– Wiem, że w Zabrzu może być gorąco, ale jedziemy skoncentrowani i przygotowani. Wierzę w zespół i w to, że przywieziemy trzy punkty do Gliwic – mówi przed starciem z Górnikiem Tomas Huk – obrońca Piasta.
Są takie spotkania na które czeka się z niecierpliwością przez cały sezon, bez względu na to jak prezentuje się swoja drużyna w danym momencie. Niewątpliwie takim pojedynkiem można określić starcie Piasta z Górnikiem Zabrze, choć jeszcze niedawno próbowano umniejszać rangę tego wydarzenia, nazywając to „małymi derbami”. Te duże, zdaniem wielu to były pojedynki między Górnikiem a Ruchem Chorzów. „Niebiescy” jednak są dziś w II lidze, a w Zabrzu żyją wspomnieniami z czasów, gdy grali tam wychowankowie gliwickich klubów jak Włodzimierz Lubański czy Marek Majka. W dużej mierze to im kibice trójkolorowych zawdzięczają przynajmniej kilka tytułow mistrza Polski. W poprzednim sezonie puchar ten zdobył jednak Piast i to gliwiczanie są teraz zespołem do którego podchodzić trzeba z szacunkiem i respektem.
– Zawsze tak było na Śląsku niezależnie czy to było derby Piasta z Górnikiem czy z udziałem Ruchu, który grał z Górnikiem lub Piastem. To jest wyraz chęci lokalnej dominacji, by pokazać po sąsiedzku, że chce się rządzić w regionie. My z kolei musimy podejść do tego także w ten sposób, że są to bardzo ważne mecze dla kibiców, ale też, że za nie można uzyskać również tylko i aż trzy punkty, więc dla nas najistotniejsze jest skupić się na skutecznej i dobrej grze – komentuje Waldemar Fornalik, który takich pojedynków jako zawodnik i trener przeżył wiele.
Mimo dużej różnicy w tabeli, bo Piast jest na drugim miejscu, a Górnik na 12, to zabrzan nikt nie lekceważy. Przewagę psychologiczną będą mieli jednak zawodnicy z Okrzei, bo ostatnie cztery spotkania rozstrzygnęli na swoją korzyść.
– Na pewno po tych zwycięstwach drużyna jest skonsolidowana oraz pełna wiary we własne umiejętności. Zobaczyliśmy, że skład na puchar został zmieniony, a pomimo tego, pokazaliśmy dobrą i skuteczną grę. Te zwycięstwa oczywiście są ważne, ale każdy mecz jest inny, a w szczególności derby. Jedziemy na teren drużyny, która ma mniej punktów niż wskazuje na to ich gra. Górnik w wielu spotkaniach pokazywał się z dobrej strony, ale tych punktów mu nie przybywało. Aktualnie my jesteśmy wiceliderem, a rywal znajduje się niżej, ale uważam, że w tym konkretnym przypadku jest to bez znaczenia – zaznacza trener Piasta.
Górnicy będą grali pod dużą presją. Kibice będą domagali się zwycięstwa w prestiżowym meczu, ale też sami piłkarze zdają sobie sprawę, że porażka może ich zepchnąć jeszcze niżej w tabeli. To będzie determinowało gospodarzy do gry o pełną pulę. Piast też remisem się nie zadowoli, bo to nie jest w tym sezonie w stylu mistrzów Polski
– Nie wyobrażam sobie, żeby to było spotkanie do jednej bramki. Zabrze to niełatwy teren, w którym Górnik dyktuje trudne warunki swoim przeciwnikom, dlatego spodziewam się zaciętego, twardego i nieustępliwego meczu – przekonuje Fornalik.
Pierwsze derby w Ekstraklasie między Piastem a Górnikiem miały miejsce jeszcze w sezonie 2008/09. Wtedy to po golu Mariusza Muszalika Piast pokonał Górnika 1:0. Już wówczas nie było spokojnie. W poprzednim sezonie miało miejsce apogeum. Po prowokacji i spaleniu flag Piasta, część fanów niebiesko-czerwonych rzuciła się by sforsować ogrodzenie i przedostać się na sektor gości. Efekt był taki, że przerwano mecz. O tym wydarzeniu głośno było także poza Polską.
– Nawet grając na Słowacji słyszałem o derbach pomiędzy Piastem a Górnikiem, o derbach Krakowa z udziałem Wisły i Cracovii, wiem jak ważne są to mecze dla mieszkańców i drużyn. Słyszałem o kulisach meczu z Górnikiem, jaka szczególna atmosfera towarzyszy temu spotkaniu. Wiem, że w Zabrzu może być gorąco, ale jedziemy skoncentrowani i przygotowani. Wierzę w zespół i w to, że przywieziemy trzy punkty do Gliwic – mówi Tomas Huk, obrońca Piasta.
– Od kiedy jestem w Piaście, kibice zawsze mówią do mnie – ten mecz jest najważniejszy, musicie biegac, walczyć i wygrać. – Ja zawsze nie mogę się doczekać takich spotkań – mówi Gerard Badia. – Nie zmiena to jednak faktu, że również w takich meczach trzeba grać z głową – dodaje kapitan drużyny z Okrzei.
Bół głowy, choć pozytywny może mieć jednak Waldemar Fornalik. W pucharowym meczu z Pogonią Siedlce kilku piłkarzy dało mocny sygnał, że należy im się miejsce w składzie na pojedynki ekstraklasowe. Thiago Alves zaliczył trzy asysty i strzelił gola. Tuszyński także zaimponował skutecznością, a jeszcze sygnał do powrotu dał Konczkowski.
– Kilku zawodników dało sygnał w pucharze, pokazując się z bardzo dobrej strony, ale decyzję będziemy podejmowali przed meczem. Miejsc w wyjściowym składzie jest jednak tylko jedenaście, a chętnych więcej – tak komentuje to trener drużyny z Okrzei.
Ostatnio jednak Waldemar Fornalik był do bólu konsekwentny i zwycięskiego składu w meczach ligowych nie zmieniał. Jeśli nie przydarzy się kontuzja lub inne losowe zdarzenie, to pewnie i tak samo będzie w niedzielę.
Mimo wprowadzenia systemu VAR wciąż bardzo ważne jest kto w takich meczach sędziuje. Sprawdzają się tacy arbitrzy, którzy nie dają się ponieść emocjom towarzyszącym derbom i presji kibiców. W niedzielę w Zabrzu gwizdać będzie 31-letni Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. A pomagać mu będą Sebastian Mucha i Jakub Ślusarski oraz Sebastian Krasny (techniczny).
VAR obsługiwać będą nielubiany w Zabrzu Tomasz Musiał oraz Marcin Boniek. Ten pierwszy miał duży wpływ na wynik meczu Górnik – ŁKS jak się można domyśleć na niekorzyść zabrzan. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 15:00.
Opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu






















0:2 i będzie bosko!
Reszta malowideł na Koperniku gownika zniknie na zawsze!
W Gliwicach nie lubiany z pewnością jest sędzia Lasyk z Bytomia, prywatnie przyjaciel Brosza, razem grali jeszcze w Polonii Bytom, to on dał karnego za bezczelne padolino Angulo i przegraliśmy 0-1,na meczu nie było systemu var, tego mu nie zapomnimy.
Tacy panowie jak Lasyk ,Stefański, Raczkowski już dawno powinni być wyeliminowania sędziowania.Raz kurwa się stałes pozostaniesz nią na zawsze .Widać PZPN ma to gdzieś. Szczewa mają krótką pamięć i oni akurat mają najmniejsze prawo na PZPN narzekać.Gdyby nie dobrzy wujowie z PZPN już dawno podzielili by los Widzewa albo Ruchu.
Nareszcie nieco tendencyjny artykuł, a nie żadne tam obiektywne dziennikarstwo. To jest witryna dla kibiców Piasta i my znamy prawdę! Jedno jest pewne, niezależnie od wyniku. Nikt, kto uważa się za gliwiczanina nie może liczyć na nic innego niż zwycięstwo Piasta! Jazda z k*wami, GKS jazda z k*wami!
Nie wiem do końca jak spojrzeć na to spotkanie 🙂
Czy od strony naszych punktów i umocnienia się w czołówce, czy może też od strony tego, że w tym sezonie spadają 3 zespoły z Ekstraklasy i przydałoby się za te głupie zaczepki im w tym pomóc, ale chyba aż tak negatywny nie jestem, a Wy?
To zależy od nastroju. Jak mam dobry humor, to dobrodusznie myślę tylko o obronie majstra. Jak się na coś wkur..ę, to myślę, że dobrze byłoby spuścić żaby ligę niżej, dokładnie tak jak spuściliśmy w 2009. 🙂
Za jednym zamachem obie sprawy.Punkty dla nas i bliżej spadku dla nich.Jak dla mnie to Górnik i Arka wyjazd do 1.ligi.
Oby okazałe sklepanie koksiarzy z Pogoni Siedlce nie uśpiło drużyny. Jeżeli Piast wyjdzie z szatni jak na Koronę, bez agresji i pazura, żeby sobie majestatycznie podawać po obwodzie w obronie i ziewać, to do przerwy może być pozamiatane 0-2. I czerwona mnie nie zdziwi, żeby nam odciąć marzenia o odrabianiu strat po przerwie. Górnik gra kombinacyjnie, w pełnym biegu, i to do przodu. Starzec Angulo jest po hiszpańsku dynamiczny, startuje do piły w uliczkę, robi rajdy z klejem, kręci zwody, wjeżdża obrońcom pod pachę w pole karne i jeszcze strzela przy słupkach. Dużo młodszy Parzyszek to przy Angulo pensjonariusz Domu Spokojnej Starości, któremu NFZ wymienił stawy biodrowe i kolanowe na tanie modele z klocków Lego. Lekarz napisał „Żadnych gwałtownych ruchów i obciążeń. Tylko rehabilitacja dochodzeniowo-statyczna. Dłuższy kontakt z piłką – tylko w telewizji, na świetlicy.”
Wkoncu durniu mogłeś coś o swoim gowniku napisać!!
Gornik gra kombinacyjnie?Ja piernicze z Matuszkiem i Wolsztynskim w pomocy?Oni mają najgorsza pomoc w lidze dlatego 2 miesiace nie wygrali.Choc przegrać zawsze można to człowieku zastanów się czasem co piszesz.
AMP i myślenie??
Nie wymagaj od tego orangutana zbyt wiele
Złożenie tych kilku zdań które zaprezentował to już wysiłek ponad miarę