Frantisek Plach – bramkarz Piasta Gliwice uważa, ze Polacy są zbyt nieostrożni i niepotrzebnie narażają siebie oraz innych. Przeciwnie zachowują się jego rodacy.
Na Słowacji na dzień 27 marca odnotowano ledwie kilkanaście przypadków, w Polsce liczba ta już przekroczyła 1500.
– Jeśli chodzi o środki bezpieczeństwa, na Słowacji wygląda to lepiej. Centra handlowe i szkoły zostały w Polsce zamknięte, ale ludzie nie noszą maseczek na twarzach. Ja sam ją zakładam, ale widzę, że na przykład klienci w sklepach mają jedynie rękawiczki. Gdy idę gdzieś w masce, dostrzegam dziwne spojrzenia ludzi. Byłem na ulicy i widziałem może dwie osoby, które je nosiły. Nie interesuje mnie jednak to, kto jak na mnie patrzy. Wiem, że w ten sposób chronię siebie i innych – czytamy w „Denniku sport”.
Golkiper Piasta już w poprzednim sezonie miał powody do zadowolenia, bo sięgnął z drużyną po mistrzostwo Polski. Obecna kampania została przerwana i nie wiadomo czy zostanie dokończona. Rozwój sytuacji na świecie i w Polsce zdaje się wskazywać, ze szansę na to są coraz mniejsze
– Naszym celem na ten sezon była pierwsza ósemka. Obecność na drugim miejscu jest na dziś czymś świetnym. Szkoda, że nie gramy, bo zespół złapał ostatnio dobrą formę. W porównaniu do zeszłego sezonu, kilku graczy w szatni się zmieniło, ale nie nastąpiły nagłe zmiany. To byłby kolejny wielki sukces dla Gliwic – przyznał Plach.
Źródło: piast.gliwice.pl/gol24.pl






















Brawo Fero, trzeba głośno mówić o głupocie ludzi, w szczególności starszych, bo to oni przede wszystkim maja za nic ostrzeżenia. Niestety, ale widzę to osobiście. Nie ważne, że na drzwiach mam napisane by wchodzić pojedynczo. Przecież ta Pani dziś już tu była. I tak na codzień. Kolej na piłkarzy by zrzekli się wypłat. Przykład pierwszy z góry to Juventus. Piłkarze zrzekli się wypłat za 4 miesiące. Żelem co Ty na to?
A czy wchodzenie pojedynczo coś zmienia?(jak przyjdzie ktoś z krona to nie wiele to da)
Moze nie potrzebnie się narażasz i na ten trudny okres powinieneś ograniczyć do Max działalność?
Ale tu już nawet nie chodzi o ograniczenie działalności, tylko kwestie samo świadomości, przeraża mnie to, gdy słyszę od starszych ludzi ze „ja to nie wierzę w żadnego wirusa”. Ręce opadają. Rozumiem, że 800 ofiar wirusa w Hiszpanii zeszlej doby, to przez oglądanie filmów w domu.
Mysle iż oprócz świadomości z twojej strony wchodzi jeszcze obawa o biznes,i myśl co dalej z czego żyć
Obawy jak u większości w obecnej sytuacji
„Przypadków” jest tyle, ile ogłosi ktoś uznawany za władzę w mediach uznawanych za oficjalne. Trzeba być piłkarzem, żeby wierzyć, że Słowacja to epidemiczny raj.
Porównanie Słowacji do polski, bardzo trafne…