Do trzech razy sztuka, Rekord – Piast, zapowiedź

Już po raz trzeci w tym sezonie Piast zagra o punkty z Rekordem Bielsko Biała. Pojedynek tych dwóch drużyn zainauguruje pierwszą kolejkę rundy finałowej grupy mistrzowskiej.  

Bielszczanie bronią tytułu i jak przystało na najlepszą drużynę ostatnich dwóch sezonów są liderami w Futsal Ekstraklasie.  Podopieczni Andrzeja Szłapy mają na koncie 55. punktów i o 8. oczek wyprzedzają FC Toruń. Drużyna z Cygańskiego lasu nawet w przypadku zwycięstwa jeszcze nie zapewni sobie kolejnego tytułu, ale każde trzy punkty mocno ich do tego przybliżą. Rekord w tym sezonie we własnej hali wygrał wszystkie mecze, strzelając przy tym 83 gole i tracą tylko 23.

– Mamy sporą przewagę, ale wiemy też, że sport, a zwłaszcza piłka nożna, czy futsal bywają brutalne. Wystarczy jedna wpadka, aby stracić pewność siebie, co może nieść dalsze konsekwencje. Tak więc szampanów absolutnie nie chłodzimy. Mistrzostwo „oblejemy”, gdy będzie już przesądzone, a do tego jeszcze daleka droga – tak komentuje sytuację swojego zespołu dla oficjalnej strony klubu z Bielska – Andrzej Szłapa

Jednym z nielicznych zespołów, które były bliskie urwania punktów drużynie z Bielska był Piast. Gliwiczanie przegrali tam w rundzie rewanżowej tylko 4:6.

– Tamten mecz z Rekordem był do wygrania, ale w drugiej połowie, pierwszą bowiem  przespaliśmy. Bielszczanie mogli jeszcze zamknąć wynik przed przerwą. Potem obie drużyny się otworzyły, stąd mogło różnie się to skończyć – przypomina przebieg tego spotkani Mateusz Omylak.

Niebiesko-czerwoni  po 22. kolejkach z dorobkiem  36 punktów zajmują 6. miejsce, ale to może być mylne. Gdyby brać pod uwagę tylko mecze z rundy rewanżowej, to Piast traciłby do Rekordu ledwie jedno oczko. Śmiało więc możemy stwierdzić, że w sobotę zmierzą się ze sobą dwie najlepsze drużyny rundy rewanżowej.

Porażka w ostatniej kolejce z Orzeł Jelcz Laskowice zmniejszyła jednak szanse na zdobycie medalu, co byłoby pięknym ukoronowaniem  dobrej gry w ostatnich miesiącach, ale też nie są gliwiczanie bez szans. Zawodnicy na każdym kroku podkreślają, że motywacji im nie brakuje.

– Myślę, że musimy podejść do tego, tak jak dotychczas. Przede wszystkim skupiać się na każdym, najbliższym meczu, jak najlepiej się do niego przygotować i podchodzić do tych spotkań z podniesioną głową. Nie mamy już nic do stracenia, a jeszcze można coś ugrać – przekonuje Michał Grecz.

Ciekawie też zapowiada się pojedynek dwóch najlepszych strzelców obu drużyn. W zespole Rekordu  jest to Michał Marek, który w tym sezonie zdobył 32 bramki. W drużynie Piasta najwięcej trafień na koncie ma Rafał Franz – 12. Liczba znacznie mniejsza, ale Franz najlepiej zna bielski parkiet, bo w poprzednich sezonach reprezentował ten klub.

Spotkanie to zostanie rozegrane w Wielką Sobotę, nie będą jednak mogli gliwiczanie pozwolić sobie na huczne świętowanie, bo już w  środę rozegrają mecz rewanżowy Pucharu Polski. O godzinie 19:00 w małej hali gliwickiej Areny – Piast zmierzy się z Gattą Zduńska Wola.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze