Niezmordowani, czyli kto najwięcej biega

Polskiej piłce wciąż daleko do hiszpańskiej, włoskiej, francuskiej czy angielskiej,  gdzie grają najlepiej wyszkoleni technicznie piłkarze świata.

W Polsce wciąż sukces jest uzależniony od tego, jak dobrze pod względem fizycznym jest przygotowana drużyna i jak trudy sezonu znoszą poszczególni zawodnicy. W Piaście jeszcze świeżo w pamięci mamy gole tracone w ostatnich minutach meczu. Nie potrafili sobie z tym problem  poradzić Brosz, Wdowczyk, a nawet jeszcze jakiś czas temu Fornalik.  Pierwszym, który dobrze przygotował zespół na trudy sezonu był Radosłav Latal, co przełożyło się na sięgnięcie po pierwszy w historii medal (srebrny) mistrzostw Polski.

W sezonie 20017/18, kiedy trenerem był już Waldemar Fornalik, gliwiczanie mieli duży problem z utrzymaniem korzystnego dla siebie wyniku do końca meczu. W efekcie dopiero w ostatniej kolejce niebiesko-czerwoni wybronili się przed spadkiem. Wnioski jednak zostały wyciągnięty.  W kolejny sezonie zawodnicy Piasta przestali ”oddychać rękawami” w końcówkach spotkań, choć wielu z nich było mocno eksploatowanych. A gdy nie brakuje tlenu w płucach, łatwiej jest realizować założenia taktyczne, dobrze bronić i skutecznie atakować, a w konsekwencji wygrywać mecze. To wystarczyło, aby sięgnąć po wyczekiwane od 74 lat mistrzostwo Polski.

W mistrzowskim sezonie najwięcej czasu na murawie spędził Jakub Czerwiński

Jak coś dobrze idzie, to nie należy tego zmieniać. Z takiego założenie pewnie  wyszli wszyscy trenerzy  przy Okrzei i słusznie. W obecnej kampanii także pod względem kondycyjnym drużyna prezentuje się bardzo przyzwoicie, co przekłada się na drugie miejsce w tabeli, a do zakończenia sezonu jest jeszcze 11 kolejek.

W tym mistrzowskim sezonie najwięcej wybieganych minut miał Jakub Czerwiński. Stoper zagrał łącznie w 37 spotkaniach, na murawie przebywał przez 3360 minut. O 120 minut mniej spędzony na murawie miał wówczas Mikkel Kirkeskov, który wystąpił w 36 meczach.  Na trzecim stopniu podium sezon zakończył Patryk Dziczek z 35 spotkaniami i 2964 minutami spędzonymi na murawie. Nie ujmując nic Kubie Czerwińskiemu, to jednak pozycje zarówno Kirkeskova jak i Dziczka wymagają większej liczby przebieganych kilometrów. Prawdziwym skarbem w kadrze Fornalika był też Joel Valencia. Zagrał wprawdzie „tylko” w 31 meczach, ale od początku do końca, co przełożyło się na 2885 minut.

W tym sezonie liczby te mogą być znacznie wyższe o ile zostaną dokończone rozgrywki, bo Piast rozegrał cztery spotkania w europejskich pucharach, mecz o Superpuchar, długo też walczył w Pucharze Polski. Tym samym już na ten moment na koncie Kirkeskova jest 31 zaliczonych spotkań od początku do końca, co przełożyło się na 2790 minut. Drugi pod tym względem jest Jorge Felix. Hiszpan ma jeden występ więcej  niż Duńczyk, ale o 13 minut mniej. Sezon życia rozgrywa Uros Korun. Słoweniec jest na trzecim miejscu zawodników z pola  pod względem  rozegranych minut – 2611. Trochę mniej bo 2569 ma Tom Hateley. Dumny z siebie może być też Patryk Sokołowski, który zaliczył 32 pojedynki, co przełożyło się 2358 minut.

Uwaga: w tej klasyfikacji nie uwzględniliśmy Frantiska Placha. Jak wiemy – Słowak występuje na pozycji bramkarza, więc jego rola na murawie jest inna niż graczy z pola.

Sezon 2018/19 – pierwsza 10

Zawodnik w. pełne z ławki czas
Jakub Czerwiński 37 37 0 3360
Mikkel Kirkeskov 36 36 0 3240
Patryk Dziczek 35 31 2 2964
Joel Valencia 34 18 1 2885
Aleksandar Sedlar 31 31 0 2790
Martin Konczkowski 34 21 4 2745
Tom Hateley 34 26 5 2635
Jorge Félix 35 14 3 2620
Marcin Pietrowski 25 17 2 1943

 

Sezon 2019/20 – pierwsza 10

imię i nazwisko w. pełne z ławki czas
Mikkel Kirkeskov 31 31 0 2790
Jorge Félix 32 25 1 2777
Uroš Korun 30 29 1 2611
Tom Hateley 31 26 3 2569
Patryk Sokołowski 32 18 6 2358
Piotr Parzyszek 32 1 3 2099
Sebastian Milewski 26 14 3 2089
Bartosz Rymaniak 25 20 3 1949
Gerard Badía 30 3 11 1661
Tomáš Huk 17 13 2 1373

 

8 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
03.04.2009

Ciekawy artykuł. A czytaliście, że Angulo przyłapali w Gliwicach bez maseczki na spacerze z dzieckiem…. to on mieszka w Gliwicach ? No w sumie nie ma co się dziwić kto by chciał mieszkać w mieście z jednym peronem 🙂 To już nie tylko Gliwice daje pracę żabolom ale i mieszkania w Gliwicach działacze szukają.

KrissKopernik

Czesto Angulo widziałem w niedziele z wózkiem na Dworcowej
Coś czuje iż ten bohater zaboli jeszcze sporo im kłopotów przysporzy

Max.

Nie tylko on u nas mieszka. Może i tu drożej, ale na portfel piłkarza nie aż tak.

orion

Angulo mieszka na zamkniętym osiedlu koło cmentarza centralnego.Mieszka tam też połowa Górnika i niektórzy nasi. Nikt z obcokrajowców z Górnika nie będzie mieszkał w Zabrzu bo to dla nich chyba ujma na honorze .A Suarez mieszkał w Katowicach.No cóż dla torcidy bajki o wielkim Gorniku a życie zawsze swoje.

KrissKopernik

Ok kibiców maja w hu i trochę
Super frekfencje na meczach
Tylko co z tego-jak nawet ikona klubu i największy bohater ostatnich lat robi ich w trąbę

realista

Ale co za różnica który piłkarz gdzie mieszka? Czy Wam sufit na głowę spadł? Jakie to ma znaczenie kto gdzie idzie z dzieckiem na spacer?

orion

Dla nas nie ma różnicy. Dla fanatyków z torcidy już tak.I o tym piszemy.Nie rozumiesz?

orion

Piast też ma sporo kibiców oczywiście mniej niż Górnik.Pytanie gdzie są ci co się zabijali o bilety na ostatnie mecze ubiegłego sezonu?Stali w kolejce w nocy żeby rano kupić bilet bo Piast szedł po majstra.Dzis ich nie ma bo pogoda bo Żelem bo transmisja w tv i cholera wie co tam jeszcze,?