masażysta, a obok też widziałem na boisku trenera Brosza i Dudka. Dlaczego więc tylko ja jestem ukarany?
Możemy mieć też pretensje do siebie, bo wiemy, ze jedziemy na ciężki teren i musimy walczyć, a nie tylko grac w piłkę. Rzeczywiście Majkowski miał idealną sytuację , szkoda, że jej nie wykorzystał, bo inaczej by się to spotkanie potoczyło.
Marcin Brosz (Trener Piasta)
Dziękuję kibicom, którzy od początku do końca w nas wierzą, bo to oni nas napędzają. Bez nich naprawdę by było ciężko. Gdy nie mieliśmy stadionu obiecywaliśmy, że mecze będą tak wyglądały jak dzisiaj mieliśmy okazję oglądać. Wynik jest zawsze sprawą otwartą. Gramy u siebie widowiskową piłkę i chcemy to podtrzymać. Kibice mam nadzieję, że się nie nudzą i wychodzą w 80 minucie, tylko oglądają nas do końca. Dlatego te mecze są tak emocjonujące. Nie będę się przekomarzał z trenerem Moskalem, bo nie taka jest moja rola. Podtrzymuje jednak, to co powiedziałem po ostatnim meczu, że praca sędziów nie jest fair.





















