Był jednym z najwybitniejszych piłkarzy Piasta Gliwice w 75-letniej historii klubu. Znakomity trener, nauczyciel, pedagog i wierny kibic drużyny z Okrzei.
Lesław Dunajczyk urodził się 8 lipca 1947 roku w Gliwicach. Jest drugim pod względem liczby występów piłkarzem w historii Piasta.
Jako piłkarz był niedoścignionym wzorem. W latach świetności swojej kariery wielokrotnie doprowadzał kibiców do stanu euforii. Lesław Dunajczyk, Kazimierz Gontarewicz i Andrzej Molenda w latach 70-tych stanowili najlepszą linię pomocy w II lidze. Regularnie trafiali do jedenastki kolejki dziennika „Sport”. Zyskali sobie miano „Złotej Trójki”. Nie setki, a tysiące kibiców przychodziło na mecze specjalnie dla nich.
Dunajczyk mieszkał w Gliwicach przy ul Witkiewicza, niedaleko ówczesnego stadionu GKS Gliwice. Do piłki ciągnęło go od dziecka. Często przychodził na stadion przy ul. Okrzei, by podglądać trenujących tam zawodników, a przy odrobinie szczęścia nawet pograć z nimi. Wtedy, aby zacząć trenować w zespole trampkarzy, trzeba było mieć skończone 12 lat. „Dunajowi” udało się jednak przekonać trenera Fudałę, aby dołączył go do jednej z drużyn.
Po zakończeniu wieku juniora nie został automatycznie skierowany do pierwszego zespołu, trafił do rezerw. Długo jednak tam miejsca nie zagrzał, bowiem wystąpił tylko w jednym meczu, po którym odesłano go do pierwszej drużyny. Do nowego sezonu przygotowywał się już z pierwszym zespołem. Potem stanął przed wyborem – nauka lub piłka. Jego mama zadecydowała, że na pierwszym miejscu powinna być nauka, ale już po kilku tygodniach upomnieli się o niego trenerzy.
Leszek Dunajczyk jest rówieśnikiem Włodzimierza Lubańskiego, z którym to już w zespole trampkarzy wywalczył Mistrzostwo Śląska.
Takie były początki jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii Piasta. Był to rok 1965. Potem Dunajczyk praktycznie nieprzerwanie do 1980 roku wdziewał trykot w niebiesko-czerwonych barwach. Grając w III lidze zaliczył 57 występów, strzelając 2 gole. Na drugoligowym froncie rozegrał 295 meczów, 40 razy wpisując się na listę strzelców. Do tego należy jeszcze doliczyć nieoficjalne spotkania i dziesiątki wówczas nieliczonych asyst. Miał propozycję występów w klubach zagranicznych, ale nie skorzystał z tej okazji. Po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem. Ukończył AWF, pracował potem jako nauczyciel wychowania fizycznego. Jako trener prowadził między innymi drużyny: Górnik Zabrze (I liga), Piast Gliwice (II liga), Kecza Gliwice, ROW Rybnik (II liga), Carbo Gliwice (III liga), Chemik Kędzierzyn (IV liga), ŁTS Łabędy (IV liga), a jego ostatnim klubem była Kłodnica Gliwice.
Odszedł 22 października 2014 roku w wieku 67 lat. Choć wtedy Piast nie odnosił takich sukcesów jak dziś, to bez wątpienia należy mu się miejsce w Alei Gwiazd Piasta Gliwice w 75-letniej historii klubu.

Leszek Dunajczyk (po prawej) jako idol młodzieży






















Ech, ta drużyna z fotki z powodzeniem grałaby w ówczesnej I lidze,niestety nie dane nam było awansować, nie pozwalano po linii partyjnej, kibic wierzył jak zwykle, drużyna była już na miejscu premiowanym awansem, ale w końcówkach sezonów „musiała” ustąpić miejsca innym.
Nie zapomnij też o działaczach klubowych. Bo oni też są ważni w historii 75 lecia klubu
Co ty z tymi działaczami nonstop wyjeżdzasz. Iwanowski był twoim ojcem Darek?
Pomysl
Kolego oczywiście masz prawo nie widzieć kto jest Kałużyński i co zrobił dla Piasta. Niemniej jednak wujek google wie o wszystkim, ma naprawdę imponującą wiedzę. Pozdrawiam
Skoro już się wtraciles zatorzanin w nie swoje sprawy to pozwolę sobie zrobić to samo.Wujek Google piszesz tak?Szkoda że nie zapytałeś wujka o zdanie jak o Polakach z kresów którzy założyli Piasta pisałeś per przybledy albo komuchy .Tyle wlasnie wiesz o zyciu poza wbijaniem kołków w ścianę.Jestes Polakiem z dziada pradziada więc nie możesz być stąd a idąc twoim tokiem myślenia jesteś również przybłędą.Rozumiesz coś z tego budowlańcu?
Czy ty …….. chcesz sprawdzić czy zmieniły mi się upodobania co do pewnego odłamu, którzy ponoć są ludźmi?
tak, jestem z w Polce, czyli z tąd. Rozumiesz coś z tego wyznawco Marksa i Engelsa?
Cześć zatorzanin. Ci co założyli Piasta też byli stąd czyli z Polski.Jak brat po szalu dobrze radzę nie wchodź ze mną w te polemikę.Tak się składa że zdobyłem dobre wykształcenie w tym kierunku a twoje ktore pozwala ci swietnie reperowac klamki i wbijac kołki w ścianę tutaj ci sie nie przyda.Co najwyżej znów zrobisz z siebie pośmiewisko. To na razie.
Że jak, toś mi rozbujał nerki. Sory ale jak ja bym był bolszewikiem, do tego pedałem to najpierw zabił bym ojca, później siebie, farta to ty nie miałes oj nie. A od Polaka to się odejebaj ciulu baniaty….
dla mnie żaden bolszewik nie jest Polakiem
ojj wystarczylo wpisac np Kałużńki piłkarz Piasta. Wyskoczył by Ci Ryszard Kałużyński, legenda Piasta z tamtych lat.
Panie Muzia. Szacunek dla Leszka Dunajczyka. Ale może Panie redaktorze proszę opisać co było gdy trenerem Rowu Rybnik był wyżej wspominany piłkarz trener wychowawca młodzieży. Wraz z swoim szwagrem Dyrektorem Klubu Piast. Zdjęcie powyżej. Tarachulski. Chyba zna Pan tą historię.