Trwa zła seria Piasta. W trzecim meczu z rzędu gliwiczanie nie strzelili rywalowi bramki, a sami dali sobie wbić, tym razem jedną. Konsekwencją tych porażek jest spadek na 7 miejsce w tabeli.
Waldemar Fornalik (Piast):
Trudno nie zgodzić się z opinią, że Pogoń wygrała zasłużenie. W niektórych sytuacjach pomogliśmy rywalowi swoją niefrasobliwościąW akcji bramkowej nie udało nam się zamknąć przestrzeni między obrońcami i od razu nieszczęście gotowe. Trudno się gra z zespołem, który dobrze broni i operuje piłką. Nie mogliśmy dojść do sytuacji strzeleckich, a w niektórych przypadkach brakowało ostatniego podania Cały czas powtarzam, że drużyna się zmienia. To nie jest już zespół, który zdobywał mistrzostwo Polski. Zawodnicy cały czas idą jednak do przodu poprzez swoją pracę.
Za nami trzy porażki, ale zostały nam jeszcze dwa mecze jesienne. Chcemy w nich zdobyć jak najwięcej punktów. Później przerwa i czas na pracę i na drobne korekty.
Kosta Runjaic (Pogoń).
-Jesteśmy przeszczęśliwi z powodu zwycięstwa. Nie tylko ja, ale cały sztab szkoleniowy i zawodnicy. Myślę, że całe miasto nam kibicowało. Graliśmy w trudnych warunkach, a nasza drużyna w trudnej fazie dała sobie radę i nie pozwoliła rywalowi strzelić bramki. Graliśmy dobrze przez całe spotkanie. Wygraliśmy większość pojedynków, więc to zasłużone zwycięstwo
Od początku wiedzieliśmy z kim gramy, bo przecież Piast to aktualny mistrz Polski. To drużyna, która jest mocna w konstruowaniu akcji oraz przy stałym fragmentach gry. Jeżeli nie wykorzystuje się swoicj szans, to w piłce lubi się to mścić. Tutaj na szczęście tak nie było.
źródło: piast-gliwice.eu;






















Panie Fornalik proś Pan lepiej w przerwie zimowej o stopera z prawdziwego zdarzenia do pary dla Czerwińskiego, jak również pomocnika środkowego dla Hateleya bo inaczej będzie walka o utrzymanie w dolnej ósemce a nie górna ósemka. Sokołowski ma 0 asyst 0 goli i ani jednego kluczowego podania. Korun, Huk, Malarczyk babol za babolem. W ataku sobie damy radę. W pomocy i obronie bez porządnych graczy już nie.
Ależ trener prosił. Grzecznie i kulturalnie jak to on.Bo to facet z klasą.Niestety ci których profil już takiej klasy nie mają.Klub zarobił kupę forsy.Zawodnicy przyszli albo za friko albo za jakieś drobne jak Aquino czy Huk a murawę nie zmieniona bo komu ona przeszkadza?Kiedyś prosili też Latal z Wdowczykiem .Wiadomo z jakim skutkiem. Dam głowę że tej zimy będzie to samo.
ok dali ciała nasi w ostatnich 3 meczach ale to jakim cudem byliśmy nie dawno liderem? po 15 meczach mieliśmy więcej punktów niż w ub. sezonie ? Ja twierdzę, że to pośrednio efekt meczy w europejskich pucharach , to był juz 26 mecz oni są już zmęczeni.
Zmęczeni??? Kuźwa to są zawodowi sportowcy. Przestać chrzanić
Zmęczony to może być kibic który ogląda mistrzów Polski i mu ręce opadają.
A co Fornalik może zdziałać? W zeszłym roku nie mieliśmy składu na mistrza, zdecydowało kilka elementów, zgranie i równa forma kilku graczy i słabość rywali. Dzisiaj nie ma stoperów na tym poziomie, nieprzewidywalności Valencii, kilku graczy nie w tej formie. Mamy dziurę kadrową jak cholera- ataku nie ma, stoperzy zamiennicy, Kirkeskov i Konczkowski nie dają tyle drużynie co przy silnym tyle w ub. roku- cały schemat gry z Sedlarem i Czerwem wyglądał inaczej, gra prowadzona była na środku pola z opcją szybkiego wyjścia Valencii lub dośrodkowaniem Koncziego, czy Kirkeskova. Obrońcy nie mają żadnych trafień, nie wykorzystujemy stałych fragmentów. Jak przychodzą takie dni, w których obrońcy walą byki, Rymaniak nie napędza prawego skrzydła i jeszcze gramy niedokładnie nie mamy żadnego stylu i nie możemy niczym zagrozić. P.S. drużyna to organizm, bez równej formy kilku graczy i bez koncepcji całość drużyny traci wyraz.
