Bez Feliksa bramek nie ma, Piast – Górnik, relacja

Bezbramkowym remisem zakończyły się derby Górnego Śląska w których Piast podejmował Górnika Zabrze.  Przez większość spotkania atakowali gliwiczanie, ale tym razem zabrakło choćby jednego gola.

W tym ważnym nie tylko dla kibiców meczu nie mogli zagrać Gerard Badia i Jorge Felix. Ten drugi Hiszpan został poobijany w meczu z Koroną i nawet nie znalazł się w szerokiej kadrze. Jak się miało okazać,  było to poważne osłabienie. W jego miejsce od początku wskoczył Tuszyński, który na boisku ustawił się obok Parzyszka.

Górnik po przerwie jest zespołem, którego zawodnicy  biegają  najwięcej w Ekstraklasie. Spodziewano się też, że będą grali na granicy faulu.

– To są derby, nie zapominajmy o tym. Mecz bardzo ważny również dla zawodników. Spodziewamy się agresywnej gry Górnika, czasami nawet bezkompromisowej. My będziemy chcieli grać swoje i myślę, że to będzie dobry sposób na ten mecz – powiedział przed tym spotkaniem   Waldemar Fornalik.

Spotkanie to  zaczęło się od rzutu rożnego, bo już w 30 sekundzie ten stały fragment wykonywali zabrzanie, bez zagrożenia jednak. Potem inicjatywę przejęli gliwiczanie, ale goście już na połowie Piasta starali się przejąć piłkę. W 9 minucie Prochazka zagrał… do Parzyszka, ten natychmiast wyszedł z kontrą, ale został sfaulowany na 25 metrze. Bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Hateley, jednak Chudy pewnie złapał piłkę. W 16 minucie zabrzanie przedarli się w pole karne gospodarzy i  Vasilantonopoulos oddał nawet strzał, który z trudem, ale obronił Plach. W odpowiedzi Piast wyszedł z szybką akcją, po której Konczkowski dośrodkował idealnie na głową Parzyszka, ten dobrze strzelił, ale też efektowną paradą popisał się bramkarz Górnika.  W 28 minucie znów gliwiczanie przejęli piłkę,  która trafiła na głowę Vidy, ten celnie strzelił, ale zbyt lekko, by zmusić Chudego  do kapitulacji. W 33 minucie Konczkowski będąc na pełnym biegu zdecydował się uderzyć z ostrego kąta, jednak i tym razem golkiper gości był tam, gdzie powinien. Piast cały czas atakował, ale też gospodarzom zdarzały się błędy po których Górnik wyprowadził dwie kontry. Nie potrafili ich jednak goście zamienić na poważniejsze zagrożenie. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym  remisem.

Foto: M Willner

W drugiej odsłonie obraz gry się nie zmienił. Piast rozgrywał, atakował, ale Górnicy dobrze i szczęśliwie się bronili. W 53 minucie bowiem po dośrodkowaniu Hateleya i interwencji Jimeneza, piłka po rękach Chudego odbiła się od poprzeczki zabrzańskiej bramki. W 59 minucie na chwilę zamarły serca zawodników Piasta, bo Angulo umieścił piłkę w siatce, ale sędziowie nie mieli wątpliwości wskazując, że napastnik Górnika był na pozycji spalonej. Czym dłużej trwało to spotkanie, tym bardziej rosła przewaga Piasta, ale nie przekładało się to na kolejne sytuacje bramkowe. Rosło jednak zmęczenie zawodników. Jeden błąd mógł więc rozstrzygnąć o losach tego pojedynku, bo na grad goli się już nie zanosiło. W 70 minucie Vida uderzył z dystansu, ale nad poprzeczką. Była to ostatnia akcja Węgra, bo zaraz potem został zmieniony przez Alvesa. W 81 minucie po składnej akcji Milewski przymierzył zza linii pola karnego, Chudy odbił piłkę przed siebie, ale jeszcze asekurował swojego bramkarza Bochniewicz i w porę przejął futbolówkę. Piast grał do końca, zamknął zabrzan w okolicach szesnastki, ale  zabrakło tego, co najważniejsze, czyli bramki. Z tego remisu bardziej zadowoleni mogą być Górnicy, bo wywożą z bardzo trudnego terenu punkt.

Górnik był dobrze zorganizowany, dobrze przesuwał się w defensywie i mieliśmy przez to problem ze znalezieniem sobie wolnego miejsca. Mieliśmy jednak 3-4 sytuacje, które powinniśmy zamienić na bramkę, tak podsumował to spotkanie  Piotr Parzyszek.

Foto: M. Willner

Gliwice, ul Okrzei – 09.06.2020, 18:00 –
Piast Gliwice – Górnik Zabrze 0:0

Piast: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 4. Jakub Czerwiński, 2. Mikkel Kirkeskov – 10. Kristopher Vida (71, 45. Tiago Alves), 6. Tom Hateley, 3. Tomasz Jodłowiec (75, 18. Patryk Sokołowski), 19. Sebastian Milewski – 9. Piotr Parzyszek, 89. Patryk Tuszyński (81, 16. Tymoteusz Klupś).
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Jakub Holubek, Bartosz Rymianiak, Tomas Huk. Piotr Malarczyk, Dominik Steczyk
Trener Waldemar Fornalik

Górnik: 84. Martin Chudý – 28. Stávros Vassilantonópoulos, 2. Przemysław Wiśniewski, 5. Paweł Bochniewicz, 27. Adrian Gryszkiewicz – 33. Erik Jirka (85, 45. Adam Ryczkowski), 15. Roman Procházka, 8. Alasana Manneh (71, 44. Filip Bainović), 11. Giórgos Giakoumákis, 9. Jesús Jiménez (87, 7. David Kopacz) – 17. Igor Angulo.
W rezerwie: Dawid Kudła, Michał Koj, Daniel Ściślak, Piotr Krawczyk, Szymon Matuszek, Mateusz Matras,
Trener: Marcin Brosz

żółte kartki: Gryszkiewicz, Jiménez.

