Lech – Piast, pod szatniami

Taktyka przyjęta na Lecha tym razem się nie sprawdziła. Zadecydowało o tym kilka kluczowych momentów.

Te pierwszy to niewykorzystana sytuacja Parzyszka z początku pierwszej połowy. Gdyby padł gol, gliwiczanie mogliby kontrolować sytuację i spokojnie czekać na okazję do kontrataku. Do 45 minuty gliwiczanie skutecznie jednak się bronili. Wtedy jednak po faulu Malarczyka arbiter podyktował rzut karny, który wykorzystał Gytkjaer. Druga bramka Duńczyka w zasadzie zakończyła mecz, choć jeszcze w końcówce „Kolejorz” dobił mistrzów Polski.

Marcin Pietrowski  (pomocnik Piasta)
– W pierwszej połowie dominowała boiskowa walka. Mało było klarownych sytuacji. Pewnie można wskazać na delikatną przewagę Lecha, ale gospodarze nie wykreowali sobie stuprocentowych sytuacji. Po stracie bramki obraz meczu się zmienił. Chcieliśmy odrobić straconego gola i na początku drugiej połowy zaatakowaliśmy. Otworzyliśmy się, a Lech nas kontrowali. To jest piłka nożna, czasami przychodzą porażki. Musimy przeanalizować ten mecz i popełnione błędy. Mamy dobry zespół, trzeba się wziąć do pracy i poprawić w przyszłym tygodniu – zakończył zawodnik Piasta.

Mikkel Kirkeskov (obrońca Piast Gliwice)
 Myślę, że nie zasłużyliśmy na porażkę w takich rozmiarach. Musimy jednak przyjąć ten rezultat jak mężczyźni. Zagraliśmy dobrze w pierwszej połowie i mieliśmy w tej części kilka dobrych momentów. W drugiej części miały miejsce zdarzenia, które doprowadziły do naszej klęski. Taki jest futbol. Lech Poznań zagrał bardzo dobrze, to silny zespół i tego wieczoru nas „skrzywdził”. Przegrana nie jest niczym przyjemnym. Wiemy, że musimy ciężko pracować przed i po każdym spotkaniu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie trzeba włożyć mnóstwo sił  w Poznaniu, żeby pokonać Lecha na ich terenie. Każdy z nas dał z siebie 120 procent, ale to nie był dobry dzień dla nas. W kolejnym tygodniu musimy być lepsi. Byli dobrze zorganizowani w obronie i było nam trudno się przebić z akcjami ofensywnymi. Musimy przyjrzeć się jeszcze raz tej rywalizacji, wyłapać to, co zrobiliśmy źle, by w przed kolejnym meczem wyeliminować te błędy.

Volodymyr Kostevych (obrońca Lecha Poznań):
Ważne jest to, że zagraliśmy na zero z tyłu. Czekaliśmy na to zwycięstwo i każdy jest zadowolony z tego, że było to dobre spotkanie z naszej strony. Cieszy nas nie tylko defensywa, ale przede wszystkim te trzy strzelone gole. Każdy kto przyjeżdża do Poznania musi wiedzieć, że jest tutaj trudno zdobyć punkty. Ta wygrana była dla nas bardzo ważna. Rozpoczynamy rundę rewanżową i mam nadzieję, że kolejne zwycięstwa przyjdą. Oby tak dalej.

Christian Gytkjaer (napastnik Lecha Poznań):
To bardzo ważne zwycięstwo, zwłaszcza patrząc na sposób, w jaki je odnieśliśmy. Po przerwie naprawdę kontrowaliśmy sytuację, utrzymywaliśmy się przy piłce, graliśmy spokojniej. Mieliśmy również więcej miejsca do rozgrywania akcji. To była zdecydowanie lepsza część spotkania. Wygraliśmy zasłużenie. Strzelanie goli to moja praca. Udało mi się ponownie tego dokonać. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo, to, że zdołaliśmy zachować czyste konto. Mamy nadzieję, że uda nam się to powtórzyć.

Cyt. za: piast-gliwice.eu, lechpoznan.pl
Foto: lechpoznan.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze