Piłkarze uprzywilejowani, pozostałe dyscypliny mniej ważne?

Od 4 maja otwarte zostały Orliki, boiska szkolne, stadiony sportowe i korty tenisowe. Rząd, przy ich korzystaniu  wprowadził jednak szereg ograniczeń związanych z epidemią korowirusa SARS-2. Okazuje się jednak, że obowiązują tu różne standardy.

Generalnie zasada jest taka, że na każdym boisku może przebywać maksymalnie 6 osób oraz osoba prowadząca zajęcia. Dużych boisk piłkarskich nie można dzielić na mniejsze, aby prowadzić zajęcia w grupach. Tak samo jest na boiskach trawiastych i otaczających je bieżniach lekkoatletycznych. Każdy obiekt musi mieć swojego dozorcę, który będzie sprawdzał liczbę uczestniczących w zajęciach osób, poprawność dezynfekcji rąk, czy zachowanie odstępu 15 minut pomiędzy korzystającymi z obiektu grupami. Zasady mają zastosowanie w obiektach o charakterze otwartym i nie ma w trakcie zajęć obowiązku zakrywania twarzy maską.

Dla piłkarzy z Ekstraklasy wprowadzono jednak inne zasady.  Od dnia 4 maja do dnia 9 maja 2020 r. na boisku może jednocześnie przebywać  nie więcej niż 14 osób korzystających z tych obiektów, z wyłączeniem ich obsługi. Od dnia 10 maja do dnia 24 maja 2020 r. nie więcej niż 25 osób korzystających z tych obiektów, z wyłączeniem ich obsługi.

Te ostatnie decyzje są racjonalne, bo zespół nie przygotuje się dobrze do rozgrywania spotkań. jeśli nie będzie mógł razem trenować.

Przy okazji jednak można wskazać na wiele absurdów, które są zawarte w rozporządzeniu, dotyczących osób. Dla przykładu stadion lekkoatletyczny w Gliwicach z dodatkowym boiskiem treningowym, bieżniami i rzutniami   zajmuje obszar mniej więcej  dwóch boisk piłkarskich. Na nim zgodnie z zasadami może przebywać maksymalnie sześć osób i nie można tego obiektu podzielić. Tymczasem na Orliku, który ma wymiary 50×25 metrów może ćwiczyć tyle samo zawodników. Na korcie tenisowym, który ma jeszcze mniejsze wymiary może grać lub trenować czterech zawodników plus opiekun, a jeśli obiekt ma cztery korty jak ma to miejsce w przypadku kortów należących do MZUK przy ul  Andersa w Gliwicach, a jeszcze jeden z nich jest oddzielony ciągiem komunikacyjnym i ogrodzeniem?

Przypomnijmy, że w galeriach handlowych, kościołach obowiązuje zasada jednak osoba na 15 m2. Gdyby nawet na obiektach otwartych wprowadzić zasadę np. 1 osoba na 50 m2 to na boisku piłkarskim mogłoby przebywać jednocześnie nawet 100, a na Oliku np. 20 osób.

W rozporządzeniu o dostępności obiektów sportowych brak jest więc logiki. W pomieszczaniach zamkniętych przecież łatwiej o „złapanie” wirusa niż na otwartej przestrzeni. Wygląda na to, że to kolejna decyzja podejmowana pod wpływem emocji, a nie zdrowego rozsądku czy logii.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

 

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Baz

No a co sie dziwić? Jaki sport przynosi więcej korzyści finansowych jak piłka nożna?

03.04.2009

Jeśli otworzyli galerie, kościoły z ograniczeniami przestrzennymi to może ktoś się odważy aby wpuścić przynajmniej karnetowców na mecze. Ile Piast sprzedał karnetów 1000 ? … więcej jak 500 osób nie przyjdzie ale dla nas to byłaby dobra wiadomość.

realista

Chyba nie wiesz jak świat wygląda jak sądzisz, że ktoś z Młyna się dostosuję do odstępów po 2 metry jak goście nie umieją nie stać na schodach nawet jak mają 100km miejsca. A jak otworzysz jakiś sektor bez młyna to zaraz będzie protest i straszenie naszych kibiców pod bramami.

PiastKopernik

Absurdów jest bez liku. Orliki vs kościoły? Sportowcy vs emeryci z chorobami współistniejącym. W Niemczech fryzjerzy ok, u nas nie. Liczba testów na milion najmniejsza w Europie. Firmy upadają, ludzie umierają. Pierwszy przypadek we Francji był 27 grudnia. O oni co? Bawią się w swoje wojenki w parlamencie o władze i wpływu. Na bagnetach ich wynieść w pizdu!

seal

Myśle ze za jakiś czas wprowadzą max liczbę osób na trybunach w ok 1000 osób żeby nie podciągać pod imprezę masową takich zawodów. Zawsze to coś. Karnetowicze powinni mieć pierwszeństwo oczywiście. Mimo ze nie posiadam karnetu to uważam ze powinno się w ten sposób docenić tych co maja karnety.