Piast już w drodze do Polski

W piątek drużyna Piasta wyruszyła z Turcji w drogę powrotną do Polski. Podróż trochę potrwa, bo gliwiczanie wracają przez Berlin.

Na zakończenie zgrupowania  niebiesko-czerwoni  zmierzyli się z czwartą drużyną słoweńskiej ekstraklasy. Nie udało im się w tym meczu podtrzymać serii zwycięstw, ulegając NK Cejle 1:2 z czego niezadowolony był Waldemar Fornalik.

– Wdaliśmy się w sposób gry, który zupełnie nam nie odpowiada. Nie utrzymywaliśmy się przy piłce, nie potrafiliśmy konstruować płynnych akcji, a nasza gra była szarpana. Jedyne, co mogę powiedzieć na usprawiedliwienie, to fakt, że to ostatni dzień zgrupowania, a po niektórych zawodnikach było widać, to że mają w nogach poprzedni mecz. Niektórzy z nich ostatnio grali 45 minut, a teraz podobnie. Celem tego sparingu było wyrównanie obciążeń u poszczególnych piłkarzy, tak aby mieli podobną liczbę rozegranych minut – ocenia trener mistrzów Polski.

Wynikiem z NK Celje nie przejmuje się natomiast Gerard Badia.

– Sparingi to sparingi, więc jak jest jakaś bardzo groźna sytuacja, to trzeba grać ostrożniej. Nie chcesz przecież skończyć z kontuzją. W takich meczach trzeba grać mądrze. Oczywiście, musisz biegać, wchodzić w pojedynki, trzymać taktykę, ale najważniejsze dopiero przed nami. Wszyscy chcemy być przecież zdrowi na spotkanie z Zagłębiem Lubin – przekonuje kapitan niebiesko-czerwonych. .

Okres przygotowawczy był bardzo krótki jak na tę porę roku i polskie warunki, bo trwał tylko 7 tygodni. W tym czasie gliwiczanie rozegrali pięć sparingów z tego trzy wygrali, jeden zremisowali i raz przegrali. Najciekawsze było starcie z mistrzami Bułgarii, co potwierdza szkoleniowiec.

– Śmiało mogę powiedzieć, że najbardziej zadowolony jestem ze spotkania z Łudogorcem. Był to nasz najlepszy mecz i uważam, że podczas przygotowań był to nasz najmocniejszy przeciwnik, który prezentował najwyższą kulturę gry, a my potrafiliśmy się do tego dostosować. Po tym spotkaniu już mówiłem, że wynik mógł nie być aż tak korzystny, ale byliśmy bardzo zadowoleni z naszej gry w tamtym starciu – zaznacza Fornalik. .

W Turcji nie wszyscy zawodnicy uniknęli kontuzji, ale obyło się bez poważniejszych urazów. Każdy z piłkarzy solidnie więc przepracował ten czas.

– Gdyby nie drobne urazy naszych młodzieżowców, czyli Dominika Steczyka, Remika Borkały i Tymka Klupsia, to sądzę, że bylibyśmy w pełni zadowoleni z tego okresu przygotowawczego. Wprowadziliśmy pewne modyfikacje, ale ogólnie pracowaliśmy według sprawdzonych wzorców. Zrealizowaliśmy wszystkie nasze założenia i oprócz wymienionej trójki wszyscy są zdrowi. Liczę jednak, że do pierwszego meczu ten stan osobowy się poprawi i będziemy dysponować wszystkimi zawodnikami na inaugurację rundy wiosennej – analizuje Waldemar Fornalik, który ze spokojem oczekuje na wznowienie rozgrywek.

– Nie wyobrażam sobie, aby po wykonanej pracy oraz rozegranych sparingach, miało być inaczej – stwierdza trener.

Drużyna do zajęć powróci we wtorek. Wtedy rozpocznie się mikrocykl przygotowawczy do inaugurującego ten rok meczu o punkty

– W związku z tym, że gramy dopiero w niedzielę, to w klubie spotykamy się  we wtorek. Na poniedziałek zawodnicy dostaną indywidualne wytyczne, aby mogli spędzić więcej czasu z rodzinami i jednocześnie przygotować się do treningów w klubie – zdradza Fornalik.

