Rafał Franz pod nieobecność Michała Widucha przejął funkcję kapitana futsalowej drużyny Piasta. Dla niego i kolegów z drużyny nie był to sezon marzeń, ale zakończył się miłym akcentem, bo zwycięstwem 4:0 nad czwartą drużyną – Acaną Orłem Jelcz Laskowice.
– Chcieliśmy ten mecz wygrać, aby jak najlepiej zakończyć ten trudny dla nas sezon. Graliśmy też dla kibiców, którzy wspierali nas zarówno w dobrych jak i tych gorszych chwila. Takie przekonywujące zwycięstwo troszkę ukoiło nasze cierpienie – komentuje Franz.
Gliwiczanie ostatecznie zakończyli tę kampanię na V miejscu, powtarzając tym samym wynik z poprzedniego sezonu po bardzo dobrej rundzie rewanżowej.
– Nasze cele były inne, ale fajnie, że uratowaliśmy ten sezon po nieudanej pierwszej rundzie, która była z różnych powodów ciężka, trudna i smutna. Mieliśmy swoje problemy, ale trzeba pochwalić nasz zespół za to że potrafiliśmy zmobilizować się, bo myślę, że innej grupie ludzi byłoby trudno wyjść z takiego dołka. Wycisnęliśmy w tej drugiej rundzie co się dało. W sercach i głowach pozostał jednak niedosyt, bo chcieliśmy czegoś więcej. Przyjmujemy to jednak z pokorą – podkreśla gliwiczanin.
W lidze nie udało się wskoczyć na podium, ale w Pucharze Polski podopieczni Klaudiusza Hirscha szli jak burza. Ćwierćfinałowy mecz z Clearexem Chorzów przejdzie do historii tych rozgrywek. Gdyby sędziowie nie wykartkowali gliwiczan w półfinałach, to być może i w starciu z Rekordem udałoby się powalczyć o to trofeum, co pokazał rewanżowy mecz.
– To niezły wynik, ale kto o tym będzie pamiętał? – zauważa Franz. – W kronikach zostanie zapisane kto zdobył puchar. W tym składzie co graliśmy, przy takich ambicjach i organizacji w klubie to trochę za mało dla mnie. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy się cieszyć nie tylko ze zwycięstw, ale z czegoś więcej – dodaje pivot Piasta.
„Franek” w tym sezonie zdobył 15 goli. Jest to jego najlepszy wynik od czterech lat i też w drużynie Piasta.
– Nie jestem z tego wyniku w pełni zadowolony Więcej sytuacji zmarnowałem niż wykorzystałem, szczególnie w tych ostatnich dwóch spotkaniach. Zabrakło mi trochę koncentracji, gdybym się lepiej przyłożył, byłoby tego więcej. Mam jednak nadzieję, że kolejny sezon będzie lepszy – kończy siedmiokrotny mistrz Polski.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Irek Dorożański





















