Cracovia – Piast Gliwice. Starcie (byłych) pucharowiczów

Wydarzeniem zamykającym ósmą serię gier w PKO BP Ekstraklasie będzie spotkanie pomiędzy Cracovią, a Piastem. W poniedziałkowy wieczór przekonamy się, która z drużyn lepiej wykorzystała przerwę reprezentacyjną i dzięki temu dopisze do swojego dorobku cenne trzy punkty. Legalny bukmacher Betclic – sponsor Piasta Gliwice, w roli minimalnego faworyta stawia piłkarzy Cracovii.

Kat z Wrocławia

Mając na uwadze wyniki, jakie osiągały w ubiegłym sezonie oba zespoły, nie bez kozery także na początku obecnych rozgrywek wymieniane były w gronie faworytów do walki o mistrzostwo kraju. Dość niespodziewanie po rozegraniu siedmiu kolejek liderem tabeli jest jednak Śląsk Wrocław. Jakby tego było mało, zespół dowodzony przez Vitezslava Lavicke, nie zaznał dotychczas smaku porażki, co dodatkowo wprawia w osłupienie wszelkiej maści znawców futbolu w naszym kraju.

Zarówno Cracovia jak i Piast mecze z drużyną z Dolnego Śląska mają już za sobą. Wspólnym mianownikiem obu tych starć było rzecz jasna ich rozstrzygnięcie, gdzie górą okazała się ekipa Śląska Wrocław. Decydujące trafienia padały tam w końcowych fragmentach spotkań. Czy w bezpośrednim pojedynku podopieczni Michała Probierza i Waldemara Fornalika będą bardziej skoncentrowani, dzięki czemu uniknął prostych błędów mogących prowadzić do straty gola?

Liderzy środka pola

Po kilku latach spędzonych w Rosji na powrót do Polski zdecydował się Janusz Gol. W momencie podpisywania kontraktu pomocnika z Pasami, niezbyt wiele obiecywano sobie po jego grze. Zdaniem większości dla 33-latka pobyt w Krakowie miał wiązać się ze spokojnym dograniem do emerytury. Ten jednak wbrew opinii ogółu pokazał, iż nie należało tracić wiary w jego umiejętności i zarzucać mu brak chęci do profesjonalnego uprawiania futbolu.

Po drugiej stronie barykady tego wrześniowego wieczora zobaczymy również o rok starszego Tomasza Jodłowca, który po krótkim pobycie w stolicy ponownie zawitał do Gliwic. Tym razem jednak jako pełnoprawny zawodnik Piastunek.

Od ich dyspozycji 16 września może zależeć bardzo wiele. Nie od dziś bowiem wiadomo, że choć ich kariery zapewne nie potoczyły się dokładnie tak jak sobie zamarzyli, to poziom jaki prezentują na boisku, może być wartością dodaną dla każdej z drużyn.

Probierz vs Fornalik

Obaj szkoleniowcy od wielu lat wymieniani są w gronie najlepszych w swoim fachu w naszym kraju. Choć o dekadę starszy Fornalik podobnie jak jego młodszy kolega miewał w swojej przygodzie z obecnym klubem lepsze i gorsze chwile, to na tą chwilę tylko on może pochwalić się zdobyciem mistrzostwa Polski.

Dla polskiego Guardioli  jak nazywa się w piłkarskim środowisku Michała Probierza, taki wynik pozostaje zapewne na obecną chwilę w sferze marzeń. Nie zmienia to jednak faktu, iż w spotkaniu zamykającym 8. kolejkę PKO BP Ekstraklasy będzie starał się robić wszystko, by to jego drużyna na koniec sezonu uplasowała się wyżej.

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Benek

polski Guardiola? Jaja jakieś?