Gerard Badia jeszcze przekonany, że Piast dobrze rozpocznie ten rok, ale liczy że więcej kibiców będzie dopingować jemu i jego kolegom.

–  Mam nadzieję, że kibice licznie pojawią się na stadionie. Chcielibyśmy żeby przyszło ich więcej niż w pierwszej rundzie. Zastanawiamy się, co my jako zawodnicy możemy zrobić więcej, aby przyszli nas wspierać. Chciałbym, żeby w drugiej części sezonu frekwencja była dużo lepsza –  stwierdza Katalończyk.

Mecz z Zagłębiem  Lubin rozpocznie się w niedzielę o godzinie 15:00.

Opracowanigliwice.eu

12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Max.

Z informacji w prasie i necie wynikalo, ze szukamu zawodnika ofensywnego. Trener mowi o wzmocnieniach. A ru nic. A za miedza podpisuja kontrakty. U nas kasa jest. U nich dlugi. U nas scoutow brak, a tam sa.

RamPamPam

Skończcie jojczec o transfery,bo w zeszłym roku sytuacja była niemal identyczna A jak się skończyło wszyscy wiedzą. Nie sztuka jest sprowadzić kogoś,kto nie podniesie jakości zespołu. Zacznijcie lepiej chodzić na stadion jak Gerard wspomina, a nie wieczne marudzenie jak jest źle,gdy jest dobrze.

Max.

Ale trzeba sie rozwijac. Nie mowie o rewolucji, ale jeden dobry zawodnik, tak by podniosl poziom i gry, i rywalizacji. No i pamietajmy, ze dwa razy do tej samej rzeki nie wejdziemy. Nie kazdy sezon bedzie jak 18/19. A Legia teraz gra lepiej niz rok temu, nie mowiac o innych klubach.
Pozdrawiam.

Piast1945

Sytuacja aktualna różni się o tej z sezonu 18/19 tym, że odeszło trzech najlepszych piłkarzy a na ich miejsce nie potrafiono znaleźć następców na porównywalnym poziomie. Zarówno w okienku letnim jak i zimowym nasze transfery są bardzo słabiutkie ( może poza Rymaniakiem )więc drużyna nie tylko się nie rozwija ale można powiedzieć, że wręcz zwija. Nasz, pożal się Boże skauting ciągle „obserwuje kilkudziesięciu piłkarzy” a efekt z tego zerowy i o to przynajmniej ja, mam do klubu pretensje zwłaszcza, że przecież środki na transfery są ( chyba, że się jakoś już w „tajemniczy” sposób rozeszły…)

Grzegorz77

Kto daje minusy za takie wypowiedzi?? Jacyś imbecyle. Miały być wzmocnienia. Takie były słowa Wilka. A co jest??? Przeciętność.

Max.

Tutaj można tylko chwalic, nie mozna powiedziec, ze cos jest do poprawy bo zaraz napisza, ze jojczymy. Rozowe okulary tylko tu pasuja.

KrissKopernik

Jezeli Alves by odpalił w tej rundzie to słusznie iż nikogo na sile nie szukają

orion

Alves nie powącha murawy.Wspomnisz moje słowa.A Felix myślami może być już gdzie indziej i łatwo sobie wyobrazić że nie będzie narażał zdrowia jak za chwile odejdzie.Po sparingach widać że jedynym pomysłem na poprawę gry w ofensywie jest wystawianie Tuszynskiego obok Parzyszka. No i zobaczymy co to da w lidze?

KrissKopernik

Waldek chyba nie jest aż tak głupi aby Alvesa(zdrowego) trzymać na ławce

Max.

Jesli babcia mialaby wasy… Tu nie ma miejsca na gdybanie. Gornik robi wiecej na plaszczyznie transferow niz my, a to podobno oni maja dziure w budżecie.

KrissKopernik

Wiecej nie oznacza lepiej-z jakościowymi transferami jest u nich gorzej niż u Nas
Z tego co pamietam Dani tez był na sile i w ostaniej chwili zakontraktowany-i jak wyszło wiemy
Inna sprawa iż faktycznie ten skauting u nas słaby jest
Dużo gadania które nie przynosi efektów

Baz

Artykuł napisany 31.01
Dziś jest 02.02
Pytanie dlaczego tak długo wracają?
(Sarkazm)