Bierzemy pod uwagę jak gra Korona – Waldemar Fornalik

Już w piątek na rozpoczęcie 28. kolejki spotkań o mistrzostwo PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice zmierzy się z Koroną Kielce. Będzie to spotkanie wyjazdowe

Oba zespoły przystąpią do tego starcia po efektownych zwycięstwach. Piast pokonał bowiem Wisłę Kraków  4:0, a Korona rozbiła Wisłę Płock 4:1.

Zwycięstwo gliwiczan nawet w tak dużym rozmiarze za niespodziankę uznać nie można. Wygraną kielczan już tak.

– Poza pierwszą połową, powiedzmy oprócz pierwszych 30 minut, ten ogień zaczyna być widoczny, widać było go po meczu w szatni. Zespół zaczyna budować się na nowo i bardzo mnie cieszy to, jak wyglądaliśmy przez większą cześć tego spotkania – mówił po zakończonym spotkaniu Maciej Bartoszek – szkoleniowiec Korony.

– Większość tym zwycięstwem chyba była zaskoczona. Zdobyli cztery bramki w jednym meczu i to na wyjeździe. To ma swoją wymowę. Na dodatek gole padały z różnych akcji. Każdy teraz patrzy na Koronę jak na groźny zespół, który ma już tylko dwa punkty straty do strefy bezpiecznej – tak natomiast ocenił występ żółto-krwistych Waldemar Fornalik.

Przypomnijmy, że jeszcze przed przerwą „Scyzoryki” pokonały ŁKS Łódź.

– Nie ma co ukrywać, że jest mecz  z Wisłą Płock był dla nas  mega ważny, tak jak przed przerwą mieliśmy ważne starcie z ŁKS-em. Teraz można powiedzieć, że zaczynaliśmy wszystko na nowo. Uważam, że to bardzo pomoże uwierzyć zawodnikom w swoje umiejętności, a także realizować nasze założenia, stąd bardzo mnie cieszą te trzy punkty – przekonywał  Maciej Bartoszek.

– W dwóch ostatnich meczach Korona zdobyła sześć punktów.  Może początek tego ostatniego spotkania nie był w ich wykonaniu zbyt udany, ale potem grali bardzo agresywnie i konkretnie. Byli też bardzo skuteczni. Korona gra u siebie, gdzie punktuje, musimy się liczyć z tym, że postawi nam wysokie wymagania – analizuje Fornalik.

Piast i Korona walczą o inne cele, ale aby je zrealizować, muszą wygrywać swoje mecze. To zapowiada, że w piątek emocji  bramek nie powinno zabraknąć.

– Wyniki wskazują, że oba zespoły zagrają ofensywnie. Bierzemy pod uwagę jak gra Korona, ale my będziemy mieli swój plan na ten mecz. Od dwóch dni przygotowujemy się już pod kątem tego spotkania – zdradza szkoleniowiec.

Zawodnicy Wisły nie przebierali w środkach, aby zatrzymać gliwiczan. W konsekwencji sędzia Paweł Raczkowski często karał krakowian kartkami, a od 75 min goście grali już w 10. Na szczęście obyło się bez poważnych kontuzji.

– Niektórzy zawodnicy są trochę mocniej poobijani, ale nie na tyle, by nie móc rozegrać kolejnego spotkania – zdradza trener Piasta.

Po przerwie za kartki wraca do gry Patryk Sokołowski. Czy jednak po tak wysokim zwycięstwie szkoleniowiec mistrzów Polski zdecyduje się na zmiany w składzie?

– Zrobiliśmy analizę meczu z Wisłą, będziemy też analizować grę Korony. Roszady na pewno będą, ale czy już w piątek – zobaczymy – stwierdza szkoleniowiec..

W meczu z Wisłą w zespole Piasta nie było słabych punktów. Z dobrej strony zaprezentował się też Kristopfer Vida, który po raz pierwszy zameldował się na murawie od początku i przebywał na niej prawie do 96 minuty.

– Vida zagrał na skrzydle, ale jest to zawodnik, który może grać też w środku pola na tzw. „10”. Jego dużym plusem jest to, że w trakcie meczu może zmieniać pozycję. To dodatkowa wartość – ocenia swojego podopiecznego Waldemar Fornalik.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

Zapis konferencji prasowej z udziałem Waldemara Fornalik

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
local

Panie trenerze, proszę uczulić sędziów że posiadają kartki w kieszonkach. Bo gdy gra Korony się nie klei, wyciągają ostre noże.