Kluby, Polski Związek Piłki Nożnej i Ekstraklasa S.A. rozpoczęły już plan wdrażania kalendarza powrotu rozgrywek PKO Ekstraklasy.
Wszystkie te podmioty są zdeterminowane, aby dokończyć sezon i nie ma co się łudzić, że chodzi tylko o sportową rywalizację. Nikt tego wprawdzie oficjalnie tego nie powiedział, ale w przypadku niedokończenia rozgrywek, sponsor medialny może nie chcieć wypłacić czwartej transzy za prawa do transmisji i będzie miał ku temu podstawy. Brak transmisji to także brak promocji sponsorów klubu. Ci też mogą więc wycofać się ze wspierania drużyn, szczególnie, że pewnie wielu z nich musi teraz walczyć o przetrwanie.
Plan, który zostały przestawiony władzom państwowym i przesłany do klubów liczy 9 stron w których bardzo szczegółowo zostało opisane jakie kluby mają podjąć działania, by móc bezpiecznie wrócić do treningów, a z końcem maja wznowić rozgrywki.
Na samym początku klub ma wskazać 50 osób, które poddadzą się samoizolacji. Wszyscy objęci izolacją mają unikać kontaktu z ludźmi. Mogą robić m.in. zakupy, ale nie dłużej niż przez pół godziny. Muszą też na bieżąco informować o niepokojących symptomach, takich jak kaszel, katar, ból głowy czy biegunka. Izolacją objęci są: piłkarze, trenerzy, członkowie sztabów, masażyści, fizjoterapeuci, kucharze, magazynierzy, prezesi, dyrektorzy sportowi i inni wskazani pracownicy klubów.
Po około dwóch tygodniach piłkarze będą mogli zacząć zajęcia w małych, dwuosobowych grupach na boiskach z udziałem jednego trenera.
Zanim jednak zostaną wznowione treningi zespołowe, wszystkie osoby z list zgłoszonych do sportowej izolacji będą musiały przejść testy na obecność koronawirusa. Ponadto wszyscy mają poddać się badaniom przesiewowym, które pozwolą określić, czy ktoś nie przeszedł już COVID-19 bezobjawowo i stwierdzić, czy w organizmie badanego wytworzyły się przeciwciała na SARS-CoV-2, co w zasadzie może wykluczyć (choć nie w każdym przypadku) ponowne zachorowanie.
Kluby mogą też wprowadzić własne, dodatkowe procedury dotyczące tych badań. Przeprowadzenie testu na obecność koronawirusa będzie u piłkarzy warunkiem koniecznym dla dopuszczenia do gry. W dokumencie jednak nie ma mowy o tym, kto miałby to finansować, a koszt jednego testu genetycznego wynosi około 600 zł, z przesiewowego 100 zł. Jeśli pomnożymy to razy 50, to robi się spora suma.
Kolejny etap to treningi zespołowe, które mają się rozpocząć na minimum dwa tygodnie przed wznowieniem rozgrywek, które zaplanowano na 29 maja lub 6 czerwca. Tu też także nałożono szereg ograniczeń. Np. zawodnicy powinni zachowywać od siebie odstępy dwumetrowe. W meczach to oczywiście nie będzie możliwe.
W dokumencie przedstawiono też zasady dotyczące organizacji meczów. Spotkania będą odbywać się co trzy dni, aby jak najszybciej zakończyć sezon. Dlatego rozważane jest wprowadzenie dwóch dodatkowych zmian nazwanych sanitarnymi, ale tylko w pierwszych pięciu meczach po wznowieniu rozgrywek. Sędziowie będą zarządzali dwie 5-minutowe przerwy (w 30. i 75. minucie) przeznaczone na dezynfekcję. W trakcie meczu na stadionie będzie mogła przebywać ograniczona liczba osób niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia zawodów. Wszystkie będą pracować w przyłbicach i rękawiczkach, a wcześniej przejdą odpowiednie szkolenie. Sędziowie również mają prowadzić mecze w maskach oraz rękawiczkach i używać elektrycznego gwizdka zamiast klasycznego. Oczywiście kibice nie będą mieli wstępu na trybuny, dziennikarze pewnie też.
A co trzeba będzie zrobić, jeśli u kogoś pojawią się objawy zarażenia korowirusem? Wówczas trzeba niezwłocznie powiadomić Sanepid lub szpital. Taka osoba musi zostać odizolowana, a później ponownie przejść test na koronawirusa. Ludzie, którzy mieli z nią kontakt, będą poddani kwarantannie. Ponadto powtórzone zostaną badania dla całej drużyny i tu jest największe zagrożenie dla całej ligi, bo może się tak stać, ze na kwarantannę pójdzie cała drużyna.
Sytuacja oczywiście jest dynamiczna, ale premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że decyzje dotyczące powrotu imprez sportowych mogą zapaść w najbliższych dwóch tygodniach. Mają być podejmowane we współpracy z PZPN, Ekstraklasą SA i innymi krajowymi związkami sportowymi. W pierwszej kolejności można spodziewać się wznowienia rozgrywek ekstraklasy. Zdecydowana większość związków sportowych jednak już podjęły decyzje o zakończeniu sezonu.
Piast w tym sezonie broni tytułu mistrzowskiego. Strata, która mają gliwiczanie do Legii jest do odrobienia. Zajęcie drugiego miejsca to także duże korzyści. Jest więc o co grać.
Taki formularz opracowany przez specgrupę_Ekstraklasa_ i pzpn_pl mają wypełniać wszystkie osoby (zawodnicy, trenerzy, fizjoterapeuci itd) w klubach ESA.
Źródło: piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy
Źródło: Filip Suma/twitter























Sport zawodowy bez kibiców to farsa, idiotyzm i wynaturzenie.
Władzoliz Boniek zgodzi się nawet na e-futbol, byle zostać dozgonnym prezesem.
Bardzo dobra decyzja Bonka
Dzieki koronie i Bonkowi z stadionów eliminuje się w naturalny sposób dziwnych osobników,oraz haubicowych
Ooo naczelny głupek znów błyszczy.Niedługo na Piaście będzie tylko żelem i garstka jego przydupasów ( po pandemii) a wsród nich niedojebany matoł kriss kopernik. Jak ty pojebie dajesz radę na świecie niedorozwoju?
Zgadnij
Dlugo myślisz !!!
To chyba od tej haubicy,albo masz dużo obrazków do powieszenia?
No bez sensu. Pewnie boja się wpuścić na trybuny ludzi w maskach. W ogóle ten cały plan to farsa i cyrk. Jak ten rząd. W co jednocześnie ma grać 6 osób na sali?!
No debile w tym rządzie, w tym minister sportu, otworzyli orliki i hale a tam można grać w sześciu, to co tylko 3 na 3, to mogli też trzepaki otworzyć i nakazać że tylko jedna osoba ma się tam spotykać sama ze sobą, zakłamani , niekompetentni dążący tylko do wyborów z przekazaniem JK a sprzeciw oznacza brak kasy i zwolnienia całych rodzin ze spółek państwowych.
Piast Gliwice AntyDudaDupa!
Gliwice to PIAST, a Gliwice są anty Duda , bo to marionetka, przez 5 lat takim był.