Tak dobrej passy futsalowcy Piasta jeszcze nie zanotowali w swojej prawie trzyletniej historii. Gliwiczanie wygrali w tym roku już sześć spotkań z rzędu.
Zwycięstwa nad AZS UG Gdańsk czy Słoneczny Stok Białystok może nie zrobiły na kibicach futsalu zbyt wielkiego wrażenia, ale pokonanie FC Toruń 6:0 i to na parkiecie jeszcze niedawnego wicelidera odbiło się już szerokich echem.
Do tego jeszcze doliczyć należy dwa zwycięstwa w Pucharze Polski. Warto przy okazji zwrócić uwagę, że w tych ostatnich spotkaniach Klaudiusz Hirsch nie miał do dyspozycji wszystkich swoich podopiecznych. Po pucharowym starciu w Krośnie Odrzańskim z powodu kontuzji wypadł Michał Grecz. W Toruniu i Brzegu zabrakło Przemka Dewuckiego. Świetnie jednak do zespołu wszedł Douglas. Z meczu na mecz coraz lepiej prezentuje się Dominik Śmiałkowski. Po pięciomiesięcznej przerwie wrócił już Marek Bugański. Klaudiusz Hirsch ma wreszcie w kim wybierać i ma kto strzelać gole. Sergio Parra wskoczył na wyższym poziom. W każdym meczu ostatnio wpisuje się na listę strzelców.
Pogoń 04 Szczecin z dorobkiem ledwie 5 punktów zajmuje ostatnią pozycję w tabeli. W Gliwicach jednak nikt Zero-Czwórki nie lekceważy. Z takimi zespołami nie gra się łatwo, bo rywale nie mają już nic do stracenia. W każdym bowiem momencie może nastąpić przełamanie.
23 strzelone gole w lidze w tym roku plus 6 trafień w Pucharze Polski robią dodatkowe wrażenie. Dlatego warto w niedzielę przyjść do Areny i na żywo kibicować niebiesko-czerwonym. Jeśli jednak ktoś nie może, to mecz ten na żywo lub po jego zakończeniu można zobaczyć na TVcom.pl (TUTAJ)





















