Reiss tłumaczy porażkę Warty

Warta Poznań do Gliwic przyjeżdżała z mocnym postanowieniem wywiezienia choćby jednego punktu, jednak  plan ten  i taktyka wzięły w łeb już po 30 minutach. Gliwiczanie bowiem, a ściślej mówiąc Ruben Jurado był w piątek wyjątkowo dobrze wcelowany w bramkę. Hiszpan otworzył i zamknął wynik tego jednostronne meczu.  Celnie też tym razem trafiał Lisowski. Dlaczego Warta przegrała to spotkanie, tłumaczy się Piotr Reiss,

– Taktyka nam się posypała praktycznie po stracie pierwszego gola. Na drugą połowę wyszliśmy z wiarą, że jesteśmy w stanie odrobić straty. Tym bardziej że analizowaliśmy wnikliwie ostatnie występy Piasta i zazwyczaj od 60. minuty ta drużyna traciła impet, więc my chcieliśmy to wykorzystać. O losie meczu zadecydował rzut wolny, uderzenie z około 30 metrów. Być może był tam błąd w ustawieniu muru lub bramkarza. Tak straciliśmy drugą bramkę i praktycznie było po meczu. Do końca walczyliśmy o strzelenie honorowej bramki, ale się nie udało –tak skomentował występ swojej drużyny napastnik.

Źródło:  Ekstraklas.net
fot. Paweł Jaskółka

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze