Raków – Piast, pod szatniami

Gliwiczanie jechali do Bełchatowa w roli faworyta, ale też ze wiadomością, że jak częstochowianie zagrają na swoim wysokim poziomie i nie przydarzą im się błędy jak choćby w ostatnim spotkaniu z Arka, to o punkty będzie trudno.

Kluczem do zwycięstwa miała być gra na zero i koncentracja i tego ostatniego elementu zabrakło zarówno w grze obronnej jak i ofensywnej. szkolne błędy, które gliwiczanie popełnili w defensywie kosztowały ich stratę dwóch goli, a porażka mogła być jeszcze wyższa, gdyby nie świetna dyspozycja Franciszka Placha.  Zimnej krwi w przodzie zabrakło natomiast najpierw Sokołowskiemu, a potem Milewskiemu, którzy nie trafił iw bramkę w bardzo dogodnych sytuacjach. Suma błędów własnych przy braku ich ze strony rywala, przełożyły się na 9 w sezonie porażkę.

Frantisek Plach (Piast):
Niestety musimy pogodzić się z tym, że Raków był od nas lepszy, strzelił dwie bramki. My stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale niestety żadnej z nich nie wykorzystaliśmy. Zapłaciliśmy cenę za swoją nieskuteczność. Raków od samego początku grał wysokim pressingiem i w pierwszej fazie meczu mieliśmy z tym problem. Później już opanowaliśmy sytuację i gra wyglądała lepiej. Staraliśmy się strzelić bramkę i „wrócić” do tego spotkania, ale ta sztuka niestety nam się nie udała. Na pewno szkoda tego meczu, który już od samego początku nie był dla nas łatwy. Raków gra też innym ustawieniem niż większość zespołów w Ekstraklasie. Szukaliśmy sposobu, by się odnaleźć i zacząć grać naszą piłkę. Chcieliśmy grać, to co prezentujemy chociażby w meczach domowych, ale niestety z Rakowem to nam się nie udało.
Starałem się jak najlepiej wykonać swoją pracę. W kilku sytuacjach dobrze obroniłem. Raków miał jeszcze swoje okazje, ale mimo wszystko dwie z nich wykorzystał, dlatego wygrali. Nie mogę się cieszyć z takiego meczu. Czeka nas jeszcze analiza tego meczu, ale będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Musimy dobrze przygotować się do kolejnego starcia i postaramy się o zwycięstwo.
Cyt. za piast-gliwice.eu

Fran Tudor (Raków):
Graliśmy z bardzo dobrym zespołem, ale wreszcie wygraliśmy mecz i to zasłużenie. W poprzednich dwóch spotkaniach też byliśmy lepszym zespołem, ale taka jest piłka. Byliśmy dziś jedną drużyną, nawzajem się wspieraliśmy.  Nasza koncentracja była  na najwyższym poziomie. Piast miał dwie okazje, ale ich nie wykorzystał, my stworzyliśmy sobie znacznie więcej. Dobrze jednak bronił cih bramkarz. Szanujemy każdego rywala, ale jeśli gramy na swoim, wysokim poziomie, to wtedy wszystko zależy od nas. Tak było w tym meczu, wzięliśmy sprawy w swoje ręce i mamy trzy punkty.
Cyt. za: RKS Raków Częstochowa

Opracowanie: piast.gliwice.pl
zobacz więcej zdjęć na rakow.com

21 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Ciekawe dlaczego do wywiadu wysłali jedynego faceta do którego nie można mieć jakichkolwiek pretensji bez którego byłaby pewnie kompromitacja. Mnie interesuje co maja do powiedzenia Sokołowski, Milewski,Tuszyński i Parzyszek.A szczególnie czy wyciagną wnioski.Bo zazwyczaj nic innego nie przychodzi im do głowy.

Piast1945

Nie ma co się nad nikim znęcać,grają jak potrafią a, że potrafią tyle wczoraj pokazali to efekty są jak widać. Przecież nie ma co oczekiwać, że Sokołowski, Tuszyński i spółka nagle zaczną grać na topowym ligowym poziomie, po prostu nie mają na to parametrów, możliwości, tak więc to nie ten adres z pretensjami – oni też chcieliby wygrywać – pretensje do tych którzy ich zatrudniają i podpisują kontrakty…

orion

Nie do końca prawda.Widzialem już Sokołowskiego w o wiele lepszej formie.Tak samo obu napastników. Tym razem ja bym ich obu posadził na ławce a grał samymi pomocnikami. Gorzej niż wczoraj na pewno nie będzie.

