– Nie wiem nic o ofertach. Uzgodniłem z agentem, że na razie muszę się od tego odciąć, zresetować i odpocząć – mówi Joel Valencia.
Pierwsze miesiące Joela Valencii w Piaście nie były udane. Ekwadorczyk z hiszpańskim paszportem notował nieudane dryblingi, straty, często odbijał się dosłownie od rywali.
Trenerzy jednak konsekwentnie stawiali na niego, a ten odwdzięczał się coraz lepszą postawą. Szczyt formy przyszedł w najbardziej odpowiednim momencie, czyli rundzie wiosennej zakończonego niedawno sezonu. W rundzie finałowej wręcz ośmieszał rywali. Dziś z duża dozą prawdopodobieństwa możemy powiedzieć, że Piast nie byłby mistrzem Polski bez tego kieszonkowego pomocnika.
– Wciąż trudno w to uwierzyć. Ale ja już to sobie uświadomiłem. Dotarło to do mnie wtedy, gdy świętowałem z rodziną i przyjaciółmi, gdy wszyscy mi gratulowali tego sukcesu. Dotarło też, że wygraliśmy, bo po prostu byliśmy najlepszą drużyną w lidze – mówił w rozmowie ze sport.pl Ekwadorczyk.
Nic dziwnego, że w konsekwencji wychowanek Realu Zaragoza wskoczył na drugie miejsce, zaraz po Dziczku najbardziej pożądanego piłkarza Piasta. Piłkarz ma jednak ważny kontrakt z gliwickim klubem, co nieco hamuje zapędy innych klubów.
– Nie wiem nic o ofertach. Uzgodniłem z agentem, że na razie muszę się od tego odciąć, zresetować i odpocząć. Z klubu też nie otrzymałem żadnych sygnałów. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment, to na pewno o tym porozmawiamy – mówi 24-latek.
Wartość piłkarza, a co za tym postępuje wyższy kontrakt w ewentualnym nowym klubie może wzrosnąć, jeśli uda się zaistnieć przynajmniej w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów.
– Przyszedłem do Polski, by zrobić coś większego, postawić duży krok w rozwoju. Przed nami kwalifikacje Ligi Mistrzów. Klub jest ze mnie zadowolony, ja jestem zadowolony z gry w Piaście. W takim momencie nie myślisz o odejściu, ale oczywiście musimy jeszcze porozmawiać z szefami – podkreśla Ekwadorczyk.
Przy Okrzei twierdzą, że już altem Piast będzie mocniejszy, co może być dodatkowym bodźcem dla Valencii, aby pozostał w Gliwicach.
– Mamy bardzo dobry zespół, ale nie wiem jakie są plany na budowanie drużyny. Może przyjdą nowi gracze, może ktoś zostanie wypożyczony. Trudno tak wcześnie mówić o konkretnych celach, awans do fazy grupowej to trudne zadanie. Czekają na nas topowe zespoły, ale jesteśmy w stanie im sprostać – zauważa zawodnik.
Awans do fazy grupowej choćby Ligi Europy to na ten moment marzenie, ale obrona tytułu mistrzowskiego w przyszłym sezonie jest już bardziej realna.
– Jeśli będziemy mieli podobną drużynę, która będzie czuła się ze sobą dobrze i komfortowo tak jak teraz, to będziemy w stanie to powtórzyć. Chcemy stawiać kolejne kroki, Piast się rozwija – jako drużyna, jako cały klub. Być może w pewnym momencie, będzie największy w Ekstraklasie – sięga gwiazd Ekwadorczyk.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za sport.pl






















Są piłkarze co czują więź np jak w.w Joel czy Gerard i są tacy co tylko czekają na swoją szansę jak np Vasilliev
i tak powinno być a nie jak taki Kierkiesov który mówi że nie wie jak to będzie np z trafnsferem do Ległej
A ty na miejscu Kikiego co byś odpowiedział na tak zadane pytanie?
Przynajmniej stwarzalbym pozory a nie mówil ze Legia to wielki klub. A Piast to niby jaki… Badia by tak się nie zachował. Następny w kolejce jest Hateley który powiedział ze jest w szczytowej formie i chciałby spróbować sił w Anglii. Wiec jak tylko będzie zainteresowanie z tamtąd to pewnie da dyla.
Tylko:
Tymi nie zadowolonymi,i rozgoryczonymi faktem pozostania w GKS nic nie ugramy w nowym sezonie
Chcą odejść-proszę bardzo-powodzenia
50% obecnego sukcesu to atmosfera w szatni(a z marudami w składzie atmosfery nie będzie)
ok niech odchodzą tylko po co marudzić w mediach a później pozostać ? Niech idą ale nie paplają medialnie o tym bo to niszczy atmosferę w szatni. Nikt nikogo nie zatrzymuje.
Panowie jeszcze nikt nie dał dyla ( ktoś pewnie odejdzie ), ale przecież takie rzeczy są w futbolu nieuniknione. Tak więc póki co poczekajmy z emocjami. Pamiętam jaka to miała być wyrwa w obronie po odejściu Heberta i co, przyszedł Czerwiński i jest jeszcze lepszy. Cała tajemnica tkwi w tym żeby działacze byli operatywni i skuteczni i na miejsce tych którzy ewentualnie odejdą znaleźli równie dobrych. Czy tak będzie, nie wiem ale jak na razie poczekajmy potem ich ocenimy.
Ale jak chcemy pokazać się w Europie to ńie da się zgrać zespołu jak odejdzie kilku ważnych graczy. 1-2 to może się uda jakoś ale 3-4 nie sadze.
Powinni nie odchodzić do końca roku lub odpadnięcia z pucharów
Też tak uważam. Jeśli są w formie i na prawdę jakiś postęp zrobili to niech to udowodnią. Wielu takich było co klub zmienili a w nowym otoczeniu nie potrafili sobie poradzić. Czasami lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu
David Ghandilyan napastnik 1,73 cm wzrostu dobry technicznie obecny klub Shirak Gumri.Podobno przymierzany do Piasta.
nie za wiele jest informacji o tym piłkarzu. Coś mi się wydaję że to wzmocnienie podobny jak powrót Gojki z wypożyczenia.
Gojko jak dostanie szanse i popracuje dłużej pod okiem Kinga Fornalika to powinien odpalić. Jest szybki i to jest plus
Kogoś pojebalo w tym klubie. 14 meczy w lidze Armenii 1 gol
jak na razie to troche lipa z tymi transferami. k.. każdy coś kupuje a my nadal bez wzmocnień. a Miały być bomby transferowe.
Czy coś Ci to przypomina?
Na bomby transferowe bym nie liczył i nawet nie chce. Bo większość tych bomb kończy się niewypałem tak jak miało to miejsce w przypadku Vasilijeva. To Fornalik wie najlepiej który zawodnik ma potencjał i coś z niego będzie. Rok temu każdy z nas wypieprzyl by na zbity pysk i Parzyszka i Kirkeskova. A dzisiaj…
Jeśli chodzi o Gojko to uważam iż te najbliższe pół roku to ogromna dla niego szansa
Albo odpali i pójdzie droga Dzika,albo pozostanie przeciętniakiem na 1 ligę
Co do transferów-jeżeli jest tak jak mówił Wilk iż lista potencjalnych piłkarzy do zakupu jest przygotowana to czy ten transfer będzie teraz czy tez tydzień później nie ma znaczenia
Byle te wzmocnienia nastąpiły przed startem okresu przygotowawczego