Zawsze może być lepiej – Jose Pepo

Po kilkudniowej przerwie, futsalowa drużyna Piasta wróciła do treningów. Tym samym gliwiczanie rozpoczęli przygotowania do ostatniej już części sezonu, która rozpocznie się za trzy tygodnie.

Wcześniej jednak podopieczni Klaudiusza Hirscha  rozegrają pierwszy mecz półfinału Pucharu Polski. To wydarzenie będzie miało miejsce 24 kwietnia.

Dla tych zawodników, którzy ostatnio byli w bardzo dobrej formie, przerwa nie jest przez nich mile widziana. Dla innych jednak to okazja do wyleczenia urazów, a z takim problemem borykał się ostatnio Jose Pepo.

– Miesiąc temu pojawił się ból w kolanie, staw był niestabilny. Niestety wyeliminowało mnie to z treningów i gry prawie na miesiąc. Przeciwko Orłom zagrał z marszu, praktycznie bez treningu – mówi Jose Pepo.

Mecz w Jelczu-Laskowice nie zakończył się pomyślnie dla niebiesko-czerwonych. Gliwiczanie przegrali 0:3. Dla rozgrywającego Piasta był to jednak sentymentalny powrót. Dla Pepo był to bowiem pierwszy, polski klub w którym zresztą był jednym z najlepszych futsalistów.

– Fajnie było ponownie zagrać  w hali, gdzie przeżyłem tyle miłych chwil i poznałem fajnych ludzi. Kibice jeszcze mnie pamiętają, nawet po meczu wołali mnie po imieniu – uśmiecha się Hiszpan.

Piast już na dwie kolejki przed końcem sezonu zapewnił sobie prawo gry w grupie mistrzowskiej. Stało się tak po fantastyczniej rundzie rewanżowej, kiedy to gliwiczanie wygrali 9 z 11 spotkań.

– Ta pierwsza część sezonu nie była dla nas udana.  W drugiej jednak mocno poprawiliśmy grę zarówno w obronie jak i ataku. Mieliśmy też solidnego bramkarza, to wszystko przełożyło się na te wygrane i awans w tabeli.  – wyjaśnia.

Na ten moment Piast zajmuje 6 lokatę. Do miejsca medalowego gliwiczanie tracą 6 punktów.

– Miejsce 5-6 nie jest złą pozycją, ale zawsze może być lepiej. Postaramy się wygrać wszystkie mecze, które mamy do rozegrania, jesteśmy gotowi do walki o każdy punkt – przekonuje Pepo.

W poprzednim sezonie po rundzie zasadniczej zabrano połowę punktów To sprawiło, że liga była ciekawsza. W obecnej kampanii zrezygnowano jednak z podziału oczek, a od nowego sezonu  nie będzie nawet podziału na grupy.

– Pierwszy raz mam okazje grać takim systemem. Trzeba szukać plusów. Będzie okazja jeszcze raz zmierzyć się z zespołami z czołówki tabeli. Fajnie, bo będzie okazja do sprawdzenia się z dobrymi zespołami. Dla kibiców też mogą to być ciekawe mecze. – zauważa Jose Gutierrez Pepo.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze