Wisła Kraków – Piast, trenerzy po meczu

Piast planowo i zasłużenie pokonał osłabioną kontuzjami Wisłę 2:1. Gliwiczanie zaprezentowali większą kulturę gry zamieniając stałe fragmenty na gole.

Paradoksalnie krakowanie najlepiej  zaprezentowali się, gdy grali w osłabieniu. Ambicje i chęci to jednak za mało. Na ten moment Białą Gwiazda jest jednym z głównych kandydatów do spadku, a Piast  na dobre już wrócił do gry  o obronę tytułu mistrzowskiego.

Waldemar Fornalik (Piast Gliwice):
–  Na tym stadionie nie gra się łatwo. Wisła jest u siebie groźnym zespołem, niezależnie od tego, w jakim składzie gra. Do drugiej bramki kontrolowaliśmy przebieg spotkania, mieliśmy więcej z gry, ale później za szybko uwierzyliśmy, że jest już po meczu i Wisła strzeliła bramkę kontaktową. W końcówce brakło nam konsekwencji, choć mogliśmy zdobyć jeszcze jednego gola po kontrze. Brawa dla drużyny za większość meczu, ale będziemy jeszcze analizować to spotkanie. Dopisujemy trzy punkty, mamy już ich 21 i uważam, że to dobry wynik na tym etapie rozgrywek”.

Maciej Stolarczyk (Wisła Kraków):
– To dla nas smutny dzień. Nie ma już nami pani Julii Kmiecik, a do tego doszła nasza strata punktów. Przeciwnik był dobrze zorganizowany, co znacznie utrudniało nam konstruowanie ataków. Straciliśmy bramki po dwóch stałych fragmentach gry i od tego momentu staliśmy się zespołem bardziej aktywnym. Niewiele zabrakło nam do tego, by doprowadzić do remisu. Niestety to się nie udało i dzisiaj musimy uznać wyższość rywala”

Szkoleniowiec  skomentował również sytuację, po której David Niepsuj obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, kartkę. „Nie był to fortunny moment na takie zachowanie, ale to też pokazuje, jak zdeterminowani są zawodnicy, by zmienić losy meczu. W takich sytuacjach głowa czasem nie pracuje normalnie. Najzwyczajniej w świecie tak się dzieje.

 

 

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
03.04.2009

Dzisiaj rocznica 5 miesięcznica 🙂

orion

Potrzebujemy mniej minimalizmu i kunktatorstwa. Bo 2:0 w 50 min to jeszcze nie jest wygrany mecz.Nawet dziennikarze to Fornalikowi wytknęli.Jak przestaniemy tracić głupio punkty to absolutnie jesteśmy w stanie obronić tytuł.Patrzac na te ligę tak uwazam. Czego sobie i wam piastole życzę.