Piast nie wygrał z Pogonią, ale też gliwiczanie nie stracili bramki i byli w stanie jeszcze w doliczonym czasie gry zaatakować i stworzyć sobie sytuacje.
Biorąc pod uwagę po jakim maratonie jest zespół, to można być z postawy podopiecznych Waldemara Fornalika umiarkowanie zadowolonym. Teraz zespół będzie miał cały tydzień na przygotowanie się do kolejnego spotkania, co zresztą podkreślił na pomeczowej konferencji szkoleniowiec niebiesko-czerwonych.
Z wyniku zadowolony był też trener Pogoni – Kosta Runjaić. Portowcy nie przegrali tylko dlatego, że mieli w bramce świetnie dysponowanego
To było wyrównane spotkanie. Zagraliśmy bardzo solidny mecz z zespołem, który ma swoją wartość i jakość. Zmieniliśmy ustawienie taktyczne, było mało czasu na zgranie tej formacji, ale zawodnicy dobrze na to zareagowali.
Waldemar Fornalik (Piast):
Zagraliśmy na zero z tyłu, a z przodu też mieliśmy swoje szanse… zwłaszcza w drugiej połowie byliśmy groźni. Mieliśmy piłkę meczową, ale bramkarz Pogoni świetnie wybronił. Myślę, że gdyby w tej sytuacji padła bramka, to ten mecz byśmy wygrali – analizował szkoleniowiec. Mecz pokazał, że nie było problemu mentalnego. Oczywiście nie wszystko funkcjonowało tak, jak byśmy sobie tego życzyli, ale z każdą upływającą minutą wyglądało to co raz lepiej. Generalnie jestem zadowolony z reakcji zespołu o tych ostatnich meczach i z tego, co zawodnicy pokazali na boisku. Mamy teraz więcej czasu, na korekty, trening, przygotowanie się oraz ruszenie w tej lidze i szukanie większej liczby punktów.
Kosta Runjaić (Pogoń):
– Powinniśmy być zadowoleni z jednego punktu. To był ciężki, intensywny mecz dyktowany przede wszystkim taktyką. W pierwszej połowie przewaga była po naszej stronie, w drugiej to Piast przeważał. Wiemy, że nie jesteśmy jeszcze na końcu naszej fazy rozwoju. Musimy jeszcze odnaleźć nasz rytm żeby grać tak, jak chcemy, a nie jak pozwala na to przeciwnik. Z większych partii meczu jestem zadowolony. Z jednym punktem możemy żyć i jesteśmy zadowoleni.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za piast-gliwice.eu






















To prawda (kwestia motywacji i podeścia), na twarzach zawodników – patrzcie np.moment przed wolnym w końcówce był zupełnie inny wyraz niż w ostatnich meczach. Wydaje mi się, że te sugestie forumowe o rozwaleniu mentalnym zespołu były przesadzone…
Panowie ja nie rozumiem wszego narzekania na PP
Dostał 1 piłkę w meczu z której mógł oddać strzał na bramkę-i to zrobił a bramkarz wybronił
Fakt za poprzednie mecze i zmarnowane okazje kazałbym mu biegać cały dzień wokół boiska za kare
Huk chyba posadził Koruna na dobre na ławce
Pietro już chyba nie daje rady co pokazały ostatnie mecze
Rymaniak-oczekiwałem więcej
Teraz jak najszybciej niech odejdą ci którzy chcą albo musza i WF niech układa skład od nowa
I masz rację 1 piłka dosłownie jedna , a gdzie był przez pozostałe 60 min ?? Człapał bez ładu i składu . Jak się młody pojawił to dopiero zaczęło się coś dziać.
Grał tyłem -podawał
Napastników rozlicza się z goli a nie za grę tyłem…
Tak to prawda
Czyli zachwyty nad steczyk są niezasadne!
Huk rzeczywiście super. Podobał mi się dzisiaj także Dziczek. Był dużo bardziej aktywny i bardziej nastawiony na grę do przodu. Jak w zeszłym roku. Nie wiem czy to była kwestia ustawienia czy dnia ale wyglądało to fajnie. Wracając do Pio to szkoda mi chlopa. To jest zaangażowany gość który bardzo chce, ale albo ma 2 piłki na mecz, albo te które dostaje są po prostu dla niego za trudne. Jestem ciekawy jak to się poukłada w kolejnych tygodniach, ale mecz mi się podobał.
Jak takie piłki jakie ma są dla niego za trudne,to znaczy,że nie nadaje się na grę na szpicy w Mistrzu Polski. Ilość strat,braku agresji w walce z obrońcami i technika jest po prostu na zatrwazajacym poziomie.
Mecz pokazał, że kryzys chyba za nami. Ostatnie 10 minut to my cisnelismy, nie na odwrót. Szkoda akcji Felixa, ale tak bywa. Tradycyjne plucie na Parzyszka jest obrzydliwe. Już chyba zapomnieliscie, kto strzelił gola Lechowi, czy Lechii w zeszłym sezonie. I zapomnieliscie, że bez tych goli gówno mielibyśmy a nie majstra. Co do reszty – Huk i Rymaniak pierwszy skład. Steczyk kompletnie bezproduktywnie – obawiam się, że skończy w rezerwach. Badi wczoraj wszedł chyba za późno, bo Sokołowski zaliczył słaby mecz. Reasumując, wychodzimy chyba na prostą. Dobrze, bo to dopiero początek sezonu.
Sokołowski- nawet była analiza na C+, istotnie były wczoraj straty, czy podania bezproduktywne, tyle, że na tej pozycji trzeba ryzykować i grać na pamięć. Valencia też gubił piłkę i miewał słabsze mecze. Ja tam widzę potencjał i trzeba dawać mu grać. Co do dyskusji o Pio- niestety fakty nie bronią zawodnika. Wiosną dużo lepiej grał z zespołem, znacząca poprawa motoryki, ale ze 20 zmarnowanych setek. Teraz nie pokazuje praktycznie nic. 9ka powinna straszyć, szarpać, czasem przechwyty, wyjścia w uliczkę, ustawiać się do podań… może aktywność (niska) i umiejętność poruszania się po boisku są przyczyną małej liczby podań… To nie są narzekania tylko fakty. Życzymy mu dobrze, ale niech zacznie grać- zdarzały mu się niezłe mecze wiosną..
Ja pomimo wszystko liczę na to iż teraz jak będziemy grać 1 mecz w tyg wszystko wróci do normy
Wiem-smutne ale prawdziwe
Sutacja z valencia tez niestety nie wpłynęła pozytywnie na drużynę!
Zgadzam się w 100% Zwłaszcza jeśli chodzi o Steczyka
Zapiszcie to sobie: Parzyszek nie umie NIC, jak napastnik. Nie nadaje się do gry na tej pozycji na tym poziomie rozgrywkowym. Im prędzej to zrozumiecie, tym mniej rozczarowań na was czeka.
Akurat zapamiętamy twój prymitywny hejt i brak obiektywizmu. Jak napisałem – może Parzyszek nie jest szczególnie bramkostrzelny, ale grać potrafi. Strzelił bardzo ważne gole Lechowi i Lechii, w Borysowie też wywalczylismy remis dzięki jego golowi. Ta jazda po Parzyszku jest już nudna.
Niech gra na tym, na czym potrafi. Jest tyle kapel ludowych, są zespoły w domach kultury. Nie umie grać w piłkę na pozycji napastnika, jeżeli wyjdziemy poza zabawę z dzieckiem na skwerze.
Ty masz problemy ze składnia!
Nie potrafisz pisać to nie pisz!
Teksty o Carbo ci się skończyły?
Ciekawe ile ty w życiu potrafisz?
Bo zazwyczaj największe miernoty zachowują się tak jak ty!
