Nietypowo, bo nie od ligowej potyczki, ale od meczu w Pucharze Polski drużyna Piasta rozpocznie sezon 2020/21. Podopieczni Waldemara Fornalika w I rundzie tych rozgrywek zmierzą się z Resovią. Spotkanie to zostanie rozegrane w Rzeszowie.
Niebiesko-czerwoni w zakończonym miesiąc temu sezonie zajęli trzecie miejsce. Resovia natomiast to beniaminek I ligi, a na zaplecze Ekstraklasy awansowała po wygranym barażu ze Stalą Rzeszów. Oba zespoły dzieliła więc jeszcze niedawno różnica dwóch klas, a to oznacza, że faworytem go tego pojedynku będą gliwiczanie, jednak Waldemar Fornalik przestrzega przed zbyt luźnym podejściem do tego starcia.
– Mecze pucharowe to nie są łatwe tematy. Wszyscy pamiętamy nasze spotkanie w Skierniewicach, gdzie wygraliśmy dopiero po dogrywce. Ale wiadomo – do Rzeszowa jedziemy po to, aby awansować dalej – mówi szkoleniowiec Piasta.
Resovia na ten moment jest sporą niewiadomą. Po awansie do I ligi w drużynie zaszło sporo zmian kadrowych. Rzeszowianie nie mieli jednak zbyt wiele czasu, by zgrać się, bo rywalizację zakończyli 31 lipca. W Gliwicach mają jednak pomysł jak wygrac i awansować.
– W ostatnim sparingu graliśmy również z pierwszoligowym zespołem i trzeba zwrócić uwagę, że pierwszy kwadrans był trudny. Teraz może być podobnie. Do tego gramy na wyjeździe, więc można się spodziewać wszystkiego. Do rywala podejdziemy z respektem, ale skupiamy się na sobie. Zamierzamy zagrać dobry mecz i awansować do kolejnej rundy – mówi Michał Żyro, nowy napastnik Piasta. .
Jedenastka z Okrzei nie ma szczęścia do pucharowych potyczek. Ostatnie znaczące sukcesy w tych rozgrywkach zanotowała w latach 1978 i 1983, kiedy to niebiesko-czerwoni zagrali w finale tych rozgrywek. Potem ich pucharowa przygoda zazwyczaj szybko się kończyła. W tej dekadzie gliwiczanie najdalej zaszli do ćwierćfinałów. Miało to miejsce w sezonie 2014/15, kiedy to odpadli po walce z Podbeskidziem Bielsko Biała oraz w poprzednim, kiedy to ulegli Lechii Gdańsk.
Puchar Polski nazywany jest też „Turniejem tysiąca drużyn” ze względu na to, że w początkowej fazie uczestniczą w nim wszystkie zespoły zrzeszone w PZPN. Przez długi czas jednak rozgrywki te były przez kluby traktowane jako drugorzędne. Trenerzy dawali szanse pograć zmiennikom, a to nierzadko kończyło się porażkami.
Piłkarska centrala razem z Ekstraklasą S.A. postanowiła jednak to zmienić. W poprzednim sezonie zdobywca Pucharu Polski – Cracovia za zdobycie Pucharu zgarnęła premię w wysokości 5.5 mln złotych, a druga Lechia 500 tys. Dodatkową nagrodą jest prawo gry w eliminacjach do Ligi Europy. Przed epidemią były to też wielkie sportowe święta, bo mecze rozgrywano na Stadionie Narodowym w Warszawie. Niewykluczone, że finaliści w maju tam zagrają, jeśli pozowali na to sytuacja.
Początkowo mecz między Resovią a Piastem miał odbyć się na stadionie w Stalowej Woli, jednak gospodarzom udało się dogadać z Polskim Związkiem Piłki Nożnej oraz samym Piastem Gliwice co do zmiany miejsca rozegrania spotkania. Miejscowi reklamują ten pojedynek jako wielkie piłkarskie święto, bo przyjeżdża jedna z najlepszych drużyn w kraju. Wszystko też wskazuje na to, że rozejdą się wszystkie dopuszczone do sprzedaży bilety. Ci, który nie wejdą na stadion będą mogli śledzić transmisję w Polsacie Sport – początek, godzina 16:30.
Źródło: piast.gliwice.pl
cyt. za: piast-gliwice.eu






















Nareszcie wracamy do gry. Ciekawe kogo wypusci trener w pierwszym składzie. Mecz będzie ciężki i nie można lekceważyć przeciwnika. Resovia jest na pewno podbudowana psychicznie.
2 młodzieżowców -to pewne
Jestem ciekaw co polski-Hiszpan pokaże?
Lech zainteresowany Milewskim…..
Nie wiem co o tym sądzić… Ostatni moment na zarobienie na nim, z drugiej strony przez ten rok trochę się wyrobił. Może gdyby miał lepsze liczby byłbym na nie, ale w tych okolicznościach…. Kwestia jeszcze czy za czapkę gruszek czy za pieniądze. Chyba kupiliśmy go za 100 tys. Euro, teraz wart 250 tys. Euro, ale za tyle nie pójdzie.
Przedłużyłbym kontrakt o 2 lata lub sprzedałbym teraz, bo w środku pola mamy duży manewr i młodych do ogrywania.
Dać mu nowy kontrakt a nie sprzedawać za jakieś drobne.
Milewski w Lechu przepadnie-to jeszcze nie ten poziom
pytanie czy będzie chciał kontrakt przedłużyć?
No i ze Świerczokiem podobno to kwestia godzin. Może sprzedadzą Sebe, żeby dozbierać do tych 500 tys. Euro 🙂
Oby kolejny Kuba w drużynie dał nam dużo radości. Po tych transferach muszę przyznać, że jestem umiarkowanym optymistą.
A to jeszcze nie koniec 🙂
Masz jakieś newsy to się podziel?