W sobotę na zakończenie pierwszej rundy Futsal Ekstraklasy Piast podejmować będzie Acanę Orzeł Jelcz Laskowice. Spotkanie to zostanie rozegranew malej hali Areny Gliwice, a rozpocznie się o godzinie 13:00.
Piast po nieudanym początku sezonu wskoczył na właściwe tory i po 12 kolejkach z dorobkiem 19 punktów zajmuje 7 miejsce w tabeli. Gliwiczanie do plasujących się na drugiej lokacie Orłów z Jelcza Laskowice tracą tylko trzy punkty. W przypadku więc zwycięstwa niebiesko-czerwoni przeskoczą tę drużynę w tabeli.
Podopieczni Orlando Duarte do tego pojedynku przystąpią pokrzepieni zwycięstwem nad Futsal Leszno, które pokonali 3:0. Trener drużyny z Areny po tym starciu pochwalił swoich podopiecznych.
– Podeszliśmy do tego meczu bardzo skoncentrowani i dzięki temu długo prowadziliśmy jedną bramką z wymagającym rywalem. W końcówce jeszcze wykorzystaliśmy swoje szanse, Generalnie wyszedł nam całkiem dobry mecz – powiedział Orlando Duarte.
Beniaminek z Leszna miał swoje sytuacje, ale takich klarownych wypracował sobie ledwie kilka z którymi poradził sobie Michał Widuch.
– To był świetny mecz w obronie. Było zaangażowanie i walka od pierwszej do ostatniej sekundy. Myślę, że pomogła nam tez atmosfera wokół tego meczu, bo przy takich kibicach aż chce się grać w futsal – podsumowuje gliwicki golkiper.
Siłą Piasta jest kolektyw, co niewątpliwie jest zasługa portugalskiego szkoleniowca, który daje szanse gry wszystkim zawodnikom z pola, a ci starają się jak mogą, by pokazać się z jak najlepszej strony. To owocuje tym, że nawet jak ktoś jest w słabszej formie, to inny wskakuje na wyższym poziom.
Z Orłem poprzeczka powędruje jednak wyżej. Zespół prowadzonym przez Jesus Lopez Chusa w tym sezonie wyraźnie ma już apetyt na medal. Orły do tej pory odniosły 6. zwycięstw, zanotowały 4. remisy i tylko dwukrotnie schodziły z parkietu pokonane. Strzelili rywalom 36 bramek, a stracili tylko 17. Mają więc najlepszą defensywę w lidze, bo nawet prowadzący Rekord Bielsko Biała. ma tych goli straconych o pięć więcej. Można się więc spodziewać, że w sobotę zobaczymy drużyny, które dużo uwagi poświęcają grze obronnej, ale Piast gra u siebie i na pewno będzie chciał wygrać.
Podobnie jak i w poprzednim sezonie, kluczowym zawodnikiem Orłów jest Sergio Solano, który w tym sezonie zdobył już 7 goli. Skuteczny jest również Arkadiusz Szypczyński, autor 6 trafień. W zespole Piasta pod tym względem prym wiodą Dominik Solecki, który 6 razy wpisywał się na listę strzelców. Po pięć goli mają Michał Cygnarowski i Victor. Brazylijczyk do drużyny dołączył w połowie rundy, średnią ma więc najlepszą w zespole.
W obu drużynach nie brak też indywidualności oraz zawodników, którzy sami potrafią przechylić szalę na korzyść swojej drużyny. W sobotę z pewnością zobaczymy nie tylko dwie, świetnie poukładane taktycznie drużyny z ambitnymi trenerami na czele, ale też nie powinno zabraknąć indywidualnych pojedynków i akcji.
W poprzednim sezonie w meczu rozegranym w Gliwicach w rundzie finałowej, który kończyło rozgrywki Piast pokonał Orła 4:0. Dwie bramki w tamtym pojedynku zdobył Marek Bugański.
– Wtedy po ciężkiej kontuzji udało mi się wrócić na końcówkę i w meczu z Orłami strzelić dwie bramki. Sobotnie spotkanie na pewno będzie jednak o wiele trudniejsze, bo te poprzednie spotkanie było rozgrywane w ostatniej kolejce, kiedy wszystko już było jasne co do zajętych miejsc. W tym Orzeł świetnie sobie radzi będąc na 2 miejscu. My, mimo 7 lokaty mamy jednak tylko 3 pkt do nich. W naszym przypadku tabela idealnie oddaje to co się działo w trakcie rundy – z drużynami pod nami wygraliśmy, natomiast z tymi wyżej notowanymi nie udało nam się zdobyć kompletu oczek. Jeśli chcemy realnie włączyć się do gry o coś więcej niż środek tabeli to ten mecz będzie idealny żeby to udowodnić. Gramy z dobrze poukładaną drużyna i ona pokaże w jakim miejscu się obecnie znajdujemy. Fajnie na pewno było by też przerwę świąteczną spędzić w dobrych nastrojach po wygranym meczu, w którym pokażemy dobrą i skuteczną grę – mówi Marek Bugański.
Nie mamy niż przeciwko temu, aleby i tym razem powtórzył się ten wynik i „Bugi” znów dwukrotnie ukłuł rywali.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















