Lechia – Piast, do czterech razy sztuka?

Już po raz kolejny w historii Piast zmierzy się w  Pucharze Polski z Lechią. Ten najbardziej pamiętny pojedynek miał miejsce w 1983 roku, kiedy to oba zespoły spotkały się w finale tych rozgrywek.

Mecz rozegrano w Piotrkowie Trybunalskim, a zakończył się zwycięstwem gdańszczan 2:1. Potem już nigdy gliwiczanom nie udało się zajść tak wysoko.

Ostatni raz oba zespoły w tych rozgrywkach zagrały ze sobą w sierpniu 2016 roku. W regulaminowym czasie był remis. Dogrywka też nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych celniej strzelali zawodnicy z Trójmiasta.

W tym sezonie obie ekipy rywalizowały ze sobą już trzykrotnie. Dwa razy w lidze, raz w Superpucharze. Wszystkie te mecze na swoją korzyść rozstrzygnęła Lechia.

– Nie chciałbym wyliczać. W poprzednim sezonie w fazie zasadniczej przegraliśmy z Lechią po bardzo dobrym meczu, a z kolei w kluczowym momencie już w grupie mistrzowskiej wygraliśmy 2-0, co też było ważnym krokiem w drodze do mistrzostwa. Dlatego nie liczę zwycięstw, porażek, bo tak samo można by patrzeć na serię w rywalizacji z Legią. Koncentruję się wyłącznie na spotkaniu, które przed nami, jak prezentuje się nasza drużyna i jak wygląda nasz przeciwnik – przekonuje Waldemar Fornalik.

Środowe starcie będzie  nietypowe, bo rozgrywane bez udziału kibiców. Co więcej organizatorzy zdecydowali się również nie wpuszczać dziennikarzy.

– Mecze bez udziału publiczności są inne. To także trudny tydzień pod względem wydolności, wydatkowanej energii, ale jesteśmy na to przygotowani. Pamiętamy, że w Pucharze Polski gramy tylko jeden pojedynek. Już nic później nie można naprawić. Tego konkretnego dnia trzeba przejść do następnej rundy. Dla nas mecz z Piastem to najważniejszy z tych, które dotychczas rozegraliśmy w tym sezonie – zapewnia trener Piotr Stokowiec.

Tego typu spotkania zazwyczaj są wyrównane, a o awansie może zadecydować jedna bramka.

– Dlatego bardzo ważna będzie koncentracja, by nie popełnić prostego błędu. Niestety taki nam się przytrafił ostatnim razem w Gdańsku. Z jednej strony nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, a z drugiej strony błąd, który kosztował nas trzy punkty – przypomina Waldemar Fornalik.

W ostatniej kolejce Lechia zagrała szalony mecz z Zagłębiem Lubin. Spotkanie to zakończyło się wynikiem 4:4. To co atrakcyjne jest dla kibiców, niekoniecznie cieszyć może trenera.

– Potrzebowaliśmy takiego meczu, jeśli chodzi o ofensywę. Kreowaliśmy sytuacje, strzelaliśmy bramki. Były i stałe fragmenty, i szybki atak, ale momentami też próbowaliśmy utrzymywać się przy piłce. Na pewno to plus, bo nie co dzień strzela się 4 gole i to zespołowi z górnej półki. Natomiast postawa defensywy to pokłosie rotacji w składzie i też słabszej formy niektórych zawodników. Jest to dla mnie bolesne, bo staram się, aby moje drużyny były uporządkowane, ale też nie jest to problem, który spędza mi sen z powiek – zdradza Stokowiec.

Do tego wyniku nie przykłada też większej wagi Waldemar Fornalik.

– Lechia ma swój określony styl grania i to się nie zmieni, natomiast życie i boisko pokaże, jaki będzie wynik tego spotkania – stwierdza Waldemar Fornalik.

Puchar Polski to przede wszystkim prestiż. Nagrody finansowe są symboliczne w porównaniu  z korzyścią za zajęcie konkretnego miejsca w Ekstraklasie.

Transmisję z meczu Lechia Gdańsk – Piast Gliwice przeprowadzi stacja Polsat Sport Extra. Początek spotkania w środę (11.03.2020 r.) o godz. 18:00. Przedmeczowe studio w Polsacie Sport Extra rozpocznie się o godz. 17:40. W internecie płatny stream online dostępny będzie w serwisie Ipla.tv.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu/lechiagdansk.pl

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PiastKopernik

Teraz albo nigdy!

Stasiu

Teraz! Mamy z nimi porachunki.

Piast1945

Może i teraz ale i tak zagrałbym zmiennikami ( Holubek, Huk, Malarczyk, Alves Vida, Klupś, Rymaniak, Sokołowski, – bo z Wisłą i tak nie zagra – Tuszyński, Szmatuła ). Jak dla mnie obronienie drugiego miejsca ( a może coś znowu więcej ) w lidze jest ważniejsze niż puchar.