W pierwszym meczu, którego stawką był awans do finału Pucharu Polski w Futsalu – Piast pokonał Clearex Chorzów 4:1. W rewanżu więc to gliwiczanie byli faworytem i nie zawiedli. Podopieczni Orlando Duarte wygrali 6:3 i po raz drugi w swojej historii zagrają o to trofeum.
Chorzowianie do tego spotkania przystępowali bez Dewuckiego, Leszczaka i Zastawnika, a to trzej podstawowi zawodnicy tego zespołu. Mimo sporej straty z pierwszego spotkania i braków kadrowych, gospodarze zaczęli ten mecz bardzo odważnie i szybko stworzyli sobie kilka okazji na zdobycie bramki, ale byli nieskuteczni. Tymczasem już w 6. minucie Dasaiev uciekł lewą stroną, zagrał do Franza, a ten tylko zmienił tor lotu piłki, czym zupełnie zaskoczył bramkarza Cleareksu. Chorzowianie jeszcze raz rzucili się do ataku, ale dwie minuty później nadziali się na kolejną kontrę, którą wykończył Michał Rabiej. Do przerwy utrzymał się wynik 2:0 dla Piasta i wydawało się, że gliwiczanie w pełni będą kontrolować przebieg tego pojedynku, tymczasem za sprawą Brockiego i Wędzonego już 24 minucie było 2:2.
– Chcieliśmy ten mecz szybko wyjaśnić. Te dwie bramki spowodowały, że Clearex znalazł się w bardzo trudnej sytuacji i wydawało się, że możemy być już spokojniejsi, ale futsal jest tak szybką i zmienną grą, że już po trzech minutach drugiej połowy był remis 2:2 i ta przewaga nie była już tak duża – tak skomentował pierwszy fragment tego spotkania Rabiej.
Niewątpliwie te dwa gole sprawiły, że goście mogli poczuć się zagrożeni. Przez kolejne 10. minut jednak utrzymywał się wynik remisowy, choć oba zespoły miały okazję na jego zmianę. W końcu udało się to gliwiczanom. Bogdziewicz wyrzucił futsalówkę do Dasaieva, ten zagrał ją do Cabrerry, który położył bramkarza i podwyższył rezultat na 3:2 na korzyść niebiesko-czerwonych. Jeszcze w tej samej minucie chorzowianie wyrównali. Po składnej akcji Seget pokonał bramkarza Piasta i było już 3:3. Długo jednak gospodarze nie cieszyli się z tego gola. Zaraz potem Franz „poklepał” z Cabrerrą, a całą akcję strzałem do pustej bramki wykończył Dasaiev. Za chwilę Brazylijczyk cieszył się ze swojego drugiego gola. Franz zdecydował się na długie podanie, piłkę przejął Dasaiev i podwyższył wynik na 5:3. Chorzowianie próbowali jeszcze walczyć, ale był to przysłowiowy „krzyk łabędzia” Dzieła zniszczenia dopełnił Michał Rabiej, który strzałem z własnej połowy ustalił końcowy rezultat na 6:3.
– Myślę, że dla kibiców na pewno był to fajny mecz, choćby dlatego, że padło dużo bramek, dla koneserów już niekoniecznie. Było sporo szarpanej gry, co jest związane z podłożem w tej hali. To nie jest typowo futsalowy parkiet – tak podsumował tej pojedynek „Rabuś”.
Piast po raz drugi zagra w finale Pucharu Polski. Za pierwszym razem nie udało się gliwiczanom sięgnąć po to trofeum. W dwumeczu lepsi okazali się futsaliści Rekordu Bielsko Biała. Tym razem niebiesko-czerwoni zmierzą się z Red Dragons Pniewy. „Smoki” w półfinale okazały się lepsze od LSSS Lębork. Podopieczni Orlando Duarte są więc o jeden krok od historycznego sukcesu, bo będą faworytami w tym finale.
– Od początku tych rozgrywek mieliśmy taki cel, ale dopiero po meczu z AZS UŚ Katowice, który wygraliśmy po rzutach karnych uwierzyliśmy, że można wygrać ten puchar i byłoby to super osiągnięcie, szczególnie że w lidze Rekord nam uciekł. Natomiast to jeszcze nie ten moment, żeby myśleć o finale. Przed nami mecz ligowy w weekend. W lidze też walczymy jeszcze o wicemistrzostwo – zaznacza Michał Rabiej.
Finał Pucharu Polski zostanie rozegrany w dniach 1-3 maja. Pierwszy mecz odbędzie się w Pniewach, rewanż w Gliwicach.
1/2 finału Pucharu Polski – 21.04.2021
Clearex Chorzów – Piast Gliwice 3:6 (0:2)
Bramki:
0:1 – 6`Rafał Franz
0:2 – 9`Michał Rabiej
1:2 – 22` 22`Sebastian Brocki
2:2 – 24` 24`Adam Wędzony
2:2 – 34` Ixemad Cabrerra
3:3 – 34` Mariusz Seget
3:4 – 35`Rodrigo Dasaiev
3:5 – 36`Rodrigo Dasaiev
3:6 – 38` Michał Rabiej
Piast: Łukasz Bogdziewicz, Łukasz Groszak – Marek Bugański, Rafał Franz, Rodrigo Dasaiev, Mateusz Mrowiec, Dominik Solecki, Allyson Amantes, Sandrinho, Michał Rabiej, Mateusz Szyszko, Dominik Wilk, Sebastian Szadurski
trener: Orlando Duarte
Clearex: Miłosz Burza, Mateusz Bednarczyk – Krzysztof Salisz, Szymon Łuszczek, Robert Rotuski, Sebastian Brocki, Mariusz Seget, maciej Mizgajski Dominik Jankowsk, Adam Wędzony
Trener: Rafał Krzyśka
