Piast1945

Każdy ma prawo do własnej oceny ale dla mnie to oni czasem, od święta, są co najwyżej przyzwoici a na co dzień po prostu słabi.

orion

Oni grają tak słabo dlatego że mamy teraz tak mało kreatywna pomoc.Sami umieją tylko wykończyć akcję a i to nie zawsze.Nie ma piłek z pomocy to nie ma napastników.Serio mam wielkie obawy przed kompromitacją w Warszawie.

Benek

Cały zespół grał genialnie i fantastycznie. Słaby był tylko Parzyszek i przez niego przegraliśmy. Decydujący był jego uśmiech po ostatnim gwizdku, to ten gest zadecydował o przegranej. Parzyszek musi odejść.

orion

Nudny już jesteś.

local

i niezbyt rozgarnięty..

RAV

A ja na mecz z Arką gdybym był trenerem wystawiłbym taką 11. Plach obrona jak u Waldka ale teraz drugalinia od lewej Badi Milewski Jodła Alves na 45 minut gdyby grał fatalnie to zmiana na Koncziego z Przodu Felix i ten nowy Vida czy jak mu tam nie potrafię zapamiętać nazwiska. Myślę że gorzej nie byłoby wcale.

Benek

Czytanie komentarzy na tej stronie jest świetnym sposobem na niedzielną poprawę humoru. Nie chodzi mi o komentarze kundelka AMP, bo ich od dawna nie czytam. Chodzi o resztę. Otwieramy stronę i możemy poobcować z różnymi pajacykami, którzy śmiesznie machają czerwonymi czapeczkami, dzwonią dzwoneczkami i fikają zwinnie koziołki. Wygrany mecz – eksplozja optymizmu, peany na cześć Waldka-Kinga, super transfery i zarządzanie klubem, złośliwości pod adresem żaboli, poklepywanie po ramieniu całej drużyny, przekonanie o ciągłej walce o obronę MP. Jest zajebiście. Przegrany mecz – kubły rzygów na zawodników, Waldek-Się-Skończył, beznadziejna taktyka, złodziejskie transfery, ciemne interesy Wilka, będą problemy z utrzymaniem w lidze. Jest chujowo. Nie gra Alves – kurwa, czemu on nie gra, pewnie Waldi chce mu dopiec, marnuje się taki genialny grajek, idiotyczne podejście do zasobów kadrowych. Gra Alves – kurwa po co on gra? Beznadziejny kopacz, zamiast siedzieć na ławie wpuszcza się go na murawę w decydujących momenetach meczu. Gra Parzyszek – po co oni tę pokrakę nie umiejącą kopać piłki wpuszczają na stadion, przecież przez niego znowu przegraliśmy. Nie gra Parzyszek – kurwa znowu przegraliśmy z winy Parzyszka, bo puścił bąka na ławce rezerwowych. Ja nie wiem, ile lat ma przeciętny użytkownik tego forum. Ale gdybym miał kreślić jego rys psychologiczny, to wyszłoby, że w grę wchodzi niestabilna emocjonalnie 13-latka, tuż przed okresem.

local

No to Benek z innej beczki..
Powiedz nam wreszcie co Ty myślisz o tym, co się aktualnie dzieje wokół Piasta, dlaczego piłkarze zapomnieli jak się kopie piłkę?
Dlaczego tobie to pasuje a pozostałym użytkownikom tego portalu nie?
Chętnie usłyszymy jakie masz zadnie, bo ciągle krytykujesz tu piszących?!

Piast1945

Prawda jak zwykle leży pewnie mniej więcej po środku ale fakt jest taki, że Piast ostatni raz wygrał na wyjeździe jak dobrze pamiętam w październiku więc coś jednak niewątpliwie na rzeczy jest, coś po prostu w tym zakresie nie działa…

