W sobotę Piast podejmować będzie Śląsk Wrocław. Będzie to spotkanie rewanżowe. Gliwiczanie przystąpią do tego meczu podrażnieni wysoką porażką z Lechem. Tydzień temu niebiesko-czerwoni dali sobie strzelić trzy gole nie odpowiadając żadnym.
– Porażki są wbudowane w sport, ale ważne, aby odpowiednio zareagować po takich przegranych. Chcemy się zrehabilitować, a po zawodnikach widać niesamowite zaangażowanie. To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu, ale też mieliśmy swoje szanse – przyznał na spotkaniu z dziennikarzami Waldemar Fornalik.
Gliwiczanie, a ściślej mówiąc Piotr Parzyszek, po błędzie zawodnika Lecha, który zagrał mu piłkę, już na początku był w sytuacji sam na sam. Nie zamienił jednak tego na gola.
– Takie prezenty trzeba rozpakowywać. Za szybko strzeliłem, to był moment. Mam nadzieję, że w sobotę, przed własną publicznością będzie okazja do zrobienia „kołyski” – powiedział napastnik, który kilka dni temu po raz drugi został ojcem.
Śląsk należy do tych drużyn o których w tym sezonie jest cicho, ale po 16 kolejkach z dorobkiem 30 punktów plasuje się na trzecim miejscu w tabeli. Wrocławianie głownie jednak punktują u siebie, gdzie jeszcze nie przegrali meczu. Na wyjazdach zanotowali 2 porażki, ale tez z trzech przywieźli komplet oczek.
– Śląsk po cichutku zbiera punkty i na razie dobrze mu to wychodzi. Teraz jednak wrocławianie przyjadą na nasz stadion, gdzie czujemy się bardzo mocni, co będziemy chcieli potwierdzić. Tym bardziej, że jesteśmy podrażnieni porażką w Poznaniu – ocenia Martin Konczkowski.
– Śląsk to dobry, zorganizowany zespół, grający bardzo skutecznie, co pokazał w niejednym meczu. Nie jest to łatwy przeciwnik – dodaje Waldemar Fornalik.
Piast zgromadził już 28 punktów. To bardzo dobry wynik, ale 8 w tabeli Lechia ma tylko 4 oczka mniej. Sytaucja nie jest więc komfortowa.
– Dlatego każdy punkt się liczy. Zostało teraz kilka kolejek, w których chcemy ich zdobyć jak najwięcej, aby z dobrej pozycji rozpocząć wiosnę – podkreśla Konczkowski.
Waldemar Fornalik nie będzie mógł w tym meczu skorzystać z usług Jakuba Czerwińskiego i Thiago Alvesa. Obaj są kontuzjowani. Może jednak powołać już Dani Aquino, który ma już za sobą przetarcie w zespole rezerw.
– Decyzja należy do trenera i jeśli uzna, że to jest ta chwila, w której jestem potrzebny, to jestem do dyspozycji jego i drużyny. Jestem wdzięczny klubowi i trenerom drugiego zespołu, że miałem taką możliwość. Dziękuję im za zaufanie i szansę gry, która pozwoliła mi odzyskać właściwy rytm. To była tak naprawdę obustronna pomoc. Ja pomogłem rezerwom podczas meczów, a zespół i sztab pomogli mi wrócić. Takie ogrywanie się jest czymś bezcennym w kontekście powrotu po kontuzji. Podniosła się dzięki temu również moja pewność siebie – mówi w rozmowie z oficjalna stroną klubu Hiszpan. .
Dodajmy, że do dyspozycji trenera będą już Hateley i Jodłowiec.
Sędziować to spotkanie będą: Paweł Raczkowski z Warszawy. – Michał Obukowicz oraz Piotr Szubielski – Marcin Kochanek.
VAR – Tomasz Musiał i Mariusz Złotek.
Dla Pawła Raczkowskiego będzie to trzecie spotkanie z udziałem Piasta Gliwice w obecnych rozgrywkach. Arbiter z Warszawy prowadził wcześniej wyjazdowy mecz Niebiesko-Czerwonych ze Śląskiem Wrocław (1-2) oraz domowe starcie z Lechią Gdańsk (1-2).
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Co sie stalo Thiagio Alvesowi?
Pewnie dupa mu się przykleiła do ławki rezerwowych i teraz nie mogą go odkleić.W pucharze pewnie też nie zagra i tyle mamy niego pożytku.Chłopak serio ma talent ale ja nie ogarniam co jest z nim nie tak?Ale radujmy się pewnie Mokwa zalapie się na ławkę.
Gratulacje Piotrek! Jak widać możesz celnie strzelać i fajnie, że wpada. A teraz chłopie, zajmij się rodziną, bo model 2+2 to juz poważa sprawa, a te jakieś kołyski do trybun zostaw instagramowym celebrytom. Rzuć to truchtanie po zwiędłych łączkach i oganianie się od piłki. Przewiń małego, zrób mu procę, poczytaj bajeczkę. Nie chcemy, żeby za parę sezonów okazało się, że zgromadziłeś więcej dzieci, niż bramek dla Piasta.
A ty sobie daj spokój z hejtowaniem na tym forum. Poszukaj dziewczyny lub chłopaka, skup się na rodzinie, przewiń sobie małego. Idź potruchtaj za blokiem i nie pokazuj się tu więcej ze swoimi zwiędłymi i negatywnymi tekstami. One naprawdę są żałosne i za grosz nie są śmieszne. Silisz się na komizm, a między wierszami można zobaczyć zakompleksionego chłopca, który nie ma ani zdolności komicznych, ani literackich. Wróć jak nauczysz się być pozytywny i zmienisz swoje smutne życie.
To żałosny, samotny gość, który nie ma nikogo. Dziewczyny, żony, dzieci. Być może JUŻ ich nie ma. I ma w związku z tym za dużo czasu. Potrzebuje cudzej uwagi, dlatego prowokuje. Bo podświadomie liczy na cudzą uwagę, na to że ktoś dostrzeże jego marną i nic nie znaczącą postać. Jest samotny i zgorzkniały, dlatego sili się na ironię. Wypluwa na zewnątrz to, co w nim samym. Generalnie żałosny gość. Dzieciak, papierowy pajacyk. 🙂
Do tej pory to zlewałem ale mieszanie do tego rodziny a zwłaszcza dzieciaków jest na serio słabe. Może Ty na serio masz coś ze łbem jak tu niektórzy piszą.
Kiedys napisałem iż to jest zwykly dureń to kilku osobników mi zwracało uwagę iż obrażam AMP
A to nie tylko zwykły dureń jest ale jeszcze ameba intelektualna
To Ampuła, wszędzie go pełno i jego dziwacznych tekstów