Piast jedzie do Skierniewic po awans

W czwartek o godzinie 16:00 Piast w ramach rozgrywek o Puchar Polski zmierzy się na wyjeździe z Unią Skierniewice. Dla gliwiczan będzie to pierwszy w tym sezonie mecz w tych rozgrywkach.

Jak nietrudno się domyśleć w Skierniewicach szykują się na wielkie sportowe święto. Zawita tam bowiem mistrz Polski, co dla kibiców klubu z III ligi jest wydarzeniem najwyższej sportowej rangi. Organizatorzy spodziewają się, że stadion zapełni się do ostatniego miejsca, co nie  powinno być trudne, bo może tam zasiąść 2800 widzów.

Unia, aby zagrać na szczeblu centralnym rozgrywek musiała wcześniej wygrać Okręgowy Puchar Polski. Kolejnym wyzwaniem było zwycięstwo w Wojewódzkim Pucharze Polski, gdzie po rzutach karnych skierniewiczanie odprawili Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:3 (k.4:3), a puchar po 17 latach wrócił do Skierniewic.

Teoretycznie skierniewiczanie nie mają większych szans w starciu z najlepszą polska drużyną minionego sezonu. Puchray jednak rządzą się swoimi prawami, co zauważył Waldemar Fornalik.

– Przygotowujemy się do tego spotkania  bardzo starannie, o żadnym lekceważeniu absolutnie nie ma mowy. Wiem, jakie zagrożenia są w takich meczach, niejeden już przeżyłem. Jeśli się nie narzuci swoich warunków gry i nie zdobędzie bramek na początku, to potem zaczynają się problemy i do tego nie chcielibyśmy dopuścić – powiedział w rozmowie z dziennikarzami szkoleniowiec Piasta.

Piast jest tą drużyną, która ma najwięcej rozegranych spotkań w tym sezonie. Na dodatek zaraz po potyczce z Unią, gliwiczanie jadą do Gdyni, gdzie w niedzielę zmierzą się z Arka o nietypowej porze, bo w samo południe. Klub chciał przełożyć pucharowe starcie, ale nie otrzymał zgody PZPN. Z drugiej strony w kadrze drużyny z Okrzei jest sporo zawodników, którzy jeszcze nie mieli okazji się pokazać, a taki mecz to dla nich szansa pokazania się.

– Będą mogli zaprezentować swoją wartość. Liga na takie przetasowania nie pozwala. Ale będziemy chcieli ustawić to tak, by w dalszym ciągu mieć mocny zespół. Walka o miejsce w składzie odbywa się na każdym treningu i w każdym meczu – zaznacza Fornalik.

Niewykluczone, że po raz pierwszy w tym sezonie na ławce usiądzie Mikkel Kirkeskov. Duńczyk zagrał we wszystkich 14 meczach tego sezonu, ale przestrzega kolegów przed lekceważeniem rywala.

– Dla niżej notowanego przeciwnika to jest wielkie doświadczenie i na pewno gospodarze dadzą z siebie 150 procent, by nas wyeliminować. My musimy zrobić to samo, by ich pokonać – ocenił.

Bilety na to spotkanie nie należą do tanich. Za wejściówkę trzeba zapłacić nawet 30 złotych, co jak na klub z III ligi jest sporą kwotą. Zainteresowanie meczem jednak jest ogromne.

– Dla gospodarzy to będzie wyjątkowy mecz, my musimy przejść do kolejnej rundy, bo w pucharze można przeżyć naprawdę fajną przygodę. Jeśli zagramy na odpowiednio dobrym poziomie, nic nas nie powstrzyma przed wygraną – przekonuje Patryk Sokołowski, który już w spotkaniach pucharowych bramki strzelał to samej Legii.

Obojętnie kto wyjdzie w składzie to Piast ma obowiązek awansować do kolejnej rundy. Zakładanie innego scenariusza byłoby obrazą zawodników mistrza Polski, ale  sporcie wszystko może się zdarzyć.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/PAP

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Stasiu

Mam nadzieję na zwycięstwo i przejscie do następnej rundy. Potem to juz raczej zostana same zespoły z Ex plus jakies wyjatki.

mycroft

Jak to policzyłeś? W kolejnej rundzie grają 32 drużyny, a ekstraklasa ma tylko 16. Odpadły już Śląsk, Jagiellonia, Wisła Kraków…

lolo

Primo… Piast nie jedzie zaraz po potyczce do Gdyni, gdyz najpierw wraca do Gliwic, i dopiero w sobote wyjezdza na Arke.
Secundo… wladze klubu nie popisaly sie, bo mogly sie dogadac z Arka, zeby zmienic gospodarza tego meczu. Arka gra tez w czwartek w Opolu. Mozna bylo pomyslec, ze teraz gramy w Gliwicach, a na wiosne w Gdyni.

piotr

Zmienić gospodarza w rozgrywkach Ex,to jest nie wykonalne w tym systemie, telewizja też ma harmonogram przygotowania transmisji a wybierają się do Gdyni, jak już to należało wysłać wniosek tuż po losowaniu PP do Departamentu Rozgrywek, zgoda Arki, no i należy nazywać się Legia, bo im by to zamienili, bo im się to po prostu należy.

Benek

7egii się wszysto należy.

AMP

Z Sedlarem, Valencią, Czerwińskim Piast byłby dla skierniewiczan atrakcją piłkarską. Teraz przyjdą z dziećmi zobaczyć Parzyszka. Jak klauna udającego piłkarza w 60-minutowym skeczu. Przydługim, ale permanentnie śmiesznym z elementami tragifarsy.

KrissKopernik

Kazdy ma jakiegoś klauna
To forum ma ciebie-frustrata z ciagle lepkimi dłońmi!