Nikt obecnie nie jest w stanie powiedzieć kiedy znów piłkarze w Polsce wybiegną na murawę. Optymistyczny wariant to początek czerwca i na razie w ten miesiąc celuje UEFA i poszczególne federacje.
Dokończenie rozgrywek to priorytet, ale też kluby muszą już myśleć o przyszłym sezonie, a dobór zawodników będzie bardzo utrudniony. Nie ma bowiem aktualnie możliwości obserwacji w jakiej formie są wytypowani kandydaci. Nie wiadomo tez jak będą wyglądały budżety. Pewnie więc wiele klubów, szczególnie tych mniej zamożnych skupi się na tym, aby zatrzymać swoich kluczowych graczy. Do nich należy również Piast.
Na Okrzei w czerwcu wygasają kontrakty dziewięciu zawodnikom. Z tego pięciu to podstawowi piłkarze w tym sezonie. Są to: Gerard Badia, Jorge Felix, Uros Korun, Patryk Sokołowski i Tom Hateley. Jeszcze zanim wybuchła epidemia wydawało się, że nie uda się zatrzymać Feliksa, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny Waldemara Fornalika. Teraz jednak może się to zmienić. Nawet jeśli by tak się nie stało, to jest już jego następca. Sprowadzony w przerwie zimowej Kristofer Vida pokazał, że w piłkę grać potrafi.
Do przedłużenia kontraktu nie kwapił się Uros Korun, ale Słoweniec nie wykluczył, że jednak zostanie w Gliwicach. Gerard Badia także wspominał, że jedyną propozycję jaką ma to od… teściowej.
Pozostali pewnie chcieliby dalej kontynuować przygodę w niebiesko-czerwonych barwach. Podobnie zresztą jak Tomasz Mokwa, który jest ważnym zmiennikiem na bok obrony. Nie jest wykluczone, że klub przedłuży umowę wypożyczenia Tymoteusza Klupsia, bo nie było okazji przyjrzeć mu się, ale też dlatego, że Sebastian Milewski w nowym sezonie nie będzie już mógł grać jako młodzieżowiec. Dominik Steczyk raczej wróci do FC Nürnberg Vf, skąd był wypożyczony.
W nieco innej sytuacji jest Patryk Krolczyk, który gra na pozycji bramkarza. Frantisek Plach jest w takiej formie, że może ktoś na niego się skusić, a Jakub Szmatuła do najmłodszych zawodników już nie należy, choć deklaruje, że w każdej chwili może wskoczyć między słupki.
Wiele więc wskazuje na to, że latem nie będzie przy Okrzei większych zmian w składzie. Zresztą obecni trenerzy nie są skłonni do tego, by przeprowadzać rewolucje. Wszystkie jednak te rozważania czy plany mogą się zmienić w zależności od rozwoju sytuacji z epidemią.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Jaki Krolczyk?!
Mamy młodego Dybowskiego który zagrał dobre pół sezonu w Niecieczy!!
A w mediach czytałem, że Badi przedłużył kontrakt.
Teraz jest chyba jedyna szansa na zatrzymanie Felixa.Jak będzie mądry to nigdzie w obecnej sytuacji nie będzie się ruszał.Do tego nie słychać na razie o żadnych przepychankach dot.finansów w klubie a to dobry znak.
Felix nie zaryzykuje i zostanie-teraz pytanie czy to dobrze czy złe?
Realnie patrząc Joel i Sedli tez będą musieli zmienić otoczenie,ale czy do tej samej rzeki wchodzi się 2 razy?
Utrzymać obecny skład,przewietrzyć ławkę rezerwowych i trafic wkoncu z mlodziezowcem
Pamiętaj, że u nas w klubie nigdy nic nie słychać, póki nie wybuchnie jakaś bomba, tym bardziej że „pieniądze lubią ciszę” jak rzekł Paolo Coelho z kiubu czyli Paweł Ż.
Pytanie co lepsze-głupie gadanie czy cisza?
Wole ciszę ale oczekuje efektów-i to jest czas dla Zelka- może pokazać iż coś potrafi
Sokol,Mokwa-przedłużyli umowy
Jest taki pomysł od UEFA aby obecny sezon mógł być dograny do późnej jesieni.A później nowy zaczyna się wczesną wiosną systemem wiosna-jesień.Jak na Białorusi.I tak przez dwa lata.
Przy obecnej sytuacji każdy pomysł wart jest rozważenia
Gorzej jak przypadkiem za rok przyszłaby prawdziwa zimna?