Denys Arendaruk wiosną będzie nowym piłkarzem Piasta Gliwice – informuje Przegląd Sportowy. 24-letni ukraiński skrzydłowy może związać się z gliwickim klubem już po zamknięciu okna, bo jest wolnym zawodnikiem.
Arendaruk jest wychowankiem Szachtara Donieck, występował w meczach młodzieżowej Ligi Mistrzów, a w 2015 roku zagrał w finale tych rozgrywek z Chelsea Londyn. Regularnie występował w juniorskich i młodzieżowych drużynach reprezentacji Ukrainy. Później był piłkarzem rezerw Szachtara, spędzał czas także na wypożyczeniu do innych ukraińskich klubów. W maju poprzedniego roku rozwiązał umowę z Szachtarem. Jesienią był piłkarzem Rubikonu Kijów, ale nie grał w oficjalnych meczach. W Piaście pojawił się w ubiegłym tygodniu na testach i podjęto decyzję o podpisaniu kontraktu. W najbliższych tygodniach będzie miał czas na odbudowanie formy.
Na razie jego kontrakt będzie obowiązywał do końca bieżącego sezonu, ale Piast zastrzegł sobie prawo przedłużenia jeśli będzie z niego zadowolony.
Źródło; piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy






















Przecież nim ten gość dojdzie do jakiejkolwiek formy,choćby pozwalającej mu balowac na gliwickim rynku to będzie już po sezonie. Chyba,że to chwyt marketingowy,by rzesza przybyszów zza wschodu która licznie pracuje w Gliwicach przyszła na Okrzei. A nie zapomniałem,to nie Szewczenko, a Ci co tu pracują nie wydadzą 30 zł na bilet. Więc ktoś zarobi,bo wątpię by był z niego pożytek.
On dołącza do drugiej drużyny. Tam go mają sprawdzać. Nie ma się co ekscytować.
Po co nam transfery do drugiej drużyny, nie mamy swoich wychowanków do ogrywania… Chociaż, faktycznie my chyba nie mamy za dużo wychowanków a przynajmniej takich co się do czegoś nadają.
Gość ma 24 lata. Nic nas nie kosztuję go 3-4 miesiące sprawdzić. Gość jest wychowankiem dobrej drużyny i grał całe życie w kadrach młodzieżowych Ukrainy. Jak będzie ok to można go w czerwcu automatycznie przedłużyć o 12 msc. Nie mam do drugiej drużyny lepszych gości, a wychowanków mamy i tak za mało. Lepsza próba odbudowania gościa niż udawanie że któryś z juniorów (poza jakimiś 5-6) ma na cokolwiek szansę w seniorskiej piłce.