Sędziowali: Paweł Gil (Lublin) Marcin Borkowski  i Andrzej Zbytniewski – Karol Iwanowicz. VAR Tomasz Kwiatkowski i Radosław Siejka.

Strzał Parzyszka – obrona Chudego

Opracowanie: piast.gliwice.pl

14 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Po raz kolejny Fornalik gra z Górnikiem zachowawczo i kunktatorsko. Na Wisłe rzucili się jak wilki z Korona odwrócili losy meczu a tu kolejne takie bezpłciowe granie.Zachodze w głowę z czego to wynika i za cholerę nie wiem. Bo kogo tu się bać?I przestańcie już kurwa targować się z Felixem bo bez niego będzie kupa.

PiastKopernik

Wynik bardzo zły, ale sam mecz mi się podobał. Nasza gra, moim zdaniem dużo lepsza niż przed wirusem (może na tle innych). Tom, Kuba, Milewski świetni. W ataku trochę słabiej, ale panowie dali z siebie dużo. Mamy bardzo dobra drużynę.

orion

Owszem.Na tle ligi wyglądamy więcej niż przyzwoicie natomiast gdy brakuje tej kropki nad i to cała ta dobra gra jest marnowana.Tuszynski to dramat i dlatego za wszelką cenę trzeba zatrzymać Felixa.

realista

Czy u nas zawsze ktoś musi być „dramat”? Zawsze kurde jakiś dramat. Jak nie Parzyszek to teraz Tuszyński. Jak nie Tuszyński to Mokwa. Jak nie Mokwa to wcześniej był Milewski. Zawsze jakiś dramat. Mamy od dwóch lat top2 drużynę w Polsce z 1/5 budżetu tego co ma Legia. I zawsze się musimy skupiać na tym, że jest dramat. To co my będziemy pisać jak wrócimy kiedyś do drugiej ósemki?

orion

Jeśli uważasz że Tuszyński zasługuje aby u nas grać i być zmiennikiem takiego Felixa no to…dramat.

orion

Bo zdaje się że znowu będziemy grać w pucharach i jeśli Jorge odejdzie to kim z przodu pytam się?

john1

Z Tobą

orion

Ciekawa opcja nie powiem.Ale nie te lata.I szkoda że oprócz głupich zaczepek nie masz nic ciekawego do pisania.Od tego jest to forum żeby przedstawić swoja opinię ale juz powoli zdycha.A ja mało odkrywczo ale napisałem tylko to co podają wszystkie media.

PiastKopernik

Myślę, że rok temu po mistrzostwie byliśmy w gorszej sytuacji. Pamiętacie lamęt po Valencii i powątpiewania w Felixa? Ja ciągle uważam, że siłą tej drużyny jest drużyna i jej trener. Nie możemy bez przerwy drżeć o jednego czy dwóch zawodników i opierać na nich swoje marzenia. Będzie dobrze!

orion

Nie możemy też co roku drżec ze czołowy zawodnik odejdzie.Zgoda że trener zawsze coś tam ukręci.Ale dla takich magikow jak Felix musza być pieniądze.

realista

Przecież z 99% drużyn na świecie co sezon odchodzi najlepszy piłkarz po sezonie. Ile Ty masz lat? 13? Zarówno z 5 ligowej drużyny w Czechach, z każdej drużyny Ekstraklasy, z Borussi Dortmund czy z Glasgow Rangers co sezon odchodzą najlepsi piłkarze i idą wyżej. Tam gdzie płacą więcej, tam gdzie jest fajne miasto, tam gdzie fajniejsze dziewczyny. O ile nie jesteś Barcelona, Real, Liverpool albo Manchaster City co 6-12 msc odchodzą z klubów najlepsi piłkarze.

orion

Ale z Ciebie mądrala że hej.Mam 13 lat wyjaśnij mi jeszcze to i owo.Sam Nick wiele o tobie mówi.

realista

No dobrze. Może uwaga o wieku była niepotrzebna. Ale czy tak nie jest jak napisałem? Zarzucasz, że my jako klub „Nie możemy też co roku drżec ze czołowy zawodnik odejdzie”. Ale tak jest i tak będzie. Chyba, że Piast będzie top 15 klubów na świecie.

orion

Na weszlo jest świetny artykuł o Piascie .Polecam.Wymienia się w nim straty jakie poniosła druzyna w wyniku polityki transferowej klubu.Porownuje się piłkarzy którzy odeszli z tymi którzy są teraz i są słabsi. Jednocześnie cale zasługi za ciągle dobra gra spływają na Fornalika. I teraz gdyby trener był z innej półki co niebawem pewnie się stanie taką polityka transferowa musi prowadzić do problemów sportowych.Stad uważam że czołowych piłkarzy należy za wszelką cenę próbować zatrzymać. Jeśli się nie uda to trudno.