Drużyna Piasta ma już za sobą pierwsze wspólne treningi. Na początku gliwiczanie ćwiczyli podzieleni na dwie grupy. Zajęcia odbyły się na obiekcie przy ul Sokoła, gdzie są dwie płyty do grania, ale wykorzystywana była tylko jedna.
To efekt rygorystycznego, ale też i kuriozalnego rozporządzenia, że na jednym obiekcie bez względu na jego wielkość może w tym samym momencie przebywać ograniczona grupa sportowców. Dla przykładu w marketach czy w kościele limit osób określany 1 na 15m2.
Najważniejsze jednak jest to, że można było zacząć trenować piłkę nożną, a nie np. biegi przełajowe po lesie.
– Nie jest to takie trenowanie jakby chcieli, ale lepiej to niż siedzieć w domu i czekać. Cała drużyna się cieszy, że mogliśmy się wreszcie spotkać i zacząć trenować – komentuje tę sytuację Uros Korun.
Słoweniec niedawno był bohaterem mediów, ale nie z powodu transferu do innego klubu czy sportowego jubileuszu. Korun został przyłapany przez policję jak biegał po lesie, gdy jeszcze obowiązywał zakaz wychodzenia z domu. Skończyło się na pouczeniu.
– Różne rzeczy robiliśmy w domu w zależności od zaleceń, które otrzymywaliśmy, ale głównie było to bieganie. Dla mnie to najdłuższa przerwa w karierze. Będzie na pewno ciężko, ale wszyscy jesteśmy świadomi tego, co trzeba zrobić, aby wrócić do poziomu jaki prezentowaliśmy w ostatnich meczach – przekonuje Korun.
Dla Sebastiana Milewskiego przerwa w rozgrywkach była na plus.
– Akurat dla mnie przerwa ta była korzystna, bo tuż przed zawieszeniem rozgrywek doznałem kontuzji i potrzebowałem dwóch miesięcy aby móc wrócić do treningów i gry. Było to więc takie szczęście w nieszczęściu. Najważniejsze jednak, że ten trudny okres jest już za nami i możemy wreszcie wspólnie trenować – stwierdza młodzieżowiec.
Jeszcze przed „wynalezieniem” podgrzewanej murawy i srogich zim był czas, kiedy liga nie grała nawet przez cztery miesiące, ale zawodnicy trenowali wspólnie, ładując baterie. Obecna sytuacja jest bez precedensu. Możemy powiedzieć, że trwa wielki eksperyment czy uda się przygotować zespół, aby był w stanie grać co trzy dni na odpowiednim poziomie. O tym przekonamy się już wkrótce.
Opracowanie piast.gliwice.pl
Foto/video: piast-gliwice.eu





