A ja dokładnie przewidzialem iż w grudniu dopadnie nas kryzys formy-każdy kto uprawiał jakikolwiek sport wie iż po ciężkich 6/7 miesiącach misi przyjść ten moment
Być może Waldek powinien już w wrześniu rozpocząć rotacje w składzie ale to tylko moje gdybanie
Ale kim chcesz rotować? W obronie cały czas rotacja. Jak nie zdupczy Korun to Malarczyk jak nie Malarczyk to Huk. W środku pomocy Hateley, bezproduktywny Sokołowski albo Jodła, któremu wiecznie coś dolega. Jest do dupy i tyle. Transfery nie wypaliły. Nie ma kogo wpuscic do srodka pomocy ani na obronę, więc to wygląda jak wygląda.
Środkowych pomocników i napastników na odpowiednim poziomie sportowym nie da się ściągnąć za friko. Przy podejściu do transferów jakie mamy w Piascie tak będzie i tyle.Na Malarczyka bym tak nie narzekał bo został ściągnięty na szybko a obrona do meczu z Lechem wyglądała dobrze.Z przodu mamy problem ale widać to u nas tradycja.
Mamy młodego Borkale-aby ocenić jego przydatność dla drużyny musi dostać prawdziwa szanse
Milewski-tutaj mamy prawdziwa katastrofę bez innej opcji
Sokół-narzekacie na niego a według mnie chłopak rozwinął się niesamowicie-a to jest jego 1 pełne pół roku w 1 składzie
No i napad-tutaj jest bardzo zle!ani PP ani Tuszynski nie dają drużynie nic
Mamy Alvesa,Daniego którzy nie dostali szansy
Gojko-kolejna zagadka
A teraz dojdą kolejne problemy-Plach odejdzie(zostaje nam Dybowski który na szczęście gra regularnie w Niecieczy
Felix-raczej odejdzie
Zespół nie działa jako całość, więc rzeczywiście praca środka pola nie przekłada się na wyniki- w ub. sezonie Sedlar i Czerwo robili pracę, która przesuwała pole gry do przodu. Dzisiaj oceny Sokołowskiego (któremu czasem rzeczywiście brakuje dokładności) i graczy środka pola są zaniżane poziomem gry kolektywu. Milewski? tak, brakuje mu jeszcze pewności, ale jakiego „juniora” mamy w zamian?
Gdyby Parzyszek „nie dawał nic”, to byłoby pół biedy.
Ale on ZABIERA.
Zabiera drużynie sens gry zespołowej, bo jego indywidualność, a raczej „wyjątkowy przypadek” sprawia, że dziesięciu z jedenastu odniechciewa się marnować wysiłku na daremne próby sensownej współpracy. I to już po poznaniu wyjściowego składu.
Zabiera zespołowi nadzieję, że z tak tandetną imitacją napastnika można osiągnąć coś więcej, niż tylko gównianą satysfakcję z utrzymania.
Zabiera kadrze poczucie sprawiedliwości, bo obłąkańcze wstawianie protezy napastniczej Parzyszka do pierwszego składu, bez względu na kolejne zerowe bilanse przy tragikomicznej grze, jest uwłaczające dla zawodników nawet z najdalszych marginesów ławy.
A dobrzy piłkarze, sprawdzeni już w walce o sukcesy, skoro są tydzień po tygodniu skazywani na bezsens podejmowania wysiłku z parodystą, wychodzą na boisko, żeby wypełnić warunki kontraktu, pobrać wyjściówkę, doliczyć minuty do bilansu.
Nie dadzą nic więcej.
A ty zabierasz Innym tlen-masz co do tego jakieś przemyślenia?
Ja powaznie obawiam się co bedzie jak Felix odejdzie zimą. Szału transferowego się nie spodziewam a jak będzie ktoś nowy to zanim trener da mu grac bedzie maj .Moze byc bieda z pierwszą 8.
To powiedzą, że przygotowywali Aquino w jego miejsce od października. Moim zdaniem pewne, że Felix odejdzie, pozostaje tylko kwestia czy zimą czy latem. Z drugiej strony jak Felix trafi do ligi w której trzeba grać szybciej to ma pozamiatane.
Zapytałem Felixa o to, mówił, że rozmowy trwają, ale widać było po nim, że facet chce się rozwijać i iść do lepszej ligi i to raczej nie kwestia pieniędzy. Mam nadzieję, że zachowa się przyzwoicie i wkrótce się określi, a nie będzie grał na kupienie czasu. Teraz wygląda to tak, jakby wiedział, że chce odejść, ale z wielu powodów nie mówi tego głośno, tylko odpowiada, że ma kontrakt do czerwca i negocjacje trwają………
Moim zdaniem jest to winien drużynie i kibicom.