Po wygranym meczu z Zagłębiem Lubin odżyły nadzieję, że drużyna Piasta rozpocznie szybki marsz w górę tabeli. Zapędy te jednak ostudziła nieco Lechia pokonując gliwiczan 1:0.
– Mecz z Zagłębiem był bardzo udany w naszym wykonaniu. Z Gdańska też mogliśmy przywieźć przynajmniej punkt jak nie trzy, bo gra wyglądała nieźle i mieliśmy swoje sytuacje. Zabrakło jednak nam skuteczności – komentuje Patryk Sokołowski. .
W starciu z Zagłębiem, podopieczni Waldemara Fornalika zaskoczyli lubinian agresywną grą od samego początku, co przełożyło się na rzut karny wykorzystany przez Feliksa. W Gdańsku tej agresji zabrakło.
– Lechia to inny zespół niż Zagłębie, a jeszcze było to spotkanie wyjazdowe, więc może to z tego wynikło. Nie chcieliśmy też od początku na nich się rzucić, bo są bardzo groźni z kontrataku. Chcieliśmy przyjąć ich na własnej połowie przy średnim pressingu. Gdybyśmy jednak wykorzystali choćby jedną sytuację, to jestem pewny, że inaczej by ten mecz wyglądał – zauważa Sokołowski.
W sobotę Piast podejmować będzie Cracovię. „Pasy” ten rok rozpoczęły bardzo udanie. Na początek ograły Arkę, a w poprzedniej kolejce pokonały Lecha Poznań 2:1. Szczególnie ten drugi wynik zrobił wrażenie.
– Cracovia rozpędza się, wygrali dwa mecze w tym roku, ale przyjeżdża na Okrzei, a tu jesteśmy mocni. Na pewno dobrze będziemy przygotowani do tego spotkania zarówno pod względem taktycznym jak i fizycznym. Szanujemy ich, ale nie boimy się i jestem przekonany, ze trzy punkty zostaną w Gliwicach – zaznacza pomocnik Piasta.
Cracovia z 42 punktami zajmuje drugie miejsce w tabeli, co jest pewnego rodzaju niespodzianką, biorąc pod uwagę, że klub ten w każdym okienku kogoś sprzedaje. Mają też najmniejszą liczbę straconych goli w lidze, a to świadczy o solidnej defensywie.
– Cracovia ma swój styl, trzymają się go bez względu na zmiany w składzie, zresztą zazwyczaj wychodzą ta samą jedenastką. Jest to jedna z najwyższych drużyn w Europie, dużo jednak grają piłką, nie dziwi więc że są wysoko w tabeli – analizuje Sokołowski.
Wszyscy podkreślają, że siłą Cracovii jest kolektyw, ale ma też Michał Probierz w swojej drużynie indywidualności.
– Janusz Gol to bardzo ważny zawodnik w tej drużynie, ale też należy zwrócić uwagę na młodego Lusjusza, który wszedł bardzo dobrze do Ekstraklasy. To jednak spojrzenie z mojego punktu widzenia, środkowego pomocnika. Natomiast na innych pozycjach Cracovia również ma dobrych piłkarzy i to też trzeba wziąć pod uwagę – podkreśla.
Piast już od pewnego czasu balansuje na granicy utrzymania się w grupie mistrzowskiej. Z drugiej strony strata do prowadzącej Legii wynosi tylko 8 oczek.
– Rok temu mieliśmy bardzo podobną sytuację w tabeli. Ja nauczony tym doświadczeniem uważam, że nie ma co patrzeć kto – ile ma punktów, bo liczy się to co będzie w maju. Na razie najważniejszy jest najbliższy mecz. Nie ma się co przejmować stratą do lidera, tylko trzeba robić swoje – przekonuje na koniec Patryk Sokołowski.
Źródło: piast.gliwice.pl























Patryku. Jak można powiedzieć o przegranym meczu, że był dobry? Czy Ty masz nas za idiotów? My ten mecz widzieliśmy. I teraz przed nami Craxa. Nasi chlopcy, totlanie bezsilni w ostatnim spotkanii, które przegrali, wyjda na boisko w wyśmienitych nastrojach, a ja sie boję kolejnej katastrofy…
Stasiu, mamy przecież egzekutora Piotra, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na Okrzei. Myślę, że to właśnie on poprowadzi nasz zespół do wygranej 🙂
Kur…milej się nie da.