KrissKopernik

Chlopaki są już za długo z sobą
Brak świeżej krwi-brak rotacji w skladzie(nawet L po mistrzowskim sezonie wietrzy skład )
Brak zaskoczenia,jakiejś nowej taktyki
Ale to tylko moje spostrzeżenie-mogę się mylić

local

Nie, nie mylisz się. Niektórzy są już wypaleni i tu nawet podwyżka nie pomoże, po prostu muszą zmienić otoczenie.
Kilku z nich już było jedną nogą w innym klubie ale im się nie udało i muszą się męczyć przy Okrzei. Piłkarze są wypaleni i pewnie chcieliby wyjechać z Gliwic, ale zdrowy rozsądek każe im pozostać i męczyć się do końca kontraktu. Bo niestety wszędzie indziej mogą co najwyżej piłki podawać.
Teraz się okaże czy Fornalik jest taki king, jak szybko przebuduje zespół i ułoży go na właściwe tory.
Niestety, coś się kończy żeby coś mogło się zacząć…

Professor G

Jest wy tym trochę racji- zwyczajnie gdy nie działa zespół noty indywidualne są zaniżane, nie ma asysty i z tyłu i z przodu i każdy ma inny podział zadań. A kibice są zwyczajnie podirytowani, że zespół gra sztampowo, bez zrywu, bez sprintów, bez żadnego zagrożenia z kontry, braku umiejętności strzału z dystansu i obecnie nie tylko nie działa atak, ale straciliśmy pewność obrony i siłę środka pola. Panowie napastnicy PT i PP niestety najwyżej pierwsza liga, Sokół obudź się, na temat Milewskiego już pisałem- nadmiar krytyki. P.S. przypomnijym sobie ile pewien napastnik lepszych sytuacji niż w Bełchatowie zmarnował wiosną?

orion

Jak słyszę że drużyna jest w trakcie przebudowy to śmiać mi się chce.W okienku przyszedł jeden zawodnik i to Last Minute.
Jeden mlodziezowiec co po kilku treningach u Fornalika już był połamany a mamy go do czerwca i tyle go będziemy widzieli.Sa bez formy z różnych powodów.Jedni nie mają już serca do harówy u nas a inni zwyczajnie już osiągnęli swoje apogeum formy.

orion

Nie jestem Benek ale jedna rzecz od razu rzuca się e oczy.Śledziłem w tej kolejce właściwie wszystkie mecze i smialo moge napisac ze w ten weekend Piast gral najwolniejszą pilke w lidze.U siebie jeszcze jakoś to wygląda ale każdy wyjazd jest właściwie taki sam.Dodac do tego niewykorzystanie tego co mieli Sokołowski i Milewski i właściwie nie da się wygrać z nikim.5 porażek z rzędu to na pewno już nie jest przypadek.

KrissKopernik

Nie ma przypadków
Coś się skończyło-i tego nie będzie dało się już posklejać !!

AMP

Płacę i wymagam. Jeżeli zobaczę Parzyszka w kadrze na następny sezon, to klub nie zobaczy moich pieniędzy za karnet.

KrissKopernik

Nie strasz bo się posrasz orangutanie!
Jednego orangutana mniej na trybunach!

Ragnar

Smutna prawda jest taka,że po grze w sezonie mistrzowskim nie zostało po prostu nic. Częściowo składają się na to odejścia z klubu jakby nie było ważnych zawodników, a także brak prawdziwych wzmocnień, zespół popadł w stagnację, nie ma zawodnika który pociągnie grę, chociaż przynajmniej Badia się stara. Rację ma kolega mówiąc, że zagraliśmy w tej kolejce jako jedna z najsłabszych drużyn, w tej formie zebralibyśmy teraz oklep nawet od ŁKS na wyjeździe. NA miłość boską! jak krzyczał Kmicic, trzymajcie mnie, przecież z Rakowem oni swoim pomysłem na grę i pressingiem dominowali nad nami jakby to oni byli mistrzem,… A są benianimkiem. Nie będę tu z nazwiska wymieniał kolejnych partaczy, którzy znowu się 'wykazali’. A do tych co nie lubią jak się krytykuje własny klub gratuluję siły i spokoju ducha, widocznie mi jej brakuje.Nasz najlepszy strzelec został właśnie wybrany do najgorszej jedenastki kolejki w lidze minus na Weszło. Czas na zmiany panie trenerze,wiem klub też Panu nie pomógł ale takie życie trenera w Esa, a opornie one idą jak i składzie jak i w grze, kondyncyjnie też to nie wygląda za dobrze, a podobno po zimie Pana drużyny grają lepiej.Ten sezon jakoś dograć i pół składu do wymiany.. coś się skończyło widać to ewidentnie, życzę Panu więcej odwagi, żebyśmy mogli go pamiętać nie tylko z tego pięknego jednego sezonu..