Patrol Cavos-defensywny pomocnik Czech
Facet, który w eksie Czech rozegrał…2 spotkania
Któremu ciołkowi coś nie pasi?
Nie ma takiego tematu
Transmarket
Jesteś pewien?
Bo taki transfer to byłaby tragedia!
Na tym portalu było już np info Franck Ribery w Wiśle Kraków czy Messi w ŁKS
Tak to prawda
Był również rymaniak,huk w Piast
Takie info pojawia się już praktycznie po ogłoszeniu oficjalnym lub przez jakiegoś dziennikarza
Witam tak czytam i czytam tak Panowie w większości macie rację ale nikt nie pytał o kibiców mistrza Polski nas chyba też mistrzostwo do czegoś zobowiązuje (ilość na meczach )tylko nie mówcie bo wakacje
Ja młyn rozumiem. Nie chcą płacić nawet złotówki za oglądanie Parzyszka. Jak ktoś chce popatrzec na turlanie kłód wśród trocin, to kupuje bilet na zawody drwali.
PP ok jest słaby a gdzie jest Hiszpan z 3 ligi ponoć on są lepsi od naszych tyle było hałasu o takiego napastnika jest i co echo
Hiszpana Aquino kontuzjowano, bo walczył o piłkę, biegał z nią, wchodził w drybling z przeciwnikiem, wychodził na pozycje, szukał gry, chciał strzelać gole i wygrywać mecze. Parzyszek może odnieść kontuzję tchawicy. Z przeziębienia podczas stania w cieniu obrońców przeciwnika. I zostaje nam na to liczyć.
Co robisz Hiszpan?
Chwale nie chwale tylko uważam iż zbyt po nim jedziecie
A napastników rozlicza się z goli jeżeli wiesz o co mi chodzi
Ty masz amnezję, czy po prostu jesteś głupszy niż ustawa przewiduje? Jeszcze raz przypomnę – gdyby nie Parzyszek mielibyśmy gówno nie majstra. Jego gole w rundzie wiosennej przeciwko Lechii, Lubinowi, Wiśle, Miedzi i najważniejszy przeciwko Lechowi zadecydowały o naszych wygranych, pośrednio o majstrze. Pomijam jego asysty i zapieprzanie od jednego pola karnego do drugiego przez 90 minut meczu. Odpierdolcie się do Parzyszka. Leczcie swoje życiowe frustracje gdzieś indziej.
Przeciwko Lechowi jakby nie strzelił to pewnie bramkarz z obrońcą by go wyreczyli.
Ale strzelił!
Nie ma nic za zasługi-ale większość opinii jest przesadzona
Benek Ty chyba nigdy w piłkę nie grałeś a napewno się na niej nie znasz. Facet czyli Parzyszek ma problem z poruszaniem się, koordynacją ruchową z przyjęciem piłki z podaniem, z dryblingiem i jak juz pisałem nie po raz pierwszy jedyną jego zaletą jest gra głową nie mylić gra z głową. Nie rozumie Twojego argumentu że gdyby nie on nie zdobylibyśmy mistrza a co w takim razie gralibyśmy w dziesięciu czy byłby inny napastnik który strzeliłby więcej bramek i mistrza zapewnilibyśmy sobie wcześniej. Jego kiksy są już sławne na youtube a jeden pretendował do kiksa roku.
Nie przesadzajmy, że Parzyszek ma problemy z bieganiem z piłką czy wchodzeniem w drybling. On tego ZUPEŁNIE i CAŁKOWICIE nie potrafi. Foka w cyrku ma większa kontrolę nad piłką od Parzyszka. Co ja mówię foka… Cyrkowy słoń turlający metrową piłę ma lepszą koordynację.
Już wszyscy znają twoje zdanie na temat Parzyszka. Bryndzlujesz się na jego widok czy jaki huk. Do zrzygania są te twoje komentarze na jego temat.
Ameba ma więcej rozumu niż ty!