Bardzo szybko klub z Okrzei sfinalizował transfer Michaela Ameyawa. Na początku tygodnia zawodnik był na rozmowach w klubie, a już w czwartek podpisano z nim trzyletni kontrakt.
Ameyaw urodził się w Warszawie, ale posiada podwójne obywatelstwo. Jego matka jest bowiem Polką, a ojciec pochodzi z Ghany. 20 latek zaczynał swoją przygodę z piłkę w UKS AP Żmuda Warszawa, ale szybko trafił do Polonii, skąd już jako 18-latek przeniósł się do Widzewa. Nie od razu przebił się do pierwszego składu tego klubu. Został nawet na rok wypożyczony do Bytovii Bytów, gdzie zaliczył 16 występów. To był jednak dobry ruch. Zawodnik ograł się i po powrocie do Łodzi należał już do czołowych graczy tego zespołu. Nic więc dziwnego, ze znalazł się na celowniku innych klubów. Być może zostałby, gdyby RTS awansował do Ekstraklasy. Wiadomo jednak, że tak się jednak nie stanie, choć rozgrywki jeszcze trwają. Jego manager Mariusz Piekarski miał powiedzieć, że w I lidze już nic więcej Ameyaw się nie nauczy. Niewątpliwie od okiem Waldemara Fornalika ten boczny pomocnik ma duże szanse zrobić postęp.
Oprócz umiejętności piłkarskich i perspektywy zarobienia na tym zdolnym zawodniku, plusem było to, że przeszedł do Piasta na zasadzie wolnego transferu, choć pewnie klub poniósł koszty prowizji menadżerskiej i ekwiwalentu za wyszkolenie.
– Jestem zadowolony, że podpisałem kontrakt z Piastem. Traktuję to jako wyzwanie i szansę, którą jestem pewien, że wykorzystam. Jestem szczęśliwy, że mogę być częścią tego klubu. Postawiłem sobie określone cele, które będę chciał zrealizować. Mam nadzieję, że całą drużyną będziemy sięgać po wysokie lokaty w lidze – powiedział Michael Ameyaw po podpisaniu kontraktu.
W trwających jeszcze rozgrywkach Fortuna 1. ligi Ameyaw wystąpił w 22 meczach, w których zdobył dwie bramki i zanotował dwie asysty. W Gliwicach jednak będzie musiał powalczyć o miejsce w składzie i to mocno. Waldemar Fornalik ma bowiem w kadrze kilku młodzieżowców, chociaż po odejściu Gerarda Badii, jest vacat na lewej pomocy.
– Presja nie jest mi obca. Miałem możliwość zderzyć się z tym podczas pobytu w Widzewie. Mogę zagwarantować, że na boisku będę dawał z siebie sto procent, dokładając do tego piłkarską jakość – zaznaczył nowy piłkarz Niebiesko-Czerwonych.
– Zdecydowaliśmy się na transfer Michaela ze względu na jego duży potencjał. W swojej grze wykazuje się między innymi dobrą techniką oraz świetnym dryblingiem. Jest szybki i potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden. Z pewnością wzmocni konkurencję w naszym zespole na skrzydle, choć może również grać jako ofensywny pomocnik – powiedział Bogdan Wilk, dyrektor sportowy Piasta Gliwice.
Jest to pierwszy, ale z pewnością nie ostatni transfer do Piasta w tym oknie transferowym. Kilku zawodnikom kończą się kontrakty. Są to: Milewski, Malarczyk, Rymianiak, Szmatuła, Borkała, Świerczok oraz Stanek. Kilka dni temu klub poinformował o przedłużeniu umowy z Tomaszem Mokwą. Szykuje się ciekawe lato.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt i foto za: piast-gliwice.eu























Na oko podobny do Valencii. Oby na boisku było podobnie. To powodzenia.
No fajnie, ale oby to był początek tego na co czekamy. Hyjek nie zagrał jeszcze nic. Jest jeszcze paru chłopaków, którzy nie się nie mieli szansy pokazać. Czekam na hit i bombę!
Mam nadzieję że będzie to dobry transfer i nie będzie podpatrywał tych naszych młodych narwańców co kiwają i holują piłkę za długo.