Piast jechał do Płock, by zamknąć rok zwycięstwem, ale taki sam plan mieli gospodarze, którzy wykorzystali atut własnego boiska.
Płocczanie wygrali różnicą jednej bramki, co odzwierciedla przebieg tego pojedynku. Oba zespoły walczyły, miały swoje sytuacje, jednak to Nafciarze byli górą. Zdaniem Radosława Sobolewskiego o zwycięstwie jego podopiecznych zadecydowała konsekwentna realizacja przedmeczowych założeń.
Waldemar Fornalik (Piast):
To spotkanie, które niekoniecznie powinniśmy przegrać. Mieliśmy swoje okazje na zdobycie bramki, zarówno przy stanie 1-1, jak i w momencie, gdy Wisła prowadziła. Nie wykorzystaliśmy ich jednak, w przeciwieństwie do naszych rywali. Ostatecznie nie udało nam się odrobić straty. Walczyliśmy o to, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Oczywiście, apetyty po kolejce, w której zostaliśmy wiceliderem, były większe… Ostatnio uciekło nam trochę punktów. Nasza pozycja wyjściowa przed rundą wiosenną jest jednak niezła.
Dla nas to był fantastyczny rok, który zakończyliśmy mistrzostwem Polski. Ktoś wyliczył, że jesteśmy w mijającym roku najlepiej punktującą drużyną. Wszystkim, którzy pracowali na ten wynik należą się gratulację. Teraz rozpoczynamy przerwę w rozgrywkach, aby wkrótce, pełni witalności i energii, rozpocząć przygotowania do rozgrywek na wiosnę.
Naszym celem na drugą część sezonu na pewno jest wejście do górnej ósemki, podobnie jak miało to miejsce rok temu. Później życie pokazuje na co stać drużynę, bo wiele wokół niej dzieje się w trakcie rozgrywek.
To nie jest tak, że ustawi się jedną rzecz i później to funkcjonuje. W trakcie sezonu zespół się rozpędza, czasem hamuj O dalekosiężnych celach na razie nie chcę rozmawiać. Dlatego w tej chwili powiem krótko – na ten moment naszym celem jest pierwsza ósemka na zakończenie rundy zasadniczej.
Radosław Sobolewski (Wisła Płock):
Chciałbym serdecznie podziękować piłkarzom, że dali się namówić na ten twardy bój i wypełnili wszystko, co sobie założyliśmy przed Radosław Sobolewski.
Z naszej strony najważniejsza była koncentracja na odpowiedniej taktyce. Wiedzieliśmy, że Piast to drużyna, która jest bardzo mocna w ofensywie. Chcieliśmy jak najmocniej uprzykrzyć życie naszym rywalom.
Owszem, gliwiczanie stworzyli sobie sytuacje strzeleckie, ale myślę, że nasz plan się powiódł. Ponadto, sami również wykreowaliśmy sobie akcje bramkowe, z których dwie wykorzystaliśmy. Bardzo cieszą nas zdobyte trzy punkty.
Źródło piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















Nie chce mi się już słuchać ani czytać Fornalika
W kadrze mamy 24 piłkarzy chyba, w tym Aquino i Alvesa, dalej idąc Gojko, Borkałę i Krakowczyka, jeśli nie idzie Steczykowi a nie idzie to zmieniamy młodzieżowca, a tu beton, z całym szacunkiem dla Fornalika, ale beton , przyspawany do pewnych grajków, zmiany dziwne, tak jak dzisiaj.
Ciekawe czy tylko ja mam poczucie straconej szansy?Macie dobre humory jak widzę w przeciwieństwie do mnie.Bo ja tak po ludzku jako kibic który płaci za bilety,kupił kilka drogich gadżetów i żyje tym klubem chce wiedzieć dlaczego zespół od meczu z Jagiellonią gra taką nędzę?I dlaczego każdy wyjazd to jest dramat?
Ciągłe słyszę że mamy wyrównany zespół. To dlaczego na wyjazd nie można wystawić drugi skład, skoro pierwszy się nie sprawdza
Radolsky, Skorża, Smuda, Nawałka, i wielu innych polskich i nie tylko polskich ( Mourinho ) trenerów którzy odniesli sukces to zaczęli pikować w dół w karierze trenerskiej. Najważniejsze ten sezon zakończyć na jak najwyzszej pozycji żeby znów wpłynęło trochę grosza do klubowej kasy. Na powtórke z ub sezonu nie liczę ale na miejsce w ok 5 byłoby ok. Milewski to nie Dziczek a Sokołowski to nie Valencja. Brak Sedlara Kuby naprawde to już nie ten sam zespół. Jodła też osiadł na laurach.
Nie pamiętacie, rok temu… 18 kolejka , fuksem remis w Lubinie – 19 kolejka nie istniejemy na Legii – 20 kolejka szczęśliwy remis z Jagą u siebie, pamiętam te mecze a w lutym porażka na Cracovii podobna do dzisiejszej.
Ile mieliśmy punktów : 31 bramki 27-23 8-7-5 pozycja 5 – strata do lidera 11 punktów
Dzisiaj punktów 31 22-21 9-4-7 pozycja 6 – strata do lidera 7 punktów
Oczywiście też się wkur… na to co grają, bo wielu meczy nie musieliśmy przegrać…… nie musieliśmy i w sezonie ubiegłym….nie złe słowo, nie ubiegłym tylko mistrzowskim. I nie wyrzucajcie Fornalika bo lepszego trenera nie było i nie będzie. Jedna uwaga gdzie jest Aquino, dzisiaj nie mieliśmy w rezerwie ofensywnego pomocnika.
Ja tam jestem daleki od zwalniania Fornalika. Jak odejdzie Fornalik to bedzie znaczyło że w klubie dzieje się coś niedobrego. Zespół ma prawo odczuwać trudy tej rundy bo ma w nogach puchary a jak wiemy dla kopaczy z naszej ligi to jest extra wysiłek.
Niestety nic dwa razy się nie zdarza.Patrząc jak to wygląda mnie zadowoli wiosną pierwsza 8.
Widze, ze macie podobną opinie jak ja. Mnie tez już się nie chce czytać Fornalika – wciaż ten sam skład i wciaż gramy padake. Z uporem maniaka wystawia ten sam skład i nie wiem na co on liczy? Już chyba każdy w ekstrakalsie wie, ze w 70 minucie zejdzie Parzyszek wejdzie Tuszyński i tak wygląda pomysłtaktyczny na każdy mecz. Masakra. Zero zaskoczeń dla przeciwika, wciaż asekuracyjna gra, która i tak nic nie daje bo przegrywamy. Tych meczów się już ogladac nie da. Szkoda mi choćby Alvesa bo portugalczyk w ogóle prawdziwej szansy nie dostał w ekstraklasie, nie mówiac już o innych zawodnikach.Przykro to mówic, ale Fornalik to zbyt asekuracyjny trener, który na dzien dzieisjeszy wydaje się być największym hamulcowym Piasta. Mam wrażenie, ze nie jest wykorzystany cały potencjał, który drzemie w tym zespole i z Fornalikiem i jego asekuracyjną grą już nie zostanie wykrozystany.
Co mecz to samo pieprzenie na konferencjach. Jakby nie było innych zawodników w obwodzie, jakby nie można było zagrać dwoma skrzydłowymi. Gdzie Alves, gdzie Aquino? Super snajper Parzyszek i jego super następca Tuszyński i tak cały czas. Nie mówiąc o pomocy. Jesteśmy przewidywalni. Ja tam się nie dziwię, że Fornalika wywalili, gdy trzeba było wskoczyć na wyższy poziom w reprezentacji. Taki Latal taktycznie bił Fornalika na łeb mimo, że nie zdobył mistrzostwa, grał o wiele lepiej.
I tak sobie właśnie uświadomiłem że gdyby nie jednak dość fartowna wygrana z ŁKS to bylibyśmy dziś na 11 miejscu.A mnie trener usilnie stara się przekonać że jest dobrze.Nie jest.
pięć ostatnich meczy 4przegrane, jeden ledwo wygrany z najsłabszą drużyną i to u siebie
Ale czemu tu się dziwić, wielu z nas już milion razy komentowało zmiany personalne w drużynie i opinia jest jedna, jesteśmy w stosunku do poprzedniego sezonu zdecydowanie słabsi, odeszli piłkarze robiący różnicę a na ich miejsce sprowadzono zwykłych przeciętniaków… czego więc oczekujemy,jak dla mnie to ten zespół prezentuje się adekwatnie do tego jak został „wmocniony” i tyle w temacie. A pytanie dlaczego tak jest każdy wie gdzie kierować i każdy wie, że nigdy nie dowie dlaczego tak się stało.
Wywiad z Bońkiem. Nam się też oberwało. No niestety tacy ściemniacze rządzą w ekstraklapie i jest jak jest.
A nie ma pan poczucia przepaści między odbiorem kadry i atmosferą na jej meczach, a ligowo-pucharową rzeczywistością?
Mam, przyznaję, że mecze ligowe bywają siermiężne, poziom nie rośnie, w przeciwieństwie do nowoczesnych stadionów, bo pod względem infrastruktury jesteśmy w absolutnym topie Europy. Myślę, że problem tkwi w mentalności osób zarządzających polską piłką. Z rozmów z nimi wynika, że są skupieni na nietworzeniu kominów płacowych. Moim zdaniem to błąd, w każdym wielkim klubie są takie kominy, w wielkim Bayernie robi go na przykład nasz rodak, Robert Lewandowski. Żeby zbudować solidny zespół, potrzebne są fundamenty, czyli na przykład czterech świetnych piłkarzy zamiast dwudziestu słabych. Trzeba też umieć zadbać o wiele kwestii organizacyjnych. Niezrozumiała była na przykład polityka Piasta. Zamiast koncentrować się na Lidze Mistrzów, tam problem gonił problem, chociażby taki, że obrona bazowała na jednym zawodniku, który mógł odejść w dowolnym momencie, bo taki miał kontrakt… U nas rządzi zasada, że piłkarz ma się zwrócić w ciągu półtora roku, nikt nie patrzy na dłuższy okres. A gdzie jest proces zarządzania drużyną? Wybór trenera, danie mu narzędzi, wiara w niego… To nie są łatwe tematy, a wiele osób tylko myśli, że się na tym zna. Brakuje praktyków. Ale proszę mi wytłumaczyć, dlaczego byli piłkarze pchają się do roli telewizyjnych ekspertów, żeby po meczu mądrzyć się o meczu, i na tym kończą się ich ambicje? Ja też kiedyś pomagałem w komentowaniu, ale chciałem iść do przodu i poszedłem.
Piast gra tak słabo że już nie chce mi się tego komentować.Jednak madrzli Bonkowi warto by parę spraw uświadomić.Po pierwsze to PZPN jest odpowiedzialny za poziom rozgrywek i za szkolenie młodzieży ktoregobprawie nie ma.Msmy najgłupsze w Europie system rozgrywek który w dodatku co roku jest zmieniany .Durny przepis o mlodzieżowcu powoduje że piłkarze są wciskani do składu na siłę a zadowoleni są tylko managerowie.
Co by nie mówić o Bońku i jego wypowiedzi to w tym co powiedział w kontekście Piasta całkowicie sie z nim zgadzam, niestety ale Piast a właściwie ludzie którzy nim rządzą nie mają za grosz ambicji ich celem jest tylko przeciętność. Piszę o tym od lat i widzę, że nawet z dalszego dystansu dla też jest to widoczne. Smutna prawda.
To się tyczy całej ligi więc mało odkrywcze myśli Bońka.A najbardziej Legii która najbardziej spektakularnie marnuje budżet i możliwości.Do tego jest bezczelnie , nachalnie forowana przez PZPN.
Patrz na Pogoń. Niby byli liderem więc powinni myśleć o mistrzostwie.A oni przy pierwszej okazji opchnęli Bukse w trakcie sezonu!Piast przynajmniej wykorzystał szanse a drużynę rozjebał po zdobyciu tytułu.
Zobaczymy co Pogoń z tą kasą zrobi, jak ma się dobry skauting ( a oni chyba mają )i trochę pieniędzy to takich Buksów jest pełno. Ja nie mam pretensji do Piasta,że sprzedali Valencje i Dziczka ja mam pretensje, że ich odpowiednio nie zastąpiono, nie wykorzystano tej kasy na budowę jeszcze mocniejszego zespołu a zadowolono się wiadomo czym.
w lidze na minus nazwali do tzw.”zarządzaniem sukcesem”.
Bardzo dobrze zrobili. Za takie pieniądze opchnąć przeciętnego piłkarza z 32 ligi w rankingu to majstersztyk. Ten dyrektor sportowy Pogoni ma głowę na karku. Chcą go kluby zagraniczne. Kilku zawodników na poziomie sprowadził do Pogoni. Mają styczeń i luty na wyciągnięcie jakiegoś kozaka. Będą mięli stadion, powalczą o mistrzostwo – teraz im to niepotrzebne kompletnie.
Boniek to cwaniak. Jedyne na czym się znał to udane inwestowanie w nieruchomości, co dało mu stabilną sytuację finansową po zakończeniu kariery. O piłkarskich kompetencjach Bońka świadczy jego katastrofalna kariera jako trenera (tak ligowego jak i reprezentacyjnego) oraz fakt, że za jego kadencji polska piłka ligowa idzie na dno, na którym jeszcze nie była nigdy. Nigdy wcześniej przed nim eurowpierdol nie polegał na dostawania batów od zespołów z Luksemburga, Macedonii, czy Łotwy.
i w tym rzecz, w Polsce jest duże pole do popisu, ale jak jest okazja to ją marnują. Jak mamy nazwać odpadnięcie w meczu z Rygą? To jest kompromitacja całej polskiej piłki klubowej.
Jacku, skupiasz się tylko na porażkach.
Wygląda jakbyś był takim mąciwodą.
Ryga – to już było, minęło. W dwumeczu odpadliśmy różnicą bramek strzelonych na wyjeździe.
Nie wracaj do tego, chyba, że jesteś masochistą albo źle życzysz Piastowi
albo masz prywatny interes w uwypuklaniu naszych niepowodzeń,
które wciąż są nieporównywalnie małe w stosunku do sukcesów.
Człowieku, przyczepiłeś się do mnie jak rzep do psiego okna, nie obchodzi mnie twoje zdanie i nie życzę sobie byś cokolwiek pisał w moim kierunku – bo ja twoich postów nie komentuję – i mam je serdecznie w poważaniu. Będę tutaj dyskutował z wszystkimi ale twój nick mnie kompletnie nie interesuje. Prywatny interes na stronie piastgliwice.pl – Boże że takim dzbanom dają dostęp do internetu
Jak dla mnie to nic nie przebije odpadnięcia Wisły z Levadią.A we Wiśle grało wtedy pół kadry.No i Legia z Luksemburgiem też niczego sobie.W kategori wtop pucharowych na pewno nie jesteśmy na podium.Poza tym święta to wyluzujcie panowie.CŻPG.
Waldkowi aby był kompletnym trenerem brakuje umiejętności uczenia się na swoich błędach.
Nie grają w porównaniu z ub sezonem Valencja Sedlar Dziku Czerwiński Konczkowski i daleki od formy Jodła. Myślicie że za pstryknięciem palca tak łatwo zbudować zespół od nowa? Legia czy inne zespoły nie takich grajków posiadała a wyników było brak.
„ucieklo na mtroche punktow” ???
nie troche, lecz 12!!!, i do tego w pieciu meczach tracimy 10 goli!
Mam wrażenie że trener nieco odleciał.Gramy koszmarnie słabo.No i słyszałem że Alves nie ma żadnej kontuzji .Nie dostał nawet cienia szansy a są tacy co partolą na potęgę a ciągle graja.I to jest fest nie w porządku. Trener nie może się obrażać jak primadonna.Pewnie chłopaka oddadzą gdzieś zimą i tyle będziemy mieli z niego pożytku.