Nie po raz pierwszy w tym sezonie w drużynie Piasta zabrakło zawodnika, który potrafiłby zamienić jedną z akcji na gola.
Parzyszek z Tuszyński praktycznie nie mieli okazji na zdobycie bramki. Sporo szans za to miał skuteczny w poprzednich spotkaniach Felix. Waldemar Fornalik wskazał trzy sytuacje, które Hiszpan mógł zamienić na celne trafienia. Gdyby tak się stało, to Piast wywiózłby z Gdańska przynajmniej punkt, bo gospodarze oprócz rzutu karnego i sytuacji Flavio Paixao nic więcej nie byli w stanie sobie wypracować. Trzeba tez jednak wskazać na błąd w defensywie przy golu Portugalczyka. Jednego z najskuteczniejszych napastników polskiej lidze nie można zostawiać nawet na chwilę bez opieki.
Waldemar Fornalik (Piast):
– Żałujemy, że nie udało nam się tego meczu wygrać albo przynajmniej zremisować. Poza strzelonym golem Lechia miała jeszcze rzut karny w pierwszej połowie, ale i my mieliśmy kilka dobrych sytuacji pod bramką przeciwnika. Sam Jorge mógł strzelić ze trzy bramki. Nie zawsze jest tak, że dobra gra, szczególnie w drugiej połowie – przekłada się na dobry wynik. Nie jesteśmy z siebie zadowoleni. Wiemy ile pracy przed nami. Musimy poprawić kilka rzeczy, szczególnie skuteczność, bo dziś ten element zadecydował o końcowym wyniku –
Piotr Stokowiec (Lechia):
– Mieliśmy pomysł na ten mecz. Zawodnicy realizowali taktykę i wykonywali nakreślone zadania. Byliśmy agresywni, widać było zaangażowanie i tworzyliśmy drużynę. To może się podobać kibicom, Nie chcę gdybać co by było jeśli wykorzystalibyśmy karnego lub Piast strzelił bramkę w jednej ze swoich sytuacji… – Nie jest łatwo zestawić skład po przyjściu takiej liczby zawodników. Miałem pewne obawy jak drużyna będzie funkcjonowała na boisku, bo jeszcze nie znam dobrze tych zawodników… Jesteśmy jednak bardzo zadowoleni ze zdobycia trzech punktów. To był dla nas priorytet w walce o górną ósemkę.
źródło: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu
Foto: lechia.gda.pl






















i mała prawda o Ekstraklasie- Bundesliga ostatni weekend- 3,55 bramki na mecz, Ekstraklasa … 1,37… A więc zawiodła skuteczność? A może zwyczajnie mamy fundamentalny problem z napastnikami i grą ofensywną w tej lidze? P.S. nie zgadzam się z krytyką drużyny w meczu w Gdańsku, z wyjątkiem błędu w obronie znacznie powyżej tej ligi gra piłką , ale zdecydowanie zgadzam się z krytyką gry ofensywnej- napastnicy nie pracują nad pozycją, nie wiążą obrony, PP braki motoryczne, zero dryblingu, Tuszyński nieco lepiej, ale brakuje zupełnie ciągu na bramkę, brakuje choćby 1 zawodnika do strzału z dystansu. Sokołowski niestety bywał w lepszej formie.
Ale my KAŻDY wyjazdowy mecz przegrywamy w tdki sam sposób. Grsmy te swoja głowicą niby tiki-take kiedy aż się prosili żeby podostrzyc żeby zdominować w środku tych dzieciaków i choćby siłą, faulem zrobić swoje.Każdy raz tak samo.Wnioskow zero.Napastników mamy jakich mamy ale to co prezentuje teraz PP zwłaszcza kondycyjne to jest sabotaż.Wnioskow zero.KAŻDY piłkarz w tej chwili wystawiony za PP prezentował by się lepiej z korzyścią dla drużyny.
Sorry za błędy. Gliwicką tiki take gramy. Czyli do tyłu i w bok po obwodzie. Potem laga do przodu.
Czyli grają tak jak my chodzimy na mecze do tyłu po obwodzie a potem laga na piwo byle nie